Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Obrona Warty najsłabsza od 9 lat (wideo)

W spotkaniu z Miedzią Warta zagrała kompromitująco w obronie i straciła aż pięć bramek. Aby odszukać poprzedni taki przypadek, trzeba się cofnąć o dziewięć lat!
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Wcześniej zieloni dali sobie wbić pięć goli w sezonie 2003/2004. Występowali wówczas w gr. 2 III ligi i w 12. kolejce ulegli na wyjeździe Kujawiakowi Włocławek 2:5. Trenerem ekipy ze stolicy Wielkopolski był wtedy Wojciech Wąsikiewicz.

W zespole rywala Warty hat-trick skompletował Damian Staniszewski - później kilkakrotnie przymierzany do klubu z Drogi Dębińskiej, choć ostatecznie tam nie trafił. Pozostali strzelcy bramek to: Aleksandr Majić i Michał Trzeciakiewicz (dla Kujawiaka) oraz Piotr Najewski i Dariusz Reyer (dla Warty). Po sezonie 2003/2004 zespół z Włocławka awansował na zaplecze ekstraklasy, a zieloni uplasowali się na 8. pozycji.

W aktualnych rozgrywkach ekipa Czesława Owczarka straciła już 25 bramek, co daje średnią 1,56 na jedno spotkanie. Wynik jest bardzo słaby w porównaniu do poprzednich sezonów, gdy zieloni dysponowali gorszym składem.

Liczba bramek straconych przez Wartę po 16 kolejkach (od momentu awansu do I ligi):
2007/2008 - 26
2008/2009 - 28
2009/2010 - 18
2010/2011 - 27
2011/2012 - 17
2012/2013 - 25

Bramki z meczu Miedź Legnica - Warta Poznań (za lca.pl):

Kapitalny mecz i grad goli w Legnicy! - relacja z meczu Miedź Legnica - Warta Poznań

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Bodiczek Zgłoś komentarz
    Zimą cały środek obrony powinien zostać wymieniony. Przez cała rundę przekonywaliśmy się, że jakkolwiek zostanie zestawiona ta formacja, to skutki są beznadziejne. Czester wypróbował
    Czytaj całość
    chyba wszystkie możliwości i ani razu nie udało mu się znaleźć pary stoperów spełniającej oczekiwania. Mnie osobiście bardzo zawiódł w Legnicy Adrian Bartkowiak. To twardziel, który nieraz pokazał, że nie odstawia nogi, walczy na całej szerokości boiska i nie daje się przejść. Tymczasem przeciwko Miedzi popełniał takie wielbłądy, że głowa mała. Cały ten marny występ podsumował jeszcze samobójczą bramką.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×