Meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała zbyt miło nie będzie wspominał Sebastian Mila, kapitan wrocławskiego Śląska. Nie dość, że jego drużyna nie zdołała zwyciężyć, to on boisko opuścił z kontuzją. Poniedziałkowe badania wykazały, że Mila naderwał mięsień dwugłowy uda.
- Na szczęście naderwanie jest minimalne, ma mniej niż centymetr długości - uspokaja doktor Wojciech Sznajder, który dba o stan zdrowia wicemistrzów Polski. W najbliższych dniach kapitan WKS-u ma przechodzić zabiegi rehabilitacyjne. Dostał on też zakaz wykonywania jakiegokolwiek innego wysiłku. - Przez całą niedzielę odpoczywałem i czuję się już zdecydowanie lepiej. Mam cichą nadzieję, że pojadę z zespołem do Gdańska na mecz z Lechią - komentuje sam piłkarz.
Na razie nie wiadomo, kiedy Mila wznowi treningi. Najpóźniej w czwartek ma on zostać poddany kolejnym badaniom.