Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Wychowanek Korony spełnił marzenie. "Mogę odhaczyć to na mojej liście"

Jakub Żubrowski dopiero wkracza w świat Lotto Ekstraklasy, ale trzeba przyznać, że robi to bez kompleksów. Jego trafienie w meczu przeciwko Cracovii było najwyższej klasy i pokazało, że 24-latek może dać wiele Koronie.

Sebastian Najman
Sebastian Najman
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara

Choć Jakub Żubrowski jest wychowankiem Korony, to dopiero w tym roku, po powrocie do Kielc ze Stali Mielec, otrzymał szansę zaprezentowania się w Lotto Ekstraklasie. Spotkanie 26. kolejki było dla niego dopiero trzecim na najwyższym szczeblu rozgrywek. Już jednak wiadomo, że zapamięta je do końca życia.

- Widziałem, że bramkarz jest wysunięty i chciałem dać takiego loba. Szybka decyzja, trener mówił, żeby próbować strzałów z dystansu, na rozgrzewce fajnie to wyglądało, wiec się zdecydowałem i na szczęście te "stadiony świata" jako premierowy gol w ekstraklasie bardzo mnie cieszy - powiedział o trafieniu z 33. minuty.

Kielczanie od 7. minuty grali w przewadze po czerwonej kartce dla Jakuba Wójcickiego. - Mecz nam się ułożył idealnie, praktycznie cały mecz Cracovia grała w dziesiątkę. Niestety nie udało się skorzystać z rzutu karnego, ale cierpliwie dążyliśmy do tego, żeby zdobyć bramkę i ustawić sobie to spotkanie. Fajnie, że udało mi się otworzyć ten wynik, a później konsekwentnie dążyliśmy do podwyższenia, żeby uniknąć nerwówki w końcówce i na szczęście tutaj dwie bramki dały nam pewne trzy punkty.

24-latek liczy, że dobry występ przeciwko ekipie z Krakowa pozwoli mu zadomowić się w wyjściowym składzie. - Chcę grać i jeżeli trener będzie mnie widział w składzie to będę się bardzo cieszył. Robię wszystko co w mojej mocy, żeby te punkty Korona mogła sobie dalej dopisywać - przekonywał.

ZOBACZ WIDEO Sześć goli w meczu Barcelony. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN]

Żubrowski po niedzielnym meczu może zostać zapamiętany z efektownej bramki, ale i kapitalnych przerzutów, które napędzały akcje zespołu. Pewność siebie w jego poczynaniach pokazuje, że wkomponowanie się w ekipę Macieja Bartoszka nie zajęło mu wiele czasu. - Myślę, że nie ma w tym żadnej filozofii. Jeśli jest dobra drużyna to łatwo się w nią wpasować. Lubię pograć piłką, mamy ku temu ogromne możliwości, nie zawsze to tak wygląda, ale jeśli złapiemy spokój na boisku to fajnie się ogląda naszą grę - uważa.

Urodzony w Szczecinie pomocnik był w zespołach juniorskich złocisto-krwistych, występował też w Młodej Ekstraklasie. W obecnym sezonie w końcu spełnił jedno ze swoich marzeń. - Jak byłem małym chłopcem wyprowadzałem zawodników jeszcze na stadionie przy Szczepaniaka, marzyłem o tym, wtedy nikt nawet nie myślał, że będziemy mieli taki stadion. Mogę odhaczyć to na mojej liście i czekać, aby kolejne marzenia z niej spadły.

Czy Jakub Żubrowski może być podstawowym graczem Korony?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×