Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariusz Rumak: Gramy o honor i dla tych wspaniałych kibiców

Lech Poznań stracił już szanse na mistrzostwo Polski, a w tabeli żadna z ekip nie zdoła go wyprzedzić. Pomimo tego Kolejorz zremisował w czwartek 1:1 ze Śląskiem we Wrocławiu.
Artur Długosz
Artur Długosz

- W takim składzie i z takimi problemami, trzeba być zadowolonym z wyniku. Zagraliśmy eksperymentalnie w linii obrony, nie mieliśmy nawet okazji, żeby taki wariant przetrenować, ale myślę, że zawodnicy spełnili swoje zadanie. Plan mieliśmy taki, żeby grać głębiej w obronie i przechodzić szybko do kontrataku. Parę takich wyjść mieliśmy niezłych i przy odrobinie wyrachowania, mogliśmy stworzyć sobie więcej sytuacji - mówił po meczu ze Śląskiem Wrocław szkoleniowiec Kolejorza.

- Mam nadzieje, że wyleczymy te urazy i zagramy dobry mecz w niedzielę. My gramy o honor, tabela - jeśli chodzi o pierwsze, drugie miejsce - jest już ustawiona i gramy dla tych wspaniałych kibiców, którzy za nami jeżdżą. Na pewno zostawiliśmy dużo zdrowia, serca, ale zabrakło jakości - dodał Mariusz Rumak.

Opiekun drużyny z Poznania komplementował także grę WKS-u. Podopieczni Stanislava Levego walczą o trzecie miejsce w tabeli na koniec sezonu, a przed nimi jeszcze potyczka z Legią Warszawa. - Śląsk gra jedną z najlepszych piłek w tym momencie w kraju. Było to już widać w ich meczu z Jagiellonią. Widać organizację, klasę indywidualną - skomentował trener. - Śląsk ma piłkarzy do gry kombinacyjnej. Uchylając rąbka tajemnicy, są momenty w których po odbiorze piłki można im zrobić krzywdę - dodał.

Kolejorz natomiast stracił szanse na mistrzostwo Polski po niedawnej porażce na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - We wtorek nic nie mówiliśmy o Podbeskidziu. Od początku powiedziałem, że zaczynamy okres przygotowawczy. Zaczęło się od wtorku, każdy z piłkarzy dostał czystą kartę. Tylko pracą mnie przekonają - wyjaśniał Rumak.

- Byłem bardzo zły po tamtym meczu, kibice i piłkarze też. Te wszystkie nasze mechanizmy w tamtym spotkaniu nie zadziałały. Oni strzelili dwie fajne, ale dla mnie - kuriozalne bramki. Wiedząc, że mamy już drugie miejsce powiedziałem: stop, basta, honor dla tego zespołu za drugie miejsce. Trzeba wiedzieć ile wysiłku to kosztuje. Teraz zaczynamy nowy rozdział, nowy sezon. Gramy o mistrzostwo, Puchar Polski i europejskie puchary - podkreślił.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×