KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ostatni z "chłopców Stawowego" opuszcza GKS Katowice

Z końcem czerwca GKS Katowice opuściło dziewięciu graczy. W głównej mierze byli to zawodnicy sprowadzeni na Bukową przed duet trenerski Wojciech Stawowy - Marcin Gabor. Przez ostatni tydzień ważyły się losy przyszłości w śląski klubie Janusza Dziedzica.
Marcin Ziach
Marcin Ziach

Na przełomie sierpnia i września GKS Katowice plasował się w strefie spadkowej z zaledwie dwoma punktami na koncie. Zarząd klubu z Bukowej zdecydował się wówczas na zmianę szkoleniowca. Nowym trenerem został Wojciech Stawowy, który zdecydował się wzmocnić kadrę zawodnikami, których znał ze wspólnej pracy w poprzednich klubach, w głównej mierze w Cracovii i Arce Gdynia.

Tym sposobem do katowickiego klubu trafili Tomasz Sokołowski, Bartosz Karwan i Janusz Dziedzic, a zimą grono "chłopców Stawowego" poszerzyło się o Marka Pączka i Tomasza Mazurkiewicza. Dziś wiadomo już, że w przyszłym sezonie żaden z tych graczy w barwach GKS grał nie będzie. Przed tygodniem klub zdecydował się nie podpisywać nowych umów z czterema piłkarzami tego grona, uzupełnionymi przez Wojciecha Szalę (również trafił na Bukową za kadencji Stawowego), Piotra Piechniaka i Mateusza Srokę. Z Katowic odeszli także wypożyczeni z Korony Kielce i Pasów Michał Zieliński i Krzysztof Kaliciak.

Do samego końca ważyły się za to losy Dziedzica. 31-latek z siedmioma trafieniami na koncie był w minionym sezonie najskuteczniejszym strzelcem drużyny. Długo rozmawiał z działaczami Gieksy na temat warunków nowego kontraktu, ale ostatecznie rozmowy upadły i ostatni z zawodników ściągniętych przez były sztab szkoleniowy śląskiej drużyny z katowickim klubem się pożegnał.

- Rozmowy na temat nowego kontraktu Janusza Dziedzica zostały zakończone i nie otrzyma on od nas nowej oferty kontraktu - zapowiada Wojciech Cygan, dyrektor klubu ze stolicy Górnego Śląska. Wiadomość ta z pewnością nie zmartwi fanów Gieksy, którzy do Dziedzica mieli duże pretensje za słabą formę w końcówce sezonu. Katowicki klub znalazł już następcę doświadczonego gracza i jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, po powrocie drużyny z dwutygodniowego pobytu na Węgrzech zespół wzmocni testowany Libańczyk z niemieckim paszportem Omar El-Zein.

W gronie zawodników przymierzanych do Gieksy w dalszym ciągu znajdują się Tomasz Foszmańczyk, Bartosz Iwan, Mariusz Muszalik i Damian Świerblewski. Niewykluczone, że zawodnik z tego grona na Bukową tego lata jeszcze trafi.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6)
  • Misiek94 Zgłoś komentarz
    Ludzie, nie pierdzielcie!!! Kompletnie nie rozumiem, dlaczego zatrudnienie Stawowego "było największym błędem minionego sezonu"... PRZECIEŻ ON UTRZYMAŁ I LIGĘ!!! A kiedy przychodził, to
    Czytaj całość
    GieKSa jedną nogą była już w II lidze... Karwan w każdym meczu (w którym grał) był najlepszy na boisku! Przypomnijcie sobie drugą połowę meczu z Pogonią. Ze środkowych obrońców wolałbym wypieprzyć Kowalczyka niż Szalę. Sokoła też szkoda... Dziedzic? NIE MOŻNA BYŁO W TAKI SPOSÓB WYRZUCIĆ TYCH PIŁKARZY!!! Masakra...
    • Caro Zgłoś komentarz
      Ciekawe czy Dziedzicowi oszusci z GKS zaplacili juz cala zalegla kase? Na jego miejscu bym sie nie zgodzil i nie chcial tam grac.
      • Znawca Zgłoś komentarz
        Dziedzic mogl sie jeszcze w GieKSie przydac. Nierozsadny ruch dzialaczy...
        • Rosomac Zgłoś komentarz
          Maja pretensje matolki - ciekawe o co? - Janusz Dziedzic byl najlepszym zawodnikiem tej druzyny - kto widzial jego bramke z przewrotki w meczu z Nieciecza, czy super gola z rzutu wolnego z
          Czytaj całość
          Sandecja ten wie. Pozdro dla uczciwych a nie lokalnych karkow, rzadzacych tym klubikiem.
          • GieKSa Zgłoś komentarz
            Dziedzica z tej masy najbardziej mi żal. To jedyny grajek który miał umiejętności i robił różnicę na tle cienizny Stawowego
            • GKS Zgłoś komentarz
              Zatrudnienie Stawowego było największym błędem minionego sezonu w Katowicach
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×