KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Euro U-21. Polska - Słowacja: Ten balon daleko zalecieć nie mógł

Pierwszy mecz na Euro U-21 brutalnie obnażył słabości polskiej kadry. Kolejny już raz potwierdziła się piłkarska prawda, że nie da się poważnych piłkarzy w klubie oglądać jedynie z ławki rezerwowych i jednocześnie błyszczeć w reprezentacji.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
PAP / Wojciech Pacewicz

Miła scena: około godziny 15 chłopczyk na lubelskim rynku błagał mamę, żeby pójść na mecz. Bo gra Polska, a dla Polski - Bartosz Kapustka, ten z Euro 2016. Jeśli mama prośbę syna spełniła, młody musiał czuć wielkie rozczarowanie, bo Kapustka przez mecz przeczłapał, był niewidzialny, bezbarwny i bezwonny. W końcu w bólu ulżył mu Marcin Dorna, ściągając go w 59. minucie z placu. Największe gwiazdy naszej młodzieżówki - Bartosz Kapustka i Mariusz Stępiński - zaprezentowały się dramatycznie, nie ma się co silić na tanie ubarwianie rzeczywistości.

Balon oczekiwań przyfrunął do Lublina gigantyczny, pompowali przecież wszyscy, od kibiców, przez związek po media. Przeglądając komentarze w sieci przed pierwszym gwizdkiem można było odnieść wrażenie, że kadra szykuje się do lotu nawet nie tylko po medal, a po krążek w złotym kolorze.

Skąd takie oczekiwania - trudno stwierdzić, skoro drużyna Dorny trafiła do grupy piekielnie silnej, na dodatek Biało-Czerwoni musieli się w ostatnich latach zadowalać jedynie test-meczami o ciężarze gatunkowym starcia o Puchar Wójta. Słowacy w eliminacjach roznieśli Holendrów i Turków. A przecież to Szwedzi i Anglicy są faworytami, nie Słowacy.

Pierwsza minuta meczu mogła dawać wiarę w naszą potęgę, później im dalej w las, tym mecz bolał nas bardziej. 1:2, nawet mimo naszych kilku szans przy wyniku 1:1, to i tak skromny wymiar kary.

ZOBACZ WIDEO Wojciech Szczęsny: Nie sądzę, że to przełom jeżeli chodzi o obsadę bramki

Najbardziej boli już nie sam fakt straty punktów, złego wejścia w turniej, zmniejszenia szans na awans do fazy pucharowej. Najbardziej boli, że na tle Słowaków zaprezentowaliśmy się jak uczniacy w pierwszym dniu w nowej szkole. Nie mieliśmy pomysłu, piłkarsko byliśmy od rywala po prostu o dwie klasy słabsi, na dodatek można było odnieść wrażenie, że presja wielkiego turnieju założyła naszym piłkarzom duszenie, a rola gospodarza - rzuciła na łopatki. Błędy w obronie, straty piłki - i to wielokrotne, na dodatek bez pressingu rywala - pod własną bramką, trudno bowiem wytłumaczyć brakiem umiejętności. To wiedzą i potrafią robić nawet juniorzy Perły Złotokłos, a co dopiero najlepsi, piłkarscy młodzieńcy znad Wisły.

Na Kapustkę się nie uwzięliśmy, ale jego historia daje do myślenia. Pomińmy już sam fakt, że chłopak w gruncie rzeczy nieprzygotowany zdecydował się na wyjazd do najbardziej wymagającej ligi świata, co wśród wielu do dziś budzi spore kontrowersje. Wyjechał, spędził tam rok, a w piątek nie dał nam choć pół dowodu na swój piłkarski rozwój. Nawet fizycznie wyglądał jak szczypior. Na przedmeczowej konferencji prasowej zapewniał jednak, że w formie jest znakomitej i nie ma się co o niego martwić. Rzeczywistość jest brutalna, podobnie można zresztą napisać o Mariuszu Stępińskim. Nie da się poważnych piłkarzy w klubie oglądać jedynie z ławki rezerwowych i jednocześnie błyszczeć w reprezentacji.

Szkoda trochę młodych Polaków, bo poprzeczka została im zawieszona najwyżej, jak tylko można. Zrobili to wszyscy wokół, przyzwyczajeni do rezultatów dorosłej drużyny. Nawałka założył nam na nos różowe okulary, poprawił je Arek Milik, Piotr Zieliński i Karol Linetty, mimo młodego wieku w dorosłej kadrze czują się już jak ryby w wodzie. Widać jednak, że różowe szkła w młodzieżowej piłce nie mają zastosowania.

Co powinna odpowiedzieć matka chłopcu z lubelskiego rynku, gdy ten poprosi ją w poniedziałek o kolejną wycieczkę na mecz polskiej kadry na młodzieżowym Euro? Powinna z synem na mecz pójść, bo szans Polaków w turnieju absolutnie nie można jeszcze przekreślać. Tym bardziej że w drugim meczu padł remis. Słowacy pokazali nam jednak, w którym miejscu się znajdujemy i jak daleko to miejsce znajduje się od europejskiej czołówki.

Kolejny mecz Polacy zagrają w poniedziałek, 19 czerwca o 20:45 w Lublinie. Przeciwnikiem będą aktualni mistrzowie Europy, Szwedzi.

