W środę Widzew Łódź ogłosił, że Igor Jovicević zastąpił Patryka Czubaka na stanowisku trenera głównego. Chorwat jest już trzecim menedżerem klubu w tym sezonie. Na początku rozgrywek rolę tę pełnił Żeljko Sopić.
Niespodziewana decyzja Widzewa spotkała się z wieloma komentarzami w naszym kraju. W programie Kanału Sportowego swoją opinię na temat nowego trenera przedstawił Zbigniew Boniek, który był piłkarzem łódzkiego klubu w latach 1975-1982.
ZOBACZ WIDEO: Kibice uderzyli w Tuska. Zapytaliśmy Polaków, co o tym sądzą
- Wiedziałem, że coś się święci. Jovicević był przez kogoś widziany parę dni temu w Warszawie. Natomiast jest to trener z ciekawym CV, który coś dobrego zrobił - mówił były prezes PZPN.
51-letni Chorwat do czerwca br. prowadził Ludogorec Razgrad. W poprzednim sezonie zdobył z tym klubem potrójną koronę, sięgając po mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Bułgarii. Pracował też m.in. w Szachtarze Donieck (mistrzostwo Ukrainy w sezonie 2022/2023) oraz Dinamie Zagrzeb i słoweńskim NK Celje.
Zdaniem Bońka zatrudnienie Jovicevicia to inicjatywa Dariusza Adamczuka, który od października br. pełni w Widzewie rolę doradcy ds. sportu. 69-latek ocenił jednak, że zmiana na stanowisku trenera nie rozwiąże wszystkich problemów klubu. - To jest tylko pierwszy ruch, a takich musi być kilka poważnych, głębokich - stwierdził.
Dodajmy, że Widzew z dorobkiem 13 punktów zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli. Dotychczasowe wyniki są rozczarowujące dla jego władz, zwłaszcza w kontekście dużych wydatków na letnie transfery.