Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kłopotów chorobowych Widzewa ciąg dalszy. Oziębała w szpitalu!

W miniony weekend podopiecznych trenera Widzewa, Radosława Mroczkowskiego zaatakował wirus grypy żołądkowej, który spowodował absencję niektórych zawodników w sobotnim meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Niektórzy jednak zdecydowali wyjść na boisko, co kosztowało ich dużo wysiłku i zdrowia.
Bartosz Koczorowicz
Bartosz Koczorowicz

Jak doniósł w niedzielny wieczór nieoficjalny serwis widzewiak.pl, napastnik Widzewa, Przemysław Oziębała, stracił w wyniku sobotniej gry, będąc chorym, aż 5 kg. Piłkarz czerwono-biało-czerwonych trafił do szpitala. W przypadku braku przeciwwskazań zawodnik opuści mury placówki medycznej we wtorek. Z pomocy lekarskiej musiał skorzystać także Krzysztof Ostrowski, który jednak nie podzielił losu Oziębały, przez co może od poniedziałku trenować z zespołem.

Poza wymienionymi dwoma graczami, na grę tuż po wykurowaniu się z choroby zdecydowali się także: Hachem Abbes, Jakub Bartkowski oraz Ugochukwu Ukah. W podstawowym składzie wybiegł jednak tylko pierwszy z nich. Bartkowski wbiegł na boisko w drugiej połowie meczu, zmieniając Ostrowskiego, a Nigeryjczyk przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.

W meczowej osiemnastce Widzewa na mecz z Podbeskidziem nie znaleźli się Jarosław Bieniuk, który oprócz grypy żołądkowej nabawił się także kontuzji pleców oraz przeziębiony Souhaiel Ben Radhia.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
widzewiak.pl
Komentarze (2):
  • Max Zgłoś komentarz
    5 kg. w 63 minuty, niezle. Ale tak powaznie, to wlasnie takim pilkarzom nalezy sie szacunek za poswiecenie. Tak sie zdobywa uznanie, jak mowil kiedys Dudek ;). Nie to co frajer małecki ktory
    Czytaj całość
    obraza sie na caly swiat za to ze trener sciagnal go z boiska bo byl wzmocnieniem druzyny przeciwnej.
    • Remle Zgłoś komentarz
      Widzew ma szczęście, że jesienią nabił dużo punktów. W innym wypadku obok ŁKS byłby kandydatem do spadku. Jedyna nadzieja dla ŁKS i Widzewa to połączenie sił i wspólna gra w lidze.
      Czytaj całość
      Innego wyjścia dla tych klubów już nie ma
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×