Czy młodzieżowa reprezentacja Polski mimo porażki ze Słowacją wyjdzie z grupy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (49)
  • zbieram na nowe futro Zgłoś komentarz
    kichą cielęcą kopać hahahaha
    • Zainfekowany_ED Zgłoś komentarz
      Szczera prawda w artykule, ja dodałbym jeszcze że taki sam styl prezentuje nasza kadra Narodowa seniorów, tyle że wyniki lepsze. Niech nikt nie mówi że nasza gra się poprawila ! bo nadal
      Czytaj całość
      podania do tyłu, po strzeleniu gola paraliż i dziesiątki zmarnowanych setek, o celnosci podań nie wspomne. na tyle jednak szczęsliwie że mimo słabego poziomu zdobywamy pkt a to już coś. W rankingu jesteśmy przed Anglią, Hiszpanią, Francją...heheh dobry żart.
      • prym Zgłoś komentarz
        Gra z wieloma schematami,z pierwszej piłki,szybkie przemieszczanie się po boisku w jasno określony i wytrenowany sposób,ruchliwość i technika piłkarzy,to wszystko to gra Słowacji i jak w
        Czytaj całość
        takiej rzeczywistości mieli się znaleść ci nasi nieudacznicy?Oni nie wiedzieli o co chodzi a jak mecz się skonczył,to łeb w dół i oczy spuszczone.Trener nie wykonał żadnego taktycznego ruchu by to zmienić,to i przegrali.....żenująco.I to jest najgorsze a następne mecze mogą pokazać,gdzie jesteśmy......byle nie w czarnej dziurze.
        • Viola Poturnicka Zgłoś komentarz
          Dorna drużyna- Durna taktyka i Dorny wynik.Kompromitacja.
          • Zbyszek Janigacz Zgłoś komentarz
            Oni już poczuli się gwiazdorami !
            • Krzysztof Myśliński Zgłoś komentarz
              Myślałem że Dorna rozumie piłkę ale on powiela warsztat trenerski z lat gdy nie uczestniliśmy w żadnych wielkich imprezach .Gdyby nie rola gospodarza na tych ME nie byłoby nas
              • jestem Zgłoś komentarz
                Fizycznie ciency jak barszczyk,brak planu gry, zmiany powinny się odbyć -w pierwszej kolejności trenera,jego posunięcia były do bani.
                • gmk38 Zgłoś komentarz
                  Bardzo slabo wygladali fizycznie jak by dawno nie biegali w tym arlamowie to chyba w lozkach lezeli , najslabsza ocena powinna byc dla trenera dorny .. lipski za co tak wysoka ocena jak on byl
                  Czytaj całość
                  jednym z najslabszych na boisku ,do ofensywnego pomocnika oczekuje sie ze przytrzyma pilke ,za gra prostopadle. Strzeli na bramke, rozegra, z gra pilke ,wyjdzie presingiem, a tu nic takiego nie bylo tylko dziura w srodku pola, , dorna za co dostal ta posadke? napewno nie za osiagniecie, bo tylko z dziećmi pracowal
                  • jopekpopek Zgłoś komentarz
                    Słowacy byli lepsi. Zabawnie było oglądać jak polskie opalone, przystrzyżone w najlepszych salonach fryzjerskich gwiazdeczki są zamykane na długie minuty w polu karnym przez Słowaków i
                    Czytaj całość
                    nie wiedzą co z tym zrobić. Polska pycha zabija wszędzie : w polityce (Smoleńsk, PiS), w życiu (widzę na codzień opętaną pisuarową hołotę) i w sporcie (siatkówka, futbol... goebbelsowscy dziennikarze).
                    • wanow Zgłoś komentarz
                      Ćzęsto jest używane słowo balon nadmuchany tylko kto ten balon nadmuchiwał na pewno nie kibice lecz nasi świetni dziennikarze.Byle jakiś nasz zawodnik zagra poprawnie jakiś mecz już
                      Czytaj całość
                      się z niego robi gwiazde.Młodzi w to uwierzyli i efekty mieliśmy wczoraj.Wprawdzie pozostały jeszcze 2 mecze ale u tych naszych chłopców nie widać przysłowiowych jaj.Obym się mylił ale za wiele to my na tych mistrzostwach nie zwojujemy.
                      • zdzian Zgłoś komentarz
                        Totalna kompromitacja!!! Dajcie sobie spokój z piłką dzieciaki!! Kapustka niech dalej podaje piłki w Leicester, Frankowski niech dalej się cieszy uznaniem w prowincjonalnej lidze polskiej a
                        Czytaj całość
                        Dorna niech dalej będzie uznawany za następcę Nawałki!!! Zero taktyki, zero ambicji, zero umiejętności. Na jakiej podstawie uznano ten "zespół" za zdolny do jakichkolwiek osiągnięć??? Przecież to zwykła zbieranina!
                        • okaj Zgłoś komentarz
                          Kto to jest Dorna? Skąd się wziął człowiek który nie ma pojęcia o piłce nożnej i nie ma żadnych osiągnięć ? Każdy głupi za taką kasę może pojeżdzić po kraju, nocować w
                          Czytaj całość
                          najdroższych hotelach wybrać pierwszych lepszych piłkarzy i ogłosić ,że to jest kadra , która będzie grała na ME.Wystarczy spojrzeć na niego i widać ,że nie ma pojęcia o tym co robi. To musi być jakiś poplecznik tych darmozjadów z PZPN.
                          • kok Zgłoś komentarz
                            grali jak chlopcy na podwórku !!! Żenada !!!
                            Zobacz więcej komentarzy (20)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×