Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lechia Gdańsk zaskoczyła Macieja Skorżę

- Spodziewaliśmy się, że będziemy mieć więcej miejsca na akcje ofensywne, a praktycznie cały czas byliśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego - podkreślił Maciej Skorża, trener Pogoni Szczecin po bezbramkowym meczu z Lechią Gdańsk.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Maciej Skorża PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: Maciej Skorża

Lechia Gdańsk zagrała w Szczecinie sześcioma defensywnymi piłkarzami, a na skrzydle trener Piotr Nowak wystawił znanego z występów w obronie Pawła Stolarskiego. Drużyna z Trójmiasta nastawiła się na kontrataki i mocno zagęściła środek pola. Taki pomysł na grę pozwolił jej zremisować 0:0 w 5. kolejce Lotto Ekstraklasy.

- Lechia nas zaskoczyła. Spodziewaliśmy się, że będziemy mieć więcej miejsca na akcje ofensywne, a praktycznie przez cały czas byliśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego. Nie mieliśmy prawie szans na skontrowanie przeciwnika - podkreśla Maciej Skorża, trener Pogoni Szczecin.

- Czuję niedosyt, ponieważ nie poprawiliśmy znacząco swojej sytuacji w tabeli. Mimo to stawiam drużynie plus za postawę w sferze mentalnej i zaangażowanie. Ponadto piłkarze generalnie realizowali założenia taktyczne. Zabrakło im skuteczności, żeby wykorzystać swoje okazje i pokonać dobrze dysponowanego Kuciaka - dodaje Skorża.

Na obraz meczu nie narzekał również Piotr Nowak, szkoleniowiec Lechii Gdańsk. Jego drużyna co prawda nie zwyciężyła od miesiąca, ale w Szczecinie wróciła do punktowania w Lotto Ekstraklasie.

ZOBACZ WIDEO Trzecia minuta doliczonego czasu gry i gol na wagę zwycięstwa!

- Na boisku było dużo walki i chęci wygrania tego meczu. Spotkanie było dla nas ważne pod względem mentalnym i jest dobrym prognostykiem. Liczę, że drużyna zacznie konsolidować się. Cieszy powrót do formy Dusana Kuciaka, dobre wprowadzenie się Błażeja Augustyna i powrót po kontuzji Milosa Krasicia. Potrzebujemy tych zawodników. Postawa zespołu napawa optymizmem - wylicza pozytywy Nowak.

Trener Lechii Gdańsk zaprzecza, że dostał ultimatum ze strony władz klubu przed meczem z Pogonią.

- Prezes Mandziara wypowiedział się stanowczo w tej sprawie i dał wyraz temu jak nasza współpraca wygląda. Nie ma sensu komentować doniesień, które ktoś sobie wymyślił - mówi szkoleniowiec.

Jednym z zadań, które Nowak powierzył swoim podopiecznym w Szczecinie było wyłączenie z gry Dawida Korta. Pomocnik Pogoni był bohaterem poprzedniego spotkania z Lechem Poznań, które szczecinianie wygrali 3:0.

- Dawid nie miał swobody na boisku. Nie mógł odwrócić się z piłką, musiał "walczyć z plastrem" - przyznaje Skorża. - Szukaliśmy pewnych możliwości, żeby poradzić sobie w tej sytuacji, ale Lechia tak zagęściła środek pola, że nie mogliśmy temu zapobiec. Muszę pomyśleć nad rozwiązaniem, żeby w przyszłości nie tracić głównego rozgrywającego.

Czy Lechia Gdańsk była lepiej przygotowana taktycznie niż Pogoń Szczecin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×