WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lechia Gdańsk ma duże rezerwy? "Moi piłkarze jeszcze sami nie wiedzą, jak dobrze potrafią grać"

- Moi piłkarze udowodnili, że mogą grać na poziomie - mówi po meczu 7. kolejki Lotto Ekstraklasy z Wisłą Kraków (1:1) trener Lechii Gdańsk, Piotr Nowak. - To było moje najtrudniejsze spotkanie w Polsce - dodaje opiekun Białej Gwiazdy, Kiko Ramirez.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
PAP / Na zdjęciu: Piotr Nowak

Wisła prowadziła do przerwy 1:0 po golu Carlitosa, ale w drugiej połowie oddała Lechii inicjatywę i jedenaście minut przed końcem wyrównał Joao Oliveira. Dla gdańszczan to szóste z rzędu spotkanie bez zwycięstwa, ale trener Piotr Nowak dostrzega pozytywy w sobotnim występie swojego zespołu.

- Uważam, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu była podobna do tych, które graliśmy wcześniej. Nie stwarzając sytuacji, nie strzelając na bramkę rywali, meczów się nie wygrywa. W drugiej połowie moi piłkarze udowodnili, że mogą grać na tym poziomie, że mogą grać pressingiem i że mogą wytrzymać fizycznie mecz. Po wyrównaniu nie spoczęliśmy na laurach, co też mnie cieszy - mówi trener Nowak.

- Moi piłkarze jeszcze sami nie wiedzą, jak dobrze potrafią grać w piłkę. Udowodniliśmy sobie, że potrafimy grać na odpowiednim poziomie, ale musimy to robić nie przez 35, a przez 90 minut. Od meczu z Wisłą Płock zawsze musimy gonić wynik - zauważa opiekun Lechii.

Wisła wypuściła zwycięstwo z rąk, ale jej trener Kiko Ramirez nie był rozczarowany wynikiem. Wręcz przeciwnie, Hiszpan wydaje się cieszyć, że osłabiona brakiem kontuzjowanych zawodników Biała Gwiazda zagrała bardzo dobrą pierwszą połowę i zdobyła punkt.

ZOBACZ WIDEO Dublet Roberta