Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Korona - Legia: krok na wagę mistrzostwa?

Już tylko jeden krok dzieli Legię od obrony mistrzostwa Polski. Wojskowi w spotkaniu 36. kolejki Lotto Ekstraklasy pokonali na wyjeździe Koronę 1:0 (1:0). Kielczanie walczyli, ale niektórych braków nie byli w stanie nadrobić ambicją.
Sebastian Najman
Sebastian Najman
PAP / PAP/Piotr Polak

W Kielcach znów zapanowała moda na Koronę. Pękające w szwach trybuny, rywalizacja z liderem i ostatni przed własną publicznością mecz trenera Macieja Bartoszka - to wszystko sprawiło, że pojedynek z Legią zapowiadał się niezwykle ciekawie. - Mamy swoje cele i zamierzamy podejść na 120 procent. Legia nie dostanie nic za darmo - przekonywał Rafał Grzelak.

Swoje cele mieli również w Warszawie. - Teraz jesteśmy dwa punkty przed wszystkimi. Wszystko w naszych rękach i nogach. Walczymy o to, by zakończyć sezon tak, jak zakładaliśmy i jak marzyliśmy - mówił Jacek Magiera, opiekun najlepiej prezentującej się na wyjazdach drużyny w Lotto Ekstraklasie.

Od samego początku nikt nie odstawiał nóg. Pressing gonił pressing, a temperaturę na murawie podgrzewało nie tylko świecące słońce. Pierwsi blisko zdobycia gola byli kielczanie. W 12. minucie doskonałą okazję do pokonania Arkadiusza Malarza miał Miguel Palanca - uderzenie Hiszpana zablokował Michał Pazdan. Kilkanaście sekund później futbolówka co prawda zatrzepotała w siatce legionistów, ale prowadzący zawody Jarosław Przybył nie uznał tego trafienia.

Koroniarze próbowali przycisnąć, szarpali skrzydłami. W 22. minucie po nieporozumieniu formacji obronnej mogli jednak zostać skarceni. Prawdziwą "setkę" mieli Wojskowi, ale szczęście szybko sobie przypomniało o gospodarzach, ponieważ Thibault Moulin nie zdołał pokonać Milana Borjana. To była zapowiedź kłopotów złocisto-krwistych.

ZOBACZ WIDEO Juventus Turyn wygrał przed finałem Ligi Mistrzów - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN]

Podopieczni Bartoszka bardzo chcieli sprostać oczekiwaniom fanów, lecz nie do końca radzili sobie w środku pola, przez co narażali się na szybkie kontry rozpędzającego się rywala. Po jednej z nich słupek ostemplował Guilherme. Opaczność opuściła Koronę w 35. minucie. To wtedy próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności dał Vadis Odjidja-Ofoe. Podanie 28-latka z zimną krwią wykorzystał Dominik Nagy, dzięki czemu mistrzowie Polski schodzili na przerwę w dobrych nastrojach.

Niewiele brakowało a tuż po wyjściu z szatni mieliby podwójną przewagę. Znów całą robotę wykonał Ofoe, a z kolejnej asysty "okradł" go Miroslav Radović, pudłując w dogodnej sytuacji.

Sztab scyzoryków widząc, że coraz mocniej zaczynają oni odstawać od przyjezdnych postanowił ratować się zmianami - weszli Mrozik i Marković. Czy to coś dało? Długo nie. Korona fragmentami była bezradna w ataku, notując całą masę strat. Taki stan rzeczy odpowiadał lepiej poukładanej Legii, której przedostawanie się pod pole karne Borjana przychodziło ze znacznie większą łatwością. I to właśnie ta swoboda przy operowaniu piłką robiła różnicę.

