WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Górnik zdemolował Koronę! Grzegorz Bonin superstar!

Górnik Łęczna efektownie pokonał Koronę Kielce 4:0. Dwie przepiękne bramki strzelił Grzegorz Bonin, a po jednym trafieniu dołożyli Bartosz Śpiączka i Slaven Jurisa. Dla łęcznian to drugie zwycięstwo w tym sezonie Lotto Ekstraklasy.
Paweł Patyra
Paweł Patyra
PAP / PAP/Wojciech Pacewicz

Od pierwszych minut zielono-czarni starali się narzucić przeciwnikowi swój styl gry. Mozolnie konstruowali oni akcje, ale goście byli dobrze zorganizowani w defensywie i konsekwentnie rozbijali ataki. Korona często broniła się całą drużyną na własnej połowie, co mocno utrudniało rywalom zadanie.

Gospodarze grali twardo i ambitnie, jednak sędzia Krzysztof Jakubik postanowił szybko ich utemperować. W ciągu niespełna kwadransa upomniał żółtymi kartkami trzech piłkarzy Górnika Łęczna. Kompletnie nie zgadzał się z tymi decyzjami trener Andrzej Rybarski i on również otrzymał reprymendę od arbitra.

Tuż przed upływem pół godziny gry prowadzenie objęła łęczyńska jedenastka. Fenomenalnie z ostrego kąta strzelił Grzegorz Bonin i nie dał Maciejowi Gostomskiemu żadnych szans. Korona mogła ekspresowo wyrównać, lecz w słupek trafił Siergiej Pilipczuk. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się na gościach w 34. minucie, kiedy Bonin jeszcze piękniejszym uderzeniem w długi róg podwyższył na 2:0.

W końcówce pierwszej połowy kielecki zespół był o włos od zdobycia kontaktowego gola. W 40. minucie Sergiusz Prusak jedną ręką obronił mocny strzał Nabila Aankoura z 7. metra. Po przerwie Korona odważniej zaatakowała, ale Górnik nie dał się stłamsić i zadał kolejny cios. W 55. minucie Bartosz Śpiączka ładnie przelobował Gostomskiego po dobrym podaniu Szymona Drewniaka za obrońców.

ZOBACZ WIDEO: Czerwiński: musimy skupić się na lidze


Po bramce na 3:0 trener Tomasz Wilman zdecydował się na dwie zmiany, ale te roszady nic nie zmieniły w poczynaniach jego zespołu. Korona nie potrafiła wypracować klarownych sytuacji podbramkowych i z upływem czasu grała coraz bardziej nerwowo. Na dodatek goście od 78. minuty musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Nabila Aankoura.

Górnik zaś ze stoickim spokojem kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń. Wysokie prowadzenie nie osłabiło apetytu gospodarzy i cały czas dążyli oni do zdobycia kolejnego gola. W 82. minucie Bonin precyzyjnym podaniem obsłużył Slavena Jurisę, który strzelił swoją pierwszą bramkę Lotto Ekstraklasie.

Łęczyńska drużyna zgarnęła więc komplet punktów po raz drugi w tym sezonie. Natomiast Korona w fatalnym stylu przerwała serię trzech zwycięstw.

Górnik Łęczna - Korona Kielce 4:0 (2:0)
1:0 - Bonin 28'
2:0 - Bonin 34'
3:0 - Śpiączka 55'
4:0 - Jurisa 82'

Składy:

Górnik: Prusak - Szmatiuk, Gerson, Komor, Leandro, Bonin, Danielewicz, Javi Hernandez (43' Jurisa), Drewniak, Piesio (76' Pitry), Śpiączka (85' Grzelczak).

Korona: Gostomski - Gabovs, Dejmek, Wierchowcow, Kallaste, Pilipczuk (58' Cebula), Grzelak, Możdżeń, Aankour, Palanca (58' Kiełb), Sekulski (82' Marković).

Żółte kartki: Danielewicz, Drewniak, Javi Hernandez, Śpiączka (Górnik) oraz Aankour (Korona).

Czerwona kartka: Aankour /78' za drugą żółtą/ (Korona).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Paweł Patyra z Lublina

Wybierz najlepszego zawodnika

Górnik Łęczna
wybierz zawodnika
Korona Kielce
wybierz zawodnika
Wydarzenie:

Górnik Łęczna - Korona Kielce

Sędzia:

Krzysztof Jakubik


Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • samik 0
    Niestety sędzia był słaby. Tak to nawet na B klasie się nie mylą.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • samik 0
    dwie rzeczy się okazały. To ,że Górnik jednak potrafi grac w piłkę i to ,że Korona jednak nie potrafi. Wraca stare.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • śmiechu82 0
    Ogólnie ciekawi mnie czy to wpadka Korony (która w lidze w czołówce jest) czy może przebudzenie Górnika... Pewnie kolejne mecze to pokażą.. osobiście mam nadzieję, że jednak przebudzenie Górnika i w końcu zaczną coś grać.. by nie było jak w poprzednim sezonie, że do ostatniej kolejki nie było wiadomo czy się utrzymają..a a utrzymali się między innymi dlatego, że Termalica wygrała..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×