Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LIGA total! Cup: Pewny tryumf Borussii, solidny Piszczek, aktywny i nieskuteczny Lewandowski

Towarzyski turniej poprzedzający sezon Bundesligi padł łupem mistrzów Niemiec. Borussia w finale po dobrym meczu pokonała 2:0 Hamburger SV. Przy drugim trafieniu spory udział miał Robert Lewandowski, który wszedł na boisko po przerwie.
Konrad Kostorz
Konrad Kostorz

Finałowa rywalizacja na Coface Arena toczyła się w bardzo szybkim tempie. Przeważali zgodnie z oczekiwaniami Borussen, lecz świetnie powstrzymywał ich młody bramkarz HSV, Tim Mickel. Hamburczycy nie pozostawali jednak dłużni zwłaszcza za sprawą bohatera półfinału z Bayernem, Heung-Min Sona.

Spośród Polaków Juergen Klopp od 1. minuty desygnował do gry tylko Łukasza Piszczka. 26-latek nie zawiódł w defensywie, ale też nie wywarł większego wpływu na poczynania w ataku. Po zmianie stron na murawie pojawił się Robert Lewandowski. Snajper biało-czerwonych grał na pozycji ofensywnego pomocnika, podczas gdy na "szpicy" biegał Mohamed Zidan.

"Lewy", podobnie jak Ivan Perisić, był widoczny i często miał piłkę przy nodze, ale gdy w 40. minucie świetnie na wolne pole podał mu Chris Loewe nie potrafił właściwie zgasić piłki. Po chwili Polak zdecydował się na odważną indywidualną szarżę, lecz w polu karnym tuż przed oddaniem strzału zabrał mu futbolówkę Dennis Diekmeier.

Co nie udało się kadrowiczowi Franciszka Smudy, uczynili jego partnerzy. W 50. minucie Loewe celnie dośrodkował na długi słupek na głowę Felipe Santany i zrobiło się 1:0. Po ledwie 100 sekundach Lewandowski obsłużył prostopadłym podaniem Damiena Le Talleca, po strzale którego piłkę skutecznie dobił Zidan. Z powodu kontuzji na boisku zabrakło Jakuba Błaszczykowskiego.

W spotkaniu o 3. miejsce również nie zabrakło wielkich emocji. Po 60 minutach Bayern remisował 2:2 z FSV Mainz po golach Nikolce Noveskiego (11') Davida Alaby (30'), Nilsa Petersena (57' z karnego), i Antony'ego Ujaha (59'). "Jedenastki" lepiej egzekwowali podopieczni Juppa Heynckesa, który ostatecznie zwyciężyli 5:4.

Borussia Dortmund - Hamburger SV 2:0 (0:0)
1:0 - Santana 50'
2:0 - Zidan 51'

Skład Borussii: Langerak - Piszczek (31' Kringe), Santana, Hummels (31' Hornschuh), Loewe - Kehl (31' Vrancić), Gundogan - Leitner (31' Perisić), Kagawa (31' Lewandowski), Le Tallec - Zidan.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Bartek Zgłoś komentarz
    Czarny80 to chyba nie oglądałeś tego meczu jak Kagawa gubił piłki,podawał po autach i nie wykorzystał 2 100% okazji i to jest już 2 taki mecz tego zawodnika
    • Czarny80 Zgłoś komentarz
      Bartku - fanatyku. Co ty wiesz o BVB ? ten "Japoniec". Miażdzy Lewego pod względem szybkości zwrotności i utrzymania się przy piłce. Zresztą nie ma co porównywać pomocników,
      Czytaj całość
      oczywiście lewy lepiej by grał na swojej nominalnej pozycji, ale zobaczymy jak Barrios i Zidan dadzą radę w tym sezonie. ;]
      • Bartek Zgłoś komentarz
        Lewy jest szykowany raczej jako cofnięty z Bariosem,Dziś Lewandowski przyćmił Kagawe taka jest prawda i jak ten japaniec tak będzie grał jak dziś to Robert nie ma co się martwić,bo gdy
        Czytaj całość
        się pojawił to zaczęło się coś dziać.Utrzymywanie się przy piłce drybling,szybkość,prostopadłe podania.To są teraz atuty Roberta
        • BVB FAN Zgłoś komentarz
          Lewy nie grał jako napastnik tylko ofensywny pomocnik.Jak w drugiej połowie wszedł to BVB zaczło zagrażać pod bramką HSV.Powiem dobry występ Lewego !
          • kłeszczyn Zgłoś komentarz
            CHRIS LOEWE - skad oni go wytrzasneli i skad on sie wzial w pierwszym skladzie nagle?
            • nabuchodonozor Zgłoś komentarz
              czyli Lewy jest juz napastnikiem nr 3, bo przeca nie ma Barriosa
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×