W ostatniej kolejce I ligi sosnowiczanie zmierzyli się z Zawiszą Bydgoszcz. W rundzie jesiennej bydgoszczanie rozbili rywali, wygrywając aż 6:1. O powtórkę takiego wyniku było trudno, piłkarze zaczęli rozwiązywać kontrakty i mogło dojść do tego, że pojedynek w Sosnowcu Zawisza odda walkowerem, jednak szeregi wzmocnili bydgoscy juniorzy.
- Drużyna Zawiszy przyjechała w odmłodzonym składzie, ale postawiła bardzo trudne warunki. Wiedzieliśmy czego się spodziewać, jak ten mecz będzie wyglądał. W pierwszej połowie, a zwłaszcza w pierwszych 20-30 minutach dominowaliśmy, strzeliliśmy dwie bramki, ale potem mecz się wyrównał - powiedział Tomasz Łuczywek, trener Zagłębia Sosnowiec.
Ostatecznie Zagłębie wygrało 2:1, mimo że od 62. minuty grało w dziesiątkę po czerwonej kartce bramkarza Wojciecha Fabisiaka, a Zawisza miał aż dwa rzuty karne - pierwszy z nich Szymon Lewicki wykorzystał, drugiego już nie.
- Zawisza stwarzał sytuacje, zdobył bramkę, a ze stałych fragmentów był bardzo groźny. Doświadczenie naszych zawodników pozwoliło na dowiezienie zwycięstwa do końca - podkreślił Łuczywek.
Ostatecznie sosnowiczanie zakończyli I-ligowy sezon 2015/16 na trzecim miejscu.
ZOBACZ WIDEO Bartosz Kapustka: pierwszy raz w życiu grałem na prawej obronie (źródło TVP)
{"id":"","title":""}