Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Łukasz Hanzel: Sami zamykamy sobie drogę do ósemki

Piłkarze Piasta Gliwice chcieli dzięki spotkaniu z Podbeskidziem zapomnieć o porażce z Lechem Poznań 0:4. Niebiesko-czerwoni nie zdołali jednak zwyciężyć i ich sytuacja jest coraz gorsza.
Sebastian Kordek
Sebastian Kordek

Niebiesko-czerwoni nie zdołali pokonać Podbeskidzia Bielsko-Biała, przez co nie udało im się zmazać plamy z poprzedniej kolejki. - Na pewno chcieliśmy ten mecz wygrać, choć nie było łatwo po ostatnim spotkaniu z Lechem. W Poznaniu przegraliśmy wysoko i z Podbeskidziem chcieliśmy się odkuć, ale przede wszystkim zagrać na zero z tyłu. Oczywiście liczyliśmy na stworzenie sytuacji i one były, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy. Szkoda, bo gdybyśmy otworzyli wynik, to grałoby się łatwiej - powiedział dla portalu SportoweFakty.pl Łukasz Hanzel, pomocnik Piasta Gliwice.

Do pierwszego składu wrócił Wojciech Kędziora i niewiele brakowało, aby napastnik wpisał się na listę strzelców. - Widać, że piłka szuka Wojtka w polu karnym i mamy nadzieję, że od kolejnego meczu będzie on już trafiał do siatki. Bardzo na to liczymy, bo potrzebujemy bramek i zwycięstw - przyznał 27-latek.

Kibice Piasta mają już dość postawy swoich piłkarzy. Dali o tym znać po ostatnim gwizdku sędziego. - Kibic wymaga zwycięstwa i nie ma co się dziwić takiej reakcji. Z pewnością nie było tak, że nie chcieliśmy tego meczu wygrać, ale musimy zrozumieć, że fani chcą wygranej. I tak należą im się podziękowania, bo przez całe spotkanie ładnie nas dopingowali i nie było żadnych gwizdów. Dopiero po wszystkim się one zaczęły, ale sympatycy mają prawo do tego, aby wyrazić swoją opinię - zaznaczył były zawodnik KGHM Zagłębia Lubin.

Przedsezonowym celem gliwiczan była grupa mistrzowska. Obecnie cel ten wydaje się nie do zrealizowania. - Ósemka odjeżdża i sami sobie zamykamy do niej drogę. Takie mecze jak na Widzewie, gdzie gramy w przewadze i prowadzimy 1:0, to musimy wygrać. Tak samo było z Podbeskidziem, ale niczego już nie można zmienić i trzeba grać dalej, bo takie jest życie - stwierdził piłkarz Piastunek.

W najbliższej kolejce podopieczni Marcina Brosza zmierzą się na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Nawet punkt przywieziony z Cichej byłby w obecnej dyspozycji drużyny z Okrzei dużym zaskoczeniem. - Przecież nie pojedziemy do Chorzowa i nie położymy się na boisku, tylko będziemy walczyć o zwycięstwo. Ta nasza seria jest już długa, bo wynosi aż siedem meczów, ale zrobimy wszystko, żeby zgarnąć pełną pulę - podsumował Łukasz Hanzel.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Jakub Szumski: To czy ktoś na nas gwiżdże czy bije nam brawo nie ma dla nas żadnego znaczenia

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×