WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kierunkowy do Nowego Sącza - 0:7

Fatalnie rozpoczęła się wiosenna część rozgrywek dla piłkarzy Sandecji. Po meczach z Miedzią Legnica i Termaliką Bruk-Bet Nieciecza sądeczanie mają zerowy dorobek punktowy i strzelecki.
Krzysztof Niedzielan
Krzysztof Niedzielan

Błędy w defensywie i problemy ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką rywali - to wspólny mianownik dwóch ostatnich spotkań. Efekt jest taki, że biało-czarni w 2015 roku jeszcze nie strzelili bramki w I lidze, a stracili ich już aż 7. Wyjazdowa potyczka w Niecieczy zakończyła się wynikiem 0:3.

- Co się dzieje? Jeżeli analizuje się grę przeciwnika i mówi o jego atutach, a te rzeczy później zawodzą, to z tego rodzą się bramki. Zawodnicy nie potrafią się temu przeciwstawić, rodzi się frustracja, czerwone kartki. Ciężko mi po trzech tygodniach pracy całkowicie to zdiagnozować. Nie mogę powiedzieć nic więcej, jak to, że trzeba dalej pracować i szukać punktów w następnych meczach. Mam nadzieję, że zespół podniesie się i gra będzie zdecydowanie lepiej wyglądała - komentuje trener Dariusz Wójtowicz.


Po meczu z Termaliką piłkarze z Nowego Sącza ponownie byli w minorowych nastrojach. - Początek był jeszcze niezły. Niestety popełniliśmy dużo fauli na własnej połowie, a sędzia karał nas żółtymi kartkami. Do tego podobnie, jak w poprzednim meczu, znów kończyliśmy w dziesięciu. Potem musieliśmy się cofnąć, a Termalica to zespół poukładany i nie wyglądało to dobrze. To oczywiście nas nie usprawiedliwia - powinniśmy zagrać lepiej. Musimy być bardziej zorganizowani - twierdzi Mateusz Bartków.

Szkoleniowiec biało-czarnych oceniając grę swojego zespołu na stadionie w Niecieczy nie przebierał w słowach. - Nie byliśmy zespołem, który w trudny sposób przeciwstawił się przeciwnikowi. Katastrofalna gra w defensywie w I połowie spowodowała, że bardzo szybko przegrywaliśmy, a potem graliśmy już w dziesiątkę i można powiedzieć, że było po meczu. W II połowie zagraliśmy na tyle, ile mogliśmy ambitnie, ale w porównaniu do zespołu Termaliki nie mieliśmy zbyt wielu atutów i szans - zakończył Dariusz Wójtowicz.

Sandecja Nowy Sącz podniesie się i pokona w kolejnym meczu Flotę Świnoujście

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • znawcatematu 0
    Była sobie taka kraina, co kiedyś ligę zdobyła. Pierwszą, ale w sumie drugą, dając tym samym radość tłumom. Pierwszy sezon trzecie miejsce, Ekstraklasa kiedyś będzie. Parę lat minęło i znów kiepsko się zaczęło. O:7 taki bilans wiosny. Oba mecze wpier**l ostry. Z przodu nic, z tyłu bida, wciąż nieznana jest przyczyna. Ale przecież prezes Danek mówił - gramy mocnym składem. Odszedł Grzeszczyk, Frańczak, Momo - damy sobie radę! Po co nam był ten Kurowski? Co to jest najlepszy piłkarz polski? Mamy przecie swoich. Przemek Szarek owszem talent, ale grać nie może stale. Zaraz czerwień złapał. Wszedł w Niecieczy Szymek Kuźma, ale jakby zgrywał durnia, pojawiał się znikał. Wujo mówi, dość tej farsy, zmieniam zawodnika! W 40 minucie więc na placu już Piszczek jest, szkoda, że nie Łukasz. Filip Sandecji nie zbawi, a przed Flotą są obawy - kto wyjdzie na boisko? Niane się wykartkował, Szarek dalej będzie pauzował, a punkty uciekają. A co jeśli znów przegrają? Co tym razem zrobi zarząd?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×