WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Niemiec: Bayer potrzebował dogrywki, 100 minut Boenischa, Klich nie zagrał

Aptekarze bardzo długo męczyli się z 1.FC Kaiserslautern i dopiero w dogrywce pokazali wyższość nad II-ligowcem. Umiejętnością wykonywania rzutów wolnych błysnął [tag=37096]Hakan Calhanoglu[/tag].
Konrad Kostorz
Konrad Kostorz

Czerwone Diabły, które są jednym z głównych kandydatów do awansu do Bundesligi, pozostawiły po sobie świetne wrażenie. Na BayArena zespół Kosty Runjaicia przeprowadzał wiele szybkich i groźnych akcji, stwarzał dogodne sytuacje, a w 31. minucie jedynie fenomenalna interwencja Bernda Leno na linii bramkowej sprawiła, że Alexander Ring nie otworzył wyniku.


Aptekarze starali się rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść w regulaminowym czasie gry, ale Kaiserslautern świetnie się broniło, a Karimowi Bellarabiemu i Josipowi Drmiciowi brakowało zimnej krwi. Arbiter musiał zarządzić dogrywkę, w której również długo nie była widoczna różnica klas pomiędzy obiema drużynami. Przełamanie dał dopiero Hakan Calhanoglu, który w 102. minucie cudownie przymierzył z rzutu wolnego i Marius Mueller nie zdążył z interwencją. Dla Turka była to już piąta w tym sezonie bramka strzelona z wolnego!

Gol Calhanoglu z rzutu wolnego na 1:0
Puchar Niemiec: Bayer Leverkusen - 1. FC Kaiserslautern: Gol Calhanoglu z rzutu wolnego na 1:0
Źródło: TVP S.A.

Goście musieli się otworzyć i ruszyć do przodu, z czego uczestnik 1/8 finału Ligi Mistrzów skwapliwie skorzystał. Najpierw wprawdzie Stefan Kiessling w sposób niegodny klasowego snajpera zaprzepaścił doskonałe podanie Emira Spahicia, ale chwilę później doświadczony napastnik nie mógł już pomylić się po fatalnym nieporozumieniu Muellera z Timem Heubachem.

Gol Kiesslinga na 2:0
Puchar Niemiec: Bayer Leverkusen - 1. FC Kaiserslautern: Gol Kiesslinga na 2:0
Źródło: TVP S.A.

Przez 100 minut na placu gry przebywał Sebastian Boenisch, który dostał szansę od Rogera Schmidta z uwagi na duże nagromadzenie meczów Bayeru. Na co dzień podstawowym lewym obrońcą jest w rundzie wiosennej Wendell. Mateusz Klich niestety nie doczekał się występu i całe zawody na BayArena obejrzał z perspektywy ławki rezerwowych. Być może zagra w niedzielę w lidze przeciwko Unionowi Berlin.

Bayer Leverkusen - 1.FC Kaiserslautern 2:0 (0:0, 0:0, 1:0)
1:0 - Calhanoglu 102'
2:0 - Kiessling 113'

Składy:

Bayer: Leno - Donati (46' Hilbert), Toprak, Spahić, Boenisch (100' Wendell) - Castro, Rolfes - Bellarabi, Calhanoglu, Brandt - Drmić (79' Kiessling).

Kaiserslautern: Mueller - Schulze, Orban, Heubach, Fomitschow - Ring, Demirbay (89' Hofmann) - Zimmer, Matmour, Jenssen - Zoller (90' Jacob).

Eugen Polanski poszedł za ciosem i trafił także w Pucharze Niemiec, Wieśniaki w ćwierćfinale

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Chazz 0
    Mecz można określić dwoma wyrazami: bez wyrazu. Moim zdaniem widowisko było wyjątkowo słabe, Bayer był stroną dominującą, jednak, ponownie, nie był w stanie tego udowodnić zdobywając bramkę. Bałem się, że dojdzie do karnych, bo po regulaminowym czasie gry się na to zanosiło, wtedy znów Leno musiałby udowodnić, że w tej materii jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie (nie, nie przesadzam). Trudno jest coś konstruktywnego napisać o samym spotkaniu, bo, tak jak mówiłem, był to mecz zaliczający się raczej do kategorii "nudne". Kogo wyróżniam? Kolejny raz Spahić, który kasował praktycznie każdą akcję przeciwnika, kilka razy otarł się o wykluczenie z gry, ale ostatecznie na boisku pozostał i to jemu należy się tytuł Man of the Match. Warto także wspomnieć, że powinien zaliczyć fenomenalną asystę, ale jego podania spod własnej bramki nie wykorzystał Kiessling i zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem przyjezdnych. Calhanoglu dawno nic z wolnego nie trafił dlatego jego bramka cieszy mnie szczególnie. Tym razem troszkę inaczej nie zwykle, nie był to przysłowiowy "opadający liść", ale niewygodna, kozłująca piłka. Bramkarz całkowicie bez szans - uderzenie perfekcyjne.
    Swoją drogą, te relacje na TVP Sport są kapitalne, można nawet sobie cofać i oglądać akcje jeszcze raz, szkoda, że nie transmitują większej ilości meczów, no, ale wiadomo - prawa do transmisji to nie tania rzecz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×