KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Adam Nawałka: Cracovia sprowadziła nas na ziemię

Górnik Zabrze nie zdołał przedłużyć passy zwycięstw z rzędu i w potyczce z Cracovią musiał uznać wyższość rywala. - Mam nadzieję, że wyciągniemy naukę z tej lekcji - mówi Adam Nawałka.
Marcin Ziach
Marcin Ziach

- Trzeba przyznać, że Cracovia grała bardzo solidny futbol. Widać, że jest to drużyna bardzo dobrze zorganizowana, zarówno w grze defensywnej, jak i w ofensywie. Krakowianie byli od nas drużyną lepszą i widać, że realizowana wizja trenera, by krok po kroku zmierzać do celu jest słuszna i przynosi efekty - ocenia Adam Nawałka, trener zabrzańskiej drużyny.

Doświadczony szkoleniowiec nie miał problemów ze wskazaniem przyczyny porażki w poniedziałkowej potyczce. - Po raz kolejny potwierdziło się to, co chciałem się przekazać, jeśli chodzi o zachowanie spokoju po ostatnich wynikach, jakie przypadły nam w udziale. Ten mecz pokazał też, że nasza jakość przy absencji 2-3 zawodników podstawowego składu jest diametralnie różna - przekonuje 56-latek.

Nawałka wskazał receptę na sukces Górnika. - Podstawą jest to, by twardo stąpać po ziemi. Cały czas trzeba pracować nad drużyną, a nie spoczywać na laurach. Muszę zaangażowanie moich zawodników pochwalić, bo widać, że nie boją się oni ciężkiej pracy. Jeśli czas pozwoli, to oni będą robić postępy. Czas jest jednak nieubłagany i chcąc walczyć o wysokie lokaty musimy mieć tego świadomość. Cracovia sprowadziła nas na ziemię - przyznaje opiekun drużyny z Roosevelta.

Porażka z Pasami to dla sztabu szkoleniowego zabrzan cenny materiał do analizy. - Nikt z nas nie opuszcza głów. Traktujemy ten mecz jako kolejne doświadczenie. Pokazał on nam, jakie mamy braki w ataku, jak i w grze obronnej. Nam dała się we znaki stara piłkarska prawda, że jeśli nie można meczu wygrać, to trzeba go zremisować. Żeby jednak tak się stało, to nie można popełniać ewidentnych błędów - podkreśla charyzmatyczny szkoleniowiec.

Jedyna w tym meczu bramka padła po indywidualnym błędzie Seweryna Gancarczyka, który zbyt krótko zgrywał piłkę głową i ta padła łupem Saidi'ego Ntibazonkizy. - Nie mam pretensji o to, że jeden czy drugi zawodnik popełnił błąd, bo każdy ma do tego prawo. Chciałbym jednak, żebyśmy to potraktowali jako nauczkę na przyszłość. Zostało jeszcze kilka meczów i musimy jako cała drużyna wyciągnąć wnioski - wskazuje Nawałka.

Chcesz być na bieżąco z newsami o futbolu? Polub nas na Facebooku!

- Stracona bramka wyraźnie podcięła nam skrzydła, bo o ile organizacja gry nie stała na zadowalającym poziomie, to po przerwie, kiedy zaczynaliśmy przejmować inicjatywę w środku pola straciliśmy bramkę. Powtórzę raz jeszcze, że nikogo za tę sytuację nie ganię. Chciałbym, żebyśmy naprawdę z tego meczu wyciągnęli lekcje i pokazali charakter w następnym spotkaniu - puentuje trener drużyny 14-krotnych mistrzów Polski.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×