WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kontuzje prześladują Jakuba Błaszczykowskiego. To już zmierzch byłego kapitana Biało-Czerwonych?

Tylko niespełna 12 minut trwał występ Jakuba Błaszczykowskiego w towarzyskim meczu z Islandią. Były kapitan Biało-Czerwonych musiał opuścić plac z gry z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda. Prześladujące go kontuzje pozwolą mu wrócić na dawny poziom?
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Newspix

Karierę Jakuba Błaszczykowskiego wyhamowała kontuzja kolana, której doznał 25 stycznia 2014 roku w meczu z FC Augsburg. Błaszczykowski zerwał wówczas więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie, pięć dni później przeszedł operację, a po kilkunastu dniach rozpoczął rehabilitację, która przebiegała zgodnie z planem.

17 marca rozpoczął jazdę na rowerze, 25 kwietnia zaczął biegać na bieżni, 3 czerwca zainicjował trening biegowy na boisku, a na początku lipca rozpoczął trening indywidualny z piłką, by później stopniowo zwiększać obciążenia.

W ostatnim tygodniu sierpnia wznowił pełny trening, a 5 września wystąpił w wewnętrznej grze Borussii Dortmund, czym zakończył proces wracania do pełnej sprawności po kontuzji kolana.

Problem w tym, że 75-krotny reprezentant Polski do dziś nie odzyskał rytmu meczowego. Od czasu zakończenia rehabilitacji po urazie kolana prześladują go kolejne kontuzje. Uraz uda, którego doznał w meczu z Islandią, jest już czwartym mięśniowym, jakiego nabawił się w ciągu ostatnich 14 miesięcy, a do tego doszły problemy z barkiem, stopą i choroby, przez które też stracił kilka występów.

Od 5 września, czyli dnia występu w wewnętrznym sparingu BVB, który symbolicznie zakończył jego zmagania z urazem kolana, Błaszczykowski rozegrał tylko 1583 z 6090 możliwych do rozegrania minut w barwach Borussii i Fiorentiny. Dodając do tego nawet występy w reprezentacji Polski, "Kuba" rozegrał w ciągu ostatnich 14 miesięcy mniej minut (1880) niż Grzegorz Krychowiak (1920) tylko w bieżącym sezonie!

Bilans Jakuba Błaszczykowskiego od powrotu na boisko po kontuzji kolana, której doznał 25 stycznia 2014 roku:

Sezon Klub Występy Minuty % rozegranych minut
2015/2016 ACF Fiorentina 10/14 628/1260 49,84%
2015/2016 Borussia Dortmund 0/8 0/720 0%
2014/2015 Borussia Dortmund 20/45 955/4110 23,24%
Ogółem: 30/67 1583/6090 25,99%

Przez kolejne absencje Błaszczykowski nie był w stanie na stałe wrócić do "11" BVB i po ośmiu latach musiał opuścił Signal Iduna Park na rzecz Florencji. Tuż po wspomnianej grze wewnętrznej Borussii Błaszczykowski doznał urazu mięśnia uda, przez który wypadł na siedem tygodni, a pierwszy oficjalny mecz w I zespole Borussii rozegrał dopiero po 318 dniach od zerwania więzadeł - 9 grudnia 2014 roku zagrał w Lidze Mistrzów przeciwko Anderlechtowi - choć z kontuzją kolana uporał się już 100 dni wcześniej.

W lutym przez chorobę nie mógł zagrać w trzech meczach Borussii, ale potem aż do początku maja cieszył się dobrym zdrowiem. Dopiero podczas rozegranego 2 maja meczu z Hoffenheim nabawił się kontuzji przywodziciela, przez którą nie mógł wystąpić w trzech ligowych spotkaniach.

Kolejny uraz, którego doznał na samym początku przygotowań do sezonu 2015/2016, pogrzebał jego szansę na odzyskanie miejsca w "11" Borussii. 3 lipca Błaszczykowski wystąpił w sparingu BVB, ale kilka dni później nabawił się kontuzji mięśniowej, przez którą nie mógł wziąć udział w tournee Borussii po Azji. Na kolejny występ w grze kontrolnej czekał aż do 1 sierpnia, a gdy sezon ruszył pełną parą, ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej Borussii.

- Jego przygotowania do sezonu były zakłócone przez kontuzje i wciąż ma zaległości. Kuba to znakomity sportowiec, trenuje bardzo dobrze, a my wiążemy z nim swoje plany - mówił Thomas Tuchel 22 sierpnia.

Dziewięć dni później Błaszczykowski był już jednak we Florencji. - Po kontuzji kolana potrzebowałem czasu, żeby wrócić do pełnej dyspozycji. Potem zacząłem grać, ale w letnim okresie przygotowawczym miałem dziesięć dni przerwy z powodu urazu mięśnia. Zobaczyłem, że muszę zacząć działać, bo miałem małe szanse na grę i zadecydowałem, że muszę szukać nowych wyzwań - przyznał podczas prezentacji w barwach Violi.

W Fiorentinie zadebiutował szybko, bo już przy pierwszej okazji. 12 września zagrał z Genoą, ale tydzień później nie wystąpił przeciwko Carpi ze względu na uraz barku, którego doznał w meczu Ligi Europy z Basel. Z powodu kontuzji stopy Błaszczykowski nie zagrał też w ostatnim przed zgrupowaniem reprezentacji Polski meczu z Sampdorią Genua, a uraz, którego doznał w piątek, wyeliminował go z udziału we wtorkowym spotkaniu z Czechami.

- Wiem, do czego przyzwyczaiłem kibiców, na jakim poziomie grałem. Teraz przyszedł delikatny kryzys, ale spodziewaliśmy się tego. Po przyjściu do Fiorentiny wszystko potoczyło się bardzo pozytywnie, ale jednocześnie bardzo ciężko pracowałem fizycznie i wiedziałem, że może przyjść moment załamania. Przez ostatnie dwa, trzy tygodnie nie czułem się najlepiej, ale teraz widzę, że nadchodzą efekty pracy z fizjologami. Oprócz umiejętności piłkarskich czy wiedzy taktycznej moja gra opiera się na dynamice, a to po prostu trzeba wypracować - przyznał niedawno Błaszczykowski w rozmowie z WP SportoweFakty.

Błaszczykowski wie, że jest daleko od formy sprzed 25 stycznia 2014 roku, ale czy kolejne kontuzje nie storpedują jego powrotu na dawny poziom? Urazy spowodowały, że stracił nie tylko miejsce w Borussii, ale też swój status w reprezentacji Polski. Dziś podstawowymi skrzydłowymi Biało-Czerwonych są Kamil Grosicki oraz Maciej Rybus.
Liga Włoska transmitowana na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Jakub Błaszczykowski wróci do formy sprzed kontuzji kolana?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jozef Blonski 0
    .... Jego organizm ... mówi DOŚĆ. Ludzie różnie się starzeją. Błaszczykowski, jak wiemy nie miał łatwego życia...., niestety.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Artur Kowalski 0
    dziekujemy ci Jurgen...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elvis 1
    zdrowie sie konczy-a nadchodza mlodzi.
    tyle ze na pol godziny jest jak znalazl.
    zwlaszcza na wymeczonego przeciwnika.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×