KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były prezes Górnika Zabrze chciał ogłosić upadłość klubu?

Górnik Zabrze znajduje się w bardzo trudnej sytuacji organizacyjno-finansowej. Zawodnicy i sztab szkoleniowy klubu z Roosevelta nie otrzymują wynagrodzeń, a kasa świeci pustkami.

Marcin Ziach
Marcin Ziach

Trudna sytuacja organizacyjna Górnika Zabrze jest tajemnicą poliszynela. W klubie nikt o tym głośno nie mówi, ale potężne zadłużenie wydaje się być nie do spłaty przy obecnych możliwościach finansowych i sposobie zarządzania klubem.

Co prawda za czasów krótkiej kadencji Zbigniewa Waśkiewicza na fotelu prezesa zabrzańskiego klubu udało się znacząco obniżyć koszta utrzymania pierwszego zespołu, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Były już prezes klubu z Roosevelta miał podobno pomysł jak z kryzysowej sytuacji wyjść z twarzą. Ta miała być jednak nieakceptowalna dla włodarzy z miasta, które jest większościowym udziałowcem Górnika.
- Zbigniew Waśkiewicz spotkał się z prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik i zasugerował, że jedynym wyjściem pozwalającym Górnikowi Zabrze na dalsze funkcjonowanie byłoby zgłoszenie do sądu wniosku o upadłość układową. Pani prezydent jednak w ogóle nie miała zamiaru o tym słyszeć. Wydaje się być ona oderwana od rzeczywistości - mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl jeden z bliskich współpracowników Małgorzaty Mańki-Szulik.

Były sternik Górnika pytany czy taka propozycja z jego ust faktycznie padła ucina temat. - To wewnętrzna sprawa spółki i nie chciałbym tego komentować. Niczego nie potwierdzę i niczemu nie zaprzeczam - wyjaśnia na łamach naszego portalu Waśkiewicz.

Ustępujący prezes Górnika w komentarzach na temat swojego odejścia z klubu jest lakoniczny. Unika szczegółów rozstania. W oświadczeniu wydanym po złożeniu dymisji podkreślił jedynie, że jednym z jej głównych powodów była diametralna różnica w poglądach na temat prowadzenia klubu pomiędzy zarządem a właścicielem.

- Powody mojej dymisji były trzy, z czego jeden był kluczowy, a dwa tak błahe, że nie ma co wchodzić w szczegóły - dodaje były rektor AWF Katowice i szef Polskiego Związku Biathlonu. Czy upadek układowy byłby dobrym scenariuszem dla tak zadłużonej spółki jak Górnik? - Historia biznesu, a po części polskiego sportu zna przypadki zarówno bankructw, jak spektakularnych odrodzeń. Spółki wychodziły na prostą z dużo większych kłopotów, czego Górnikowi życzę - puentuje Waśkiewicz.

Czy upadłość układowa to jedyny ratunek dla Górnika Zabrze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8)
  • t_e_j Zgłoś komentarz
    W artykule nie ma słowa o kibolach więc o czym wy frustraci piszecie ? Jeszce typ, którego "poglądy" ma tłumaczyć wyjęty cytat z jakiegoś śmiesznego artykułu marnego dziennikarzola,
    Czytaj całość
    zabawne. To wy sobie załóżcie kółko wzajemnej adoracji, a nie każdy artykuł spamujecie jakąś śmieszną krucjatą.
    • karmnik Zgłoś komentarz
      Niech kibole założą i prowadzą swój klub, z szerokim uśmiechem na ustach popatrzę jak się sami wybijają. :D
      • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
        Kolejny klub, który popadł w tarapaty "dzięki" kibolom! "(...) W Polsce nie da się kupić klubu piłkarskiego. Kupuje się furę problemów z działaczami, kombinującymi jak „przytulić
        Czytaj całość
        kasę” i kibicami, dla których klub to sposób odreagowywania życiowych frustracji (jedyne miejsce gdzie przez kilka godzin coś znaczą w społecznej hierarchii). Sukcesy sportowe schodzą na dalszy plan. Przykłady można mnożyć. Tak było cztery lata temu w Górniku Zabrze gdy ówczesny właściciel klubu, grupa Allianz, szefem klubu zrobiła Łukasza Mazura, przedsiębiorcę i jednocześnie kibica klubu. Miał ocieplić wizerunek klubu i porozumieć się z kibicami. Zrobił to tak skutecznie, ze przeszedł na ich stronę i zaczął wojować z własnym właścicielem oskarżając Allianza w mediach o odcinanie klubu od finansowania. Wcześniej Allianz zdał się na doświadczenie Henryka Kasperczaka (trener) i Ryszarda Szustera (menadżer) przepuszczając na transfery piłkarzy 15 mln zł, co tak osłabiło klub, że ten spadł z ekstraklasy.(...)" Cały artykuł: http://www.sportowefakty.pl/kibice/32911/blog/5896/kibole-prawdziwi-wlasciciele-polskich-klubow
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×