Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nenad Bjelica: Nasze zwycięstwo byłoby niezasłużone

Lech Poznań w pechowych okolicznościach zremisował z Wisłą Kraków. Trener Nenad Bjelica przyznał, że jego podopieczni nie byli najlepiej dysponowani i nie zasłużyli na zwycięstwo.
Michał Jankowski
Michał Jankowski
Kibice coraz częściej krytykują decyzje trenera Lecha Poznań PAP / Kibice coraz częściej krytykują decyzje trenera Lecha Poznań

Lech Poznań dobrze rozpoczął mecz z Wisłą Kraków i szybko mógł wyjść na prowadzenie. Potem jednak grał coraz słabiej i do głosu zaczęli dochodzić goście. - W ciągu pierwszych 15 minut mieliśmy swoje szanse na zdobycie bramki. Była okazja Formelli, strzał Jevticia w poprzeczkę. Potem gra układała nam się gorzej i nie mogliśmy się odnaleźć. Zawsze byliśmy o krok za późno, przeciwnicy byli szybsi - mówi Nenad Bjelica.

Mimo nie najlepszej postawy Lech Poznań był bliski zwycięstwa. Najpierw gola strzelił Darko Jevtić, ale w doliczonym czasie gry zdołał wyrównać Paweł Brożek. - Remis jest sprawiedliwym rezultatem. Bramkę straciliśmy zasłużenie. Nasze zwycięstwo byłoby niezasłużone - przyznał Chorwat.

Nenad Bjelica nie był zadowolony z postawy większości zawodników. - Prawie cała drużyna, a na pewno 5-6 zawodników nie zagrało na swoim normalnym poziomie i musimy przeanalizować dlaczego tak się stało. Był to chyba najsłabszy mecz Lecha za mojej kadencji. Na pewno nie miał na to wpływu pobyt naszych zawodników na zgrupowaniach reprezentacji. Nie chcę szukać alibi i wymówek. Może lepiej, że straciliśmy tą bramkę, bo może pomóc przebudzić się zawodnikom i zrozumieć, że coś było nie tak - zakończył trener Lecha Poznań.

ZOBACZ WIDEO AS Roma pokonała SSC Napoli - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • marcosik Zgłoś komentarz
    Brawo Panie Trenerze za trzeźwe spojrzenie na grę naszych kopaczy. A w zasadzie na imitację gry. Według mnie to Lech zagrał bardzo bardzo słabo, wręcz katastrofalnie. Zawodnikom jakby
    Czytaj całość
    się nie chciało. Wolno biegają, wolno myślą, wolno podają, piłka im przeszkadza. Na prawdę strasznie kibicuję Lechowi, ale ta ich gra mnie strasznie mierzi. Normalnie bolą zęby. Gra na aferę. Bez składu i ładu. I tak się zastanawiam czy jakikolwiek trener coś pomoże, jeżeli zawodnicy mają kłopoty z elementarzem gry w piłkę jaką jest przyjęcie i podanie. Są po prostu słabi. Zauważyłem że prawie każdą długą piłkę naszego bramkarza zbierali gracze Wisły, a gracze Lecha stali nieruchawi. Dla mnie to kryminał. Im się wyraźnie nie chciało. No i wreszcie zdjął Pawłowskiego. Osobiście uważam od dawna że Pawłowski jest przereklamowany. Na 30 akcji dwie mu wyjdą, strzeli piękną bramę bo mu piłka najdzie, zejdzie itp. Ale ile strat po drodze, nieudanych dryblingów, podań do nikogo, podań za słabych albo za mocnych to nikt nie liczy. Na tę chwilę Lech jest bardzo słabiutki. A w miarę dobre wyniki są dla mnie splotem sprzyjających okoliczności i ogólnie miernym poziomem sportowym całej Ekstralipy, a nie jakąś kapitalną grą. Mogę szczerze powiedzieć, że na 12 kolejek to zawodnicy Lecha zagrali jak dla mnie tylko jeden dobry mecz w Gdańsku i o ironio go przegrali. Zawodnikom Wisły piłka mniej przeszkadzała i dlatego uważam że byli w tym meczu lepsi, ale remis sprawiedliwy. I kolejna szansa na złapanie kontaktu z czołówką zmarnowana. Dla mnie ważne żeby chociaż załapali się do pierwszej ósemki bo z taką grą może być to kłopot.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×