Kokpit Kibice

Pogoń Siedlce pewna I ligi, awans oddala się od Siarki! - wyniki 33. kolejki gr. wschodniej II ligi

W hitowym spotkaniu przedostatniej serii gier grupy wschodniej II ligi Pogoń Siedlce ograła Siarkę Tarnobrzeg. Tym samym siedlczanie są już pewni awansu na zaplecze ekstraklasy.
Mateusz Lis
Mateusz Lis

Pogoń Siedlce była w niezłej sytuacji przed meczem z Siarką. Wygrywając w niedzielę, niezależnie od innych wyników, siedlczanie zapewniali sobie awans na zaplecze ekstraklasy. Na łatwe punkty nie było jednak co liczyć, bowiem o awans walczą również tarnobrzeżanie, a na ich potknięcia czekają tylko gracze Wigier Suwałki. W Siedlcach pierwsza połowa nie zwiastowała nic dobrego dla gospodarzy. To Siarka prowadziła już od 6. minuty, gdy bramkę po dośrodkowaniu z prawej strony strzelił Marcin Figiel. Do tego przyjezdni byli zespołem groźniejszym, ale nie potrafili podwyższyć prowadzenia. Zemściło się to na nich po godzinie gry. Z dośrodkowaniem Cezarego Demianiuka minął się Bartosz Tarachulski, ale na miejscu był Hubert Tomalski i skutecznie zamknął akcję.

Od tego momentu gra się wyrównała, a oba zespoły miały swoje okazje. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się w końcówce meczu. Bartłomiej Makowski przewinił w polu karnym. Arbiter podyktował "jedenastkę", a do tego ukarał gracza gości drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną, kartką. Zagotowało się w tym momencie w sztabach obu drużyn, nerwy puściły gościom. Czerwoną kartkę ujrzał Bartosz Sulkowski oraz będący już na ławce rezerwowych Marcin Truszkowski. Pomimo tego zamieszania zimną krew zachował Krystian Wójcik i wykorzystał rzut karny. Gospodarze dobili rywali w doliczonym czasie gry, gdy Demianiuk minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.


Z porażki Siarki skorzystały Wigry Suwałki, które nie miały problemów z ograniem słabej Concordii Elbląg. Suwalczanie zaaplikowali rywalom trzy bramki i zachowali przy tym czyste konto. Wigrom do awansu wystarczy remis w ostatniej kolejce. Ich rywalem za tydzień będzie Stal Rzeszów, która musi wygrać, aby liczyć jeszcze na utrzymanie. Suwalczanie będą jednak mieli atut własnego boiska i to oni będą faworytem. Siarkę czeka pojedynek z Concordią, a więc wydają się to pewne trzy punkty. Najbardziej okazałe zwycięstwo na nic się jednak nie zda, jeżeli Wigry zdobędą choćby jeden punkt.

Z ulgą odetchnąć mogą Stale - Stalowa Wola oraz Mielec i Legionovia Legionowo. Te kluby w tym sezonie są już pewne utrzymania. Najłatwiejsze zadanie miała Stalówka, która grała z ligowym outsiderem - Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Spotkanie mogło jednak rozpocząć się sensacyjnie. Po strzale z dystansu Rafała Melona jeden z obrońców zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. "Jedenastkę" fatalnie zmarnował jednak Uros Smolović. Stalowolanie nie grali wielkiego meczu, ale po przerwie zdołali zapewnić sobie zwycięstwo i utrzymanie. Najpierw bramkę strzałem z woleja zdobył Mateusz Kantor, a wynik rywalizacji ustalił Michał Czarny wykorzystując błąd bramkarza.

Trudniejszy rywal stanął naprzeciwko Legionovii, która na wyjeździe mierzyła się z walczącą o utrzymanie Limanovią. Goście lepiej rozpoczęli spotkanie. W 18. minucie po ogromnym zamieszaniu w polu karnym i tym jak piłka odbiła się od poprzeczki gola z bliska strzelił Kamil Tlaga. Niemal do końca meczu wynik był sprawą otwartą, lepszym zespołem byli goście, którzy marnowali sytuacje. Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Kontrę drużyny ładnie wykończył Dawid Ryndak. Dodatkowo w samej końcówce limanowian strzałem marzenie pogrążył Antonio Calderon.

Planowe zwycięstwo odniosła Stal Mielec, która uporała się z fatalnie grającym w ostatnich tygodniach Pelikanem Łowicz. Niespodziewanie, już w ósmej minucie, prowadzenie objęli przyjezdni, a do siatki trafił Piotr Koman. Biało-zieloni z prowadzeni cieszyli się tylko 120 sekund, a do wyrównania doprowadził Damian Skiba strzałem z okolic pola karnego. Wynik meczu ustalił Krystian Getinger. Wcześniej gospodarze kilkoma podaniami rozklepali defensywę gości i napastnik mielczan musiał tylko dopełnić formalności z bliska.