Wszystko mogło się zmienić w ostatnim kwadransie. Wtedy też Korona zaczęła ryzykować. Po strzale z woleja mógł wyrównać Kiełb, wyciągnięty jak struna Malarz nie dał się zaskoczyć. Piłkarze Magiery nie byli dłużni i mogli "zamknąć" ten mecz - próbowali Hamalainen, Ofoe czy Broź, wszystkim brakowało skuteczności. Ostatecznie ambicja nie wystarczyła i Korona musiała uznać wyższość Legii, która jest o krok od obrony tytułu.

Korona Kielce - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
0:1 - Dominik Nagy 35'

Składy:

Korona Kielce: Milan Borjan - Bartosz Rymaniak, Bartosz Kwiecień, Rafał Grzelak, Ken Kallaste (46' Jakub Mrozik) - Miguel Palanca, Mateusz Możdżeń, Jakub Żubrowski, Nabil Aankour (74' Jakub Kotarzewski), Jacek Kiełb - Maciej Górski (55' Vanja Marković).

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan Adam Hlousek - Michał Kopczyński, Thibault Moulin, Vadis Odjidja-Ofoe, Guilherme (89' Jakub Rzeźniczak), Dominik Nagy (80' Daniel Chima Chukwu) - Miroslav Radović (74' Kasper Hamalainen).

Żółte kartki: Rafał Grzelak, Bartosz Kwiecień, Bartosz Rymaniak, Jakub Mrozik, Milan Borjan (Korona) oraz Łukasz Broź, Dominik Nagy, Arkadiusz Malarz (Legia).

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Widzów: 15 000.

Czy Legia Warszawa wywalczy mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • jerrypl Zgłoś komentarz
    Bardzo ważne trzy punkty po niezłym meczu. Do końca drżałem o wynik, głównie przez fatalną skuteczność, setki mieli Moulin, Radović, Nagy... Brakuje natomiast słów, żeby opisać co
    Czytaj całość
    odwalił Hamalainen. Sędzia Przybył jak zwykle w słabej formie. Nieuznana prawidłowa bramka, ale też fakt, że Korona kończyła mecz w 11, nie wystawia mu najlepszego świadectwa.
    • Modafi Zgłoś komentarz
      Gra Legii dłuższymi chwilami nawet ładna dla oka. Ale nasza skuteczność, to woła o pomstę do nieba. Co do nieuznanej bramki dla Korony, to moim zdaniem bramka chyba prawidłowa, więc
      Czytaj całość
      raczej błąd sędziego. Co nie zmienia faktu, że byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Tym bardziej, że gdybyśmy wykorzystali chociaż połowę tych setek które mieliśmy, to wynik końcowy powinien być dużo wyższy niż to 0:1
      • Jacek Popiel Zgłoś komentarz
        Maślanka robi różnicę ...... To jeszcze MASŁO
        • Sokkar Zgłoś komentarz
          Wynik ważny o tyle, że gwarantuje Legii grę w europejskich pucharach. Grunt też, że nikt z zagrożonych nie złapał żółtka i poza Kucharczykiem wszyscy zagrają za tydzień w meczu o
          Czytaj całość
          tytuł...
          • Jurek Maślanka Zgłoś komentarz
            skandal to mało powiedziane!!! gol w 13 tej minucie dla korony sprawiłby zupełnie inny przebieg meczu. A co na boisku robił ten Ofoe??? Czerwona kartka i gra??? Ludzie komu wy chcecie
            Czytaj całość
            wmówić że to nic takiego???? Żenada to mało powiedziane!!! Legła ciągnięta za uszy i jeszcze piszą, że jacy to oni super!!! KPINY PANIE BONIEK!!!!!!!
            • Rejwen Zgłoś komentarz
              Krok, czy przekręt sędziowski?
              • Slawek Piontke Zgłoś komentarz
                ustawka ewidentna
                • 12MP 18PP Zgłoś komentarz
                  Beznadziejny mecz, ale ważne 3 punkty, 0 z tyłu i znów tylko 1 strzał celny rywala. Wkurza tylko nieskuteczność.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×