Astana nie przegrała w europejskich pucharach na własnym boisku od 13 konfrontacji i będzie chciała podtrzymać tę passę.
- Musimy wznieść się ponad poziom naszej ligi. Jeśli zagramy tak, jak pokazywaliśmy się w Europie, mamy równe szanse. To jest dwumecz. Musimy zmobilizować się do maksimum - powiedział Stoiłow.
- W rozgrywkach europejskich ważne jest, aby nie tracić bramek. Jeśli to zrobimy, zapłacimy podwójną cenę. Musimy pokazać dobry futbol. Liczymy na komplet publiczności i doping. Futbol składa się ze zwycięstw i porażek. Mamy dwa mecze i będziemy walczyć - dodał opiekun zespołu z Astany.
Na Arenie Astana drużyny będą rywalizowały na sztucznej trawie, co może być dodatkowym atutem gospodarzy. - Nawierzchnia została wymieniona i nie ma różnicy między sztuczną, a normalną trawą. Nie będziemy mieli żadnych korzyści. Legia, jak każda drużyna europejska, jest lepsza pod względem organizacji gry - stwierdził Stanimir Stoiłow.
- Zawsze powtarzam swoim zawodnikom, żeby grali czysto. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, będziemy grali ciężko, ale bez agresji i brutalności. To nie jest mój styl. Można grać ambitnie, ale nie agresywnie. Nie ma znaczenia, że Legia nie wygrała dwóch ostatnich meczów ligowych. Oni mają doświadczenie w Europie. Grają kombinacyjnie, konsekwentnie, są zdyscyplinowani. W polskiej lidze jest dużo dynamiki, siły i szybkości. U nas czegoś takiego nie ma - zakomunikował Stoiłow na zakończenie.
ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: kiedyś pięć goli, teraz pięć bil. Lewandowski zszokował Chińczyków!