Tuż nad strefą spadkową znajdują się Wisła Puławy i Znicz Pruszków (co ciekawe zespoły te zagrają ze sobą w ostatniej kolejce). Puławianie tylko zremisowali z Olimpią Elbląg, która jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym spadkowiczem. Duma Powiśla prowadzenie objęła tuż przed przerwą, gdy rzut karny wykonywał Konrad Nowak. Bramkarz elblążan był bliski skutecznej interwencji i sparowania piłki. Futbolówka zatrzepotała jednak w siatce, a golkiperowi przyjezdnych zapisano trafienie samobójcze. Gościom udało się wyrównać na około kwadrans przed zakończeniem spotkania. Punkt Olimpii zapewnił Rafał Leśniewski.

Niespodziewanej porażki doznał Znicz Pruszków. Pruszkowianie ulegli w Lublinie, a zwycięstwo gospodarzom dał oczywiście niezawodny Maciej Tataj. Motor objął prowadzenie w 36. minucie. Damian Kądzior dobrze podał w pole karne, gdzie formalności dopełnił wspomniany już Tataj. Przyjezdni wyrównali po godzinie gry. Sytuację sam na sam wykorzystał Adrian Paluchowski. Tataj po raz drugi do siatki trafił dziesięć minut przed końcem i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

Zwycięstwo odniosła Stal Rzeszów, ale rzeszowianom ciężko będzie się utrzymać w II lidze. Bez punktów ze stolicy Podkarpacia wracała Garbarnia Kraków. Gospodarze objęli prowadzenie na początku spotkania. Dobre podanie partnera wykorzystał Łukasz Szczoczarz zdobywając bramkę z najbliższej odległości. Wyrównanie padło po niespełna półgodzinie gry. Fatalny błąd popełnił Dominik Bednarczyk, który nie zrozumiał się ze swoim bramkarzem i skierował piłkę głową do własnej bramki. Wynik meczu, jeszcze w pierwszej połowie, ustalił Piotr Prędota. Napastnik Stali wykorzystał bierną postawę defensorów gości przy rzucie wolnym.

Mecz, bez większego znaczenia dla układu sił w tabeli, odbył się w Radomiu. Zagrały tam dwa, już zdegradowane kluby. Radomiak udanie pożegnał się z publicznością w tym sezonie i ograł skromnie Olimpię Zambrów. Po półgodzinie gry na listę strzelców wpisał się Marcin Orłowski wykorzystując dobre podanie na wolne pole. Zieloni mogli wygrać wyżej, ale w bramce dobrze spisywał się Piotr Czapliński

Jesteśmy na Facebook'u! Dołącz do nas!

Wyniki 33. kolejki gr. wschodniej II ligi:

Pogoń Siedlce - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (0:1)
0:1 - Figiel 6'
1:1 - Tomalski 60'
2:1 - Krystian Wójcik 85' (k.)
3:1 - Demianiuk 90+1' 

Concordia Elbląg - Wigry Suwałki 0:3 (0:1)
0:1 - Żebrowski 35'
0:2 - Radzio 77'
0:3 - Mackiewicz 87'

Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Stal Stalowa Wola 0:2 (0:0)
0:1 - Kantor 57'
0:2 - Czarny 69'

Limanovia Limanowa - Legionovia Legionowo 0:3 (0:1)
0:1 - Tlaga 18'
0:2 - Ryndak 90'
0:3 - Calderon 90+4'

Stal Mielec - Pelikan Łowicz 2:1 (1:1)
0:1 - Koman 8'
1:1 - Skiba 10'
2:1 - Getinger 60'

Wisła Puławy - Olimpia Elbląg 1:1 (1:0)
1:0 - Zoch 42' (sam.)
1:1 - Leśniewski 74'

Motor Lublin - Znicz Pruszków 2:1 (1:0)
1:0 - Tataj 36'
1:1 - Paluchowski 60'
2:1 - Tataj 80'

Stal Rzeszów - Garbarnia Kraków 2:1 (2:1)
1:0 - Szczoczarz 11'
1:1 - Bednarczyk 27' (sam.)
2:1 - Prędota 45'

Radomiak Radom - Olimpia Zambrów 1:0 (1:0)
1:0 - Orłowski 30'

II liga gr. wschodnia 2013/2014

M Drużyna M Z R P Bramki Pkt

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×