WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ukraińcy nie przebierali w środkach, służby nie reagowały

Rzucanie kamieniami z trybun w Tiranie i cięcie legijnych koszulek nożem w Kijowie. Tak wygląda droga Legii do fazy grupowej Ligi Europy w tym sezonie.
 Redakcja
Redakcja

Wszystko zaczęło się w środę. Późnym wieczorem, przy jednej ze stacji metra, doszło do planowanej ustawki kibiców Legii i Dynama Kijów. Bójkę z kretesem przegrali Ukraińcy. Następnego dnia byli żądni nie tyle odwetu, a krwi. W okolicach popołudnia na Placu Niepodległości doszło do pierwszych starć. Przerodziły się one w wielką awanturę.


Zadyma przeniosła się w inne miejsca ścisłego centrum miasta. Ukraińcy połączyli siły. Do stolicy przyjechało podobno wsparcie spoza Kijowa. Między innymi z Dnietropietrowska czy Odessy. Chuligani obrali sprytną taktykę. Chowali się w podziemiach lub okupowali wejścia do hoteli, w których mieszkali Polacy. Właśnie w przejściu podziemnym zaatakowali polskiego fotoreportera, tylko dlatego, że miał białą koszulkę i mówił w swoim języku. Ośmiu troglodytów obaliło go na ziemię, skopało i pocięło nożem koszulkę. Jego plecy poranione były nie tylko ostrzem, ale także poobijane do krwi od kopniaków. Próbujący ratować go kolega po fachu dostał pięścią w oko. Przez opuchliznę ledwo przez nie widział.

Tutejsi nakręcali się z każdą godziną. Dziennikarz ukraińskiej telewizji 1+1, który towarzyszył nam przed meczem, rozpoznał na przejściu dla pieszych jednego z najbardziej znanych chuliganów w Kijowie. Mięśniacy biegali po ulicach tak swobodnie jak dzieci po placu zabaw. Nie przejmując się zupełnie miejskim ruchem, milicją czy wojskiem. Zresztą, służby bezpieczeństwa też się nimi średnio przejmowali. A ci rzucali sobie petardy, uderzali pięściami w autobus, paraliżowali ruch dla pieszych.

To co na początku wydawało się tylko drobną wymianą ciosów, szybko przerodziło się w panikę. Hotel "Ukraina", z dachu którego snajperzy strzelali do ludzi podczas walk na Majdanie półtora roku wcześniej, był pewnego rodzaju schronem dla niektórych fanów. I wcale nie dla "karków", a fanów starszych i kobiet. Hotel szybko obstawiła tutejsza milicja, choć... zaledwie niecałe dwadzieścia metrów dalej dziesięciu napakowanych wypatrywało, czy aby któryś z naszych budynku nie opuścił.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że milicja widziała, jak polskich kibiców się kopie i nie reagowała. Nawet, gdy rozpaczliwie wołali ją przypadkowi gapie.
Ciężko jednoznacznie powiedzieć, co do takiego stopnia rozwścieczyło Ukraińców. Co sprawiło, że mieli ze sobą noże i cieli naszych jak upolowaną zwierzynę? Problem urósł do takiej skali, że Polacy, w obawie przed niespodziewanym atakiem, obawiali się rozmawiać w swoim języku.

Mateusz Skwierawski

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (33):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • darek pe 0
    Masz racje,mizerny poziom,ze takie cos redakcja przepuszcza.Tak jednostronnej pisaniny(bo artykulem bym tego nie nazwal)dawno nie czytalem. Kto widzial juz kiboli Legii w akcji (np. w Wilnie)to wie jak jest. Zamiast robic wszystko,zeby napiecie rozladowac - to "redaktor" dolewa oliwy do ognia i robi z nich ofiary.
    doli_nski Kto pisał ten artykuł? Dziecko z podstawówki? Ja rozumiem relację z pola bitwy i nie wiem, czy to celowy zabieg autora, ale to wszystko brzmi jak korespondencja amerykańskiego dziennikarza wprost z ulic Bagdadu... Wydaje mi się, że język jest lekko nieadekwatny do miejsca, w którym artykuł został opublikowany. To nie facebook, czy sms do koleżanki, tylko ogólnopolski i podobno opiniotwórczy portal. Jak dla mnie ta publikacja to pomyłka...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • krynston 0
    Ja mówię, jak to powinno wyglądać, a ocenę jak wygląda zostawiam innym, bo nie chce mi się tu tego rozpatrywać.
    karol3414 Z tym, że my właśnie to robimy, wspólny batalion, jakieś manifestacje na majdanie. tracimy wiele nic nie zyskujemy. Jakby nasi politycy robiły to mądrze, byłbym za, ale robią to głupio, a nasze media kłamią, dlatego jestem przeciw wspieraniu bandytów z UPA.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Z tym, że my właśnie to robimy, wspólny batalion, jakieś manifestacje na majdanie. tracimy wiele nic nie zyskujemy.
    Jakby nasi politycy robiły to mądrze, byłbym za, ale robią to głupio, a nasze media kłamią, dlatego jestem przeciw wspieraniu bandytów z UPA.
    krynston Nie masz racji. I nie wiesz o jakim wsparciu ja mówię. My nie musimy wysyłać naszych wojsk, nie musimy naszym imieniem sygnować żadnych koalicji antyputinowskich. Po prostu trzeba utrzymać Ukrainie głowę na powierzchni w konflikcie z Rosją i tyle. Cwaniactwo rządzi i my musimy też być cwani.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (30)
Pokaż więcej komentarzy (33)
Pokaż więcej komentarzy (33)
Pokaż więcej komentarzy (33)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×