Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Artur Boruc zawinił przy dwóch bramkach! Dramatyczny mecz na Stadium of Light

Dramatyczny przebieg miał mecz Sunderland - Southampton. Nie popisał się w nim Artur Boruc, który zawinił przy obu golach dla Czarnych Kotów.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

Kapitalnie mecz rozpoczął się dla Southampton. Już w czwartej minucie Jay Rodriguez przyjął sobie piłkę przed polem karnym, a następnie uderzył z woleja nie do obrony dla Vito Mannone'a. Święci mieli ogromną przewagę. Byli w posiadaniu piłki przez 79 procent czasu! 

Kiedy w 31. minucie Dejan Lovren zdobył gola na 2:0 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wydawało się, że Sunderland nie podniesie się. Tym bardziej, że grał bardzo słabo i nie potrafił wyjść nawet z własnej połowy. Tymczasem 60 sekund po trafieniu Lovrena gospodarze zdobyli bramkę. Adam Johnson dośrodkował w pole karne, gdzie Fabio Borini uniknął spalonego i chociaż nieczysto trafił w piłkę, to ta znalazła drogę do siatki. Lepiej w tej sytuacji mógł zachować się Artur Boruc.

Po zmianie stron sytuacja zaczęła wracać do tej sprzed przerwy, kiedy dłużej przy piłce utrzymywali się goście. Jednak Czarne Koty zareagowały już dużo lepiej i powoli gra zaczęła się wyrównywać. 

Adam Johnson przed tygodniem popisał się hattrickiem i teraz też wpisał się na listę strzelców. Jego mocny strzał leciał wprost w Boruca, jednak Polak źle interweniował i futbolówka znalazła się w jego świątyni. 

W końcówce spotkania pogubił się sędzia. Na 17. metrze wycięty został Gaston Ramirez. Arbiter nie dostrzegł przewinienia, a piłkarz Southampton na noszach opuścił murawę z prawdopodobnie z poważną kontuzją. W tym samym czasie z bólu zwijał się Lovren i on także o własnych siłach nie był w stanie zejść do szatni. Wprawdzie nosze znalazły się, ale to sztab Sunderlandu musiał znieść gracza Southampton. 

Ta niecodzienna sytuacja sprawiła, że sędzia doliczył aż siedem minut, w której nie padło rozstrzygnięcie. Boruc mógł dużo lepiej zachować się przy obu golach, a na dodatek w końcówce spotkania przygotowana była zmiana Polaka. Najprawdopodobniej odnowił mu się uraz. Ostatecznie dotrwał do ostatniego gwizdka sędziego. 

Sunderland - Southampton 2:2 (0:2)
0:1 - Rodriguez 4'
0:2 - Lovren 31'
1:2 - Borini 32'
2:2 - Johnson 71'

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • Radosław Bujek Zgłoś komentarz
    Boruc przy bramkach nie miał szczęścia, ale tytuł tego artykułu jest przesadzony i to bardzo mocno. A tak AB bronił w tym meczu:
    Czytaj całość
    http://www.videos-football.com/en/video-619616-18-01-14-epl-artur-boruc-vs-sunderland-hq-full.html
    • flotaoldboy Zgłoś komentarz
      Nigdy nie byłem zwolennikiem Boruca, po prostu nie lubię zarozumiałych ludzi, a takie niestety pozostawia wrażenie w każdym wywiadzie. Po meczach kadry, posłuchajcie tego co mówi, same
      Czytaj całość
      slogany i to wyświechtane. Jak wodę odcisnąć nic nie zostaje.
      • Sadzik78 Zgłoś komentarz
        nie zgadzam się z tym tytułem, że boruc zawinił przy dwóch bramkach - kompletna bzdura a redaktor, który to pisał może jest specjalistą od gry w warcaby. Pierwszy gol był trudny a przy
        Czytaj całość
        drugim zabrakło refleksu i szczęścia bo piłka po interwencji boruca odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. W taki sposób mozna komentować każdy mecz...żenada...
        • kokojamboo Zgłoś komentarz
          Gdzie byli obrońcy???
          • pablo80 Zgłoś komentarz
            Przy pierwszej i drugiej Arturowi brakło wybicia. Czy jest to błąd? Raczej nazwałbym to nie wejściem w akcje. Dodatkowo jakiejś ujmy mu te bramki nie przynoszą.
            • jerrypl Zgłoś komentarz
              Co do błędów, to przy pierwszej bramce Boruc się nie popisał, choć zrzucanie całej winy na niego byłoby nadużyciem, ale wydaje mi się że dało się to wyjąć. Druga bramka to
              Czytaj całość
              ewidentny błąd Boruca. Strzał był mocny, owszem, tylko co z tego? Bramkarz nie ma prawa puszczać takich strzałów.
              • Hej Apator Zgłoś komentarz
                Faul Browna skandaliczny.Za takie cos powinny dawac 10 meczow kary a nie za głupia odzywke czy ugryzienie.Ramirezowi sie stopa w bardzo nienaturalny sposob wygieła.Cos potwornego...
                • Mietek Szcześniak Zgłoś komentarz
                  Wypadałoby, aby pseudoredaktorek zanim wypoci kolejnego gniota obejrzał chociaż to, o czym ma zamiar pisać.
                  • Mef eSTe Zgłoś komentarz
                    Przy pierwszej bramce Boruc nic więcej nie mógł zrobić, borini był zbyt blisko bramki a Boruc był jeszcze zasłonięty. Przy drugiej bramce Boruc się nie popisał...
                    • Alain Zgłoś komentarz
                      Nie wiem czym się sugerował sędzia nie gwiżdżąc tego faulu w końcówce. Ułamek sekundy wcześniej był co prawda jakiś tam minimalny kontakt obrońcy z piłką, ale jeśli tak arbiter
                      Czytaj całość
                      piłkarski interpretuje przepisy to brak słów.
                      • kasyx Zgłoś komentarz
                        Zgadzam się z poprzednikami. Można się ewentualnie przyczepić do drugiej bramki, strzał był bardzo silny i piłka przełamała ręce Boruca.
                        • Bafana Zgłoś komentarz
                          Pierwszej bramki nie widziałem, ale przy drugiej nie powiedziałbym, że zawinił, strzał był bardzo mocny a piłka w ostatniej chwili skręciła bliżej lewej ręki Boruca, no i
                          Czytaj całość
                          "przełamała" ją... W drugiej połowie bronił pewnie.
                          • Jedi Zgłoś komentarz
                            Czy ja wiem czy zawinił?
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×