Kokpit Kibice

Osłabiony Piast wyrwał trzy punkty!

Piast przegrywał z Lechią 0:1, ale ostatecznie zwyciężył 2:1 i umocnił się na pozycji lidera Ekstraklasy. Dodajmy, że ostatnie minuty gospodarze grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Martina Nespora.
Sebastian Kordek
Sebastian Kordek

Spotkanie wyśmienicie ułożyło się dla Lechii Gdańsk. Kamil Vacek faulował przed swoim polem karnym, a do rzutu wolnego podszedł Ariel Borysiuk. Pomocnik gości dokładnie przymierzył z okolic dwudziestego piątego metra i Jakub Szmatuła był bez szans.

W następnych minutach przeważali piłkarze Piasta Gliwice. Gospodarze raz za razem szukali szczęścia pod bramką Marko Maricia, ale ich próby były niedokładne. Niewiele wynikało również z licznych stałych fragmentów gry. Biało-zieloni ograniczyli się do kontrataków, a po jednym z nich Michał Mak był bliski pokonania Szmatuły.

W końcówce pierwszej połowy gliwiczanie byli bliscy wyrównania. Uros Korun dośrodkował na głowę Sasy Ziveca, a próbę Słoweńca instynktownie odbił Marić.

Piast przeważał i udokumentował to w 44. minucie. Josip Barisić dostał piłkę z głębi pola, zgrał ją do Martina Nespora, a Czech długo się nie namyślając huknął sprzed "osiemnastki" i futbolówka wpadła do siatki tuż przy słupku.

Tuż po zmianie stron niebiesko-czerwoni mogli wyprowadzić kolejny cios. Tym razem Nespor zamienił się rolami z Barisiciem i po wrzutce najlepszego strzelca Piastunek Chorwat nieczysto trafił w piłkę. W odpowiedzi sprzed pola karnego strzelał Daniel Łukasik, a Szmatuła z trudem sparował jego uderzenie.

Gdy tempo meczu spadło, to gospodarze wykonywali rzut rożny. Dośrodkowanie Patrika Mraza przedłużył jeden z jego kolegów z drużyny i wydawało się, że gola strzelił Hebert, ale ostatecznie trafienie to zostało zapisane jako samobójcza bramka Rafała Janickiego.

Na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem sędziego gdańszczanie niemal wyrównali. Borysiuk huknął jak z armaty sprzed pola karnego, a Piasta uratował słupek.

Do końca pojedynku nic się już nie zmieniło i drużyna prowadzona przez Radoslava Latala wygrała 2:1, tym samym odnosząc siódme zwycięstwo w sezonie i umacniając się na pozycji lidera Ekstraklasy z dorobkiem dwudziestu jeden punktów.

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)
0:1 - Ariel Borysiuk 4'
1:1 - Martin Nespor 44'
2:1 - Rafał Janicki 71'(sam)

Składy:

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Kornel Osyra, Uros Korun, Hebert Silva Santos - Kamil Vacek (86' Tomasz Mokwa), Radosław Murawski - Marcin Pietrowski, Sasa Zivec (90+1' Paweł Moskwik), Patrik Mraz - Martin Nespor, Josip Barisić (70' Gerard Badia).

Lechia Gdańsk: Marko Marić - Grzegorz Wojtkowiak (84' Milos Krasić), Rafał Janicki, Mario Maloca, Neven Marković - Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik - Maciej Makuszewski, Michał Mak (70' Sebastian Mila), Sławomir Peszko - Lukas Haraslin (51' Grzegorz Kuświk).

Żółte kartki: Hebert, Nespor, Korun (Piast) oraz Borysiuk, Marković, Mila (Lechia).

Czerwona kartka: Martin Nespor /za 2 żółte/.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 5877.

#dziejesiewsporcie: świetna reklama z udziałem Neuera


Czy Piast Gliwice pokona w następnej kolejce na wyjeździe Śląsk Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Mariusz Szymczak Zgłoś komentarz
    Boję się, że Piast wygra ligę i znowu nie zagramy w Lidze Mistrzów. Czy ten Piast taki mocny, czy ta liga taka słaba? Co gra Lech, co gra Legia? Wisła też ogólnie słabo, a nawet jak
    Czytaj całość
    jakieś puchary ugrają, to z takim kapitałem i długami do Europy nie ma co wychodzić
    • Gees Zgłoś komentarz
      własnie sporo działo i to dzieki sedziemu...obserwujac mecze mezna zauwazyc ze zólte kartki daja za byle co...a czerwone to musi zawodnik połamac drugiemu nogi zeby taka zobaczył i tak
      Czytaj całość
      jeszcze wpierwszej połowie mamy bezpardonowy atak z tyłu wyprostowanymi nogami na nogi łukasika..... podrecznikowa czerwona kartka oraz fajna sytuacja w ktorej haraslin z lechii traci w polu karnym gliwiczan piłke i goni zawodnika który mu ja odebrał i nagle zostaje trafiony w plecy barkim ropedzonego obroncy który ruszyl tylko i wyłacznie w celu zablokowania zawodnika i nie odebrł piłki koledze a ten mogł spokojnie wyprowadzic ja ze swojego pola karnego ..... faul bez piłki wogole całkowity brak zaiteresowania nia , zawodnik w brutalny sposob atakuje bedacego bez piłki przeciwnika... dodam ze jak ktos moze jeszcze raz zobaczyc mecz a ta sytuacja ledwo co miesciła sie jeszcze w kadrze kamery to niech zobaczy jaki to był atak i jak harasilin po tym ataku upada na murawe a wrecz o nia uderza a winowajca w tym celu przebiegł minimum 7 metrów jakby złapał namiar na haraslina i uzbroił torpedy.... to jest czerwien za zawieszeniem na wieksza liczbe meczy niz w sytuacji która opisałem wczesniej.... najlepsze ze sedzia widział cała ta sytuacje bardza dobrze a mecz był moim zdanie wyrównany i obie ekipy miały swoj czas przewagi i swoje setki lechia niech podziekuje janiciemu kolejnego babola ...od poczatku rundy w kazdym meczu janicki wali babolaa mimo to ciagle gra i wyhodzi w pierwszej 11
      • Gees Zgłoś komentarz
        jak widac wszyscy poza redaktorem byli na innmmeczu:::::::::
        • Seweryn Błazia Zgłoś komentarz
          Mecz fajny sporo sie dzialo , ale decyzje sedziego hmmm, czerwo za machaniem reka a nie odgwizduje ewidentnego faulu na murawskim
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×