KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Primera Division: błysk Messiego dał zwycięstwo Barcelonie

W sobotnim meczu 32. kolejki Primera Division Barcelona pokonała 3:2 Real Sociedad San Sebastian, ale zwycięstwo Dumy Katalonii rodziło się w bólach. O triumfie mistrza Hiszpanii przesądził błysk Leo Messiego.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
PAP/EPA / ALEJANDRO GARCIA

Real Sociedad od 22 lat nie wywiózł z Barcelony ani jednego punktu. Po tym jak 9 kwietnia 1995 roku Baskowie zremisowali na Camp Nou, gościli w stolicy Katalonii 20 razy i ponieśli 20 porażek. "Jeśli nie teraz, to kiedy?" - zdawali się pytać samych siebie podopieczni Eusebio Sacristana, gdy od pierwszego gwizdka rzucili się na Dumę Katalonii.

Barcelona była w poważanych opałach już w 3. minucie, gdy po strzale Mikela Oyarzabala z ośmiu metrów Marca-Andre ter Stegena wyręczyć musiał Gerard Pique. Gdyby nie interwencja 30-latka, goście prowadziliby już 1:0. Dziewięć minut później na wysokości zadania stanął już sam ter Stegen, broniąc uderzenie Oyarzabala z pięciu metrów.

Gospodarze przetrwali szturm gości, a w 17. minucie błysnął Lionel Messi. Argentyńczyk dostał piłkę przed polem karnym rywali i po chwili pokonał Geronimo Rulliego perfekcyjnym płaskim strzałem z 20 metrów, po którym futbolówka była poza zasięgiem bramkarza Realu Sociedad.

Dziesięć minut później powinno być 2:0, ale zastępujący pauzującego za czerwoną kartkę Neymara Paco Alcacer zmarnował doskonałą okazję. Napastnik Barcelony nie trafił czysto w piłkę, którą jak na tacy przed bramkę wystawił mu Sergi Roberto. W 37. minucie nie pomylił się już za to Messi, który dobił do siatki obroniony przez Rulliego strzał Luisa Suareza.

Dwubramkowa przewaga nie zapewniła jednak Barcelonie spokojnej końcówki pierwszej połowy. Wręcz przeciwnie - piłkarze obu drużyn wzięli kibiców na przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem. Najpierw w 42. minucie Samuel Umtiti interweniował w swoim polu karnym tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki. Kilkadziesiąt sekund później z podania Messiego gola na 3:1 strzelił Alcacer, a w doliczonym czasie gry kapitalne dośrodkowanie Williana Jose z głębi pola wykorzystał Xabi Prieto. Doświadczony pomocnik gości wszedł między Pique a Umtitiego jak nóż w masło i pewnym strzałem prosto z powietrza pokonał ter Stegena.

W pierwszej połowie piłkarze obu drużyn stworzyli świetny spektakl, ale po zmianie stron temperatura spotkania spadła. Druga połowa miała zaskakujący przebieg, bo to Real Sociedad zdominował Barcelonę i prowadził atak pozycyjny, zamykając gospodarzy na ich połowie. Gościom brakowało jednak jakości przy finalizacji ataków: albo ostatnie podanie nie trafiało do adresata, albo strzał mijał cel.

Duma Katalonii zrealizowała cel i sięgnęła po trzy punkty, ale forma zespołu Luisa Enrique na cztery dni przed rewanżowym meczem 1/4 finału Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn pozostawia wiele do życzenia. To nie jest dyspozycja, która pozwoli Barcelonie na odrobienie strat z Turynu, gdzie mistrzowie Hiszpanii przegrali 0:3.

FC Barcelona - Real Sociedad San Sebastian  3:2 (3:2)
1:0 - Messi 17'
2:0 - Messi 37'
2:1 - Umtiti (sam.) 42'
3:1 - Alcacer 44'
3:2 - Prieto 45+1'

Składy:

Barcelona: Ter Stegen - Roberto, Pique, Umtiti, Alba - Gomes (69' Iniesta), Busquets, Rakitić - Alcacer (80' D. Suarez), L. Suarez, Messi.

Real
: Rulli - Zaldua, Navas, Martinez, Berchiche - Prieto, Illarramendi, Zurutuza (84' Granero) - Vela (62' Canales), Jose (79' Bautista), Oyarzabal.

Żółte kartki: Alcacer, Luis Suarez, Pique (Barcelona) oraz Vela, Illarramendi (Real Sociedad)

Sędzia: Juan Martinez Munuera.

ZOBACZ WIDEO Piłkarski horror w Mediolanie. Zobacz skrót meczu Inter - AC Milan [ZDJĘCIA ELEVEN]

FC Barcelona obroni mistrzostwo Hiszpanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
    Mecz z Juve to inna pólka...będzie się działo !..3-0 ! i na karne...
    • Bob Shakalaka Zgłoś komentarz
      Oprócz Messiego to wszyscy tam (w Barcelonie znaczy się) nadają się do tarcia chrzanu. Naprawdę :D Który to już raz w tym sezonie zapewnia nie tyle zwycięstwo, co jakiekolwiek punkty?
      Czytaj całość
      Wyjąć Leo i Barca nie łapie się do LM. Po prostu. A obrona i pomoc to jest w tej chwili Monty Python. Gomes gra cały sezon i wciąż biega jak kurczak z uciętym łbem. Chłopisko ma niemal dwa metry i przegrywa wszystkie główkowe pojedynki, wszystkie sytuacje stykowe gdzie się trzeba przepychać z obrońcą... Jak podaje to zawsze do tyłu, jak ma setkę to nie odda nawet strzału. Zawsze o dwa tempa spóźniony, zawsze potracony. No co za gość-transfer stulecia :D Stegen von Statuen broni tylko te strzały które odbijają mu się od klaty. Dziwi mnie wobec mizerii którą prezentuje ostatnio Niemiec taki Cillessen nawet nie powącha murawy. To jest ta konkurencja w składzie Barcelony... W tym meczu jeszcze pokazał się z dobrej strony Paco (w składzie tylko dlatego że wypadł Neymar), który strzelił bramkę i miał również swój udział w dwóch pozostałych. Reasumując, Barcelona męczyła się okrutnie najsilniejszym składem z Realem Sociedad, tym samym składem + Neymar, wyjdzie na Juve w środę, a kilka dni później na Wielki Klasyk w Madrycie. Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę...
      • Badger Zgłoś komentarz
        Barca w tym sezonie to jednak cienkie bolki :(Moze nastepny bedzie lepszy ale to tez duzo zalezy kto obejmie druzyne ;)
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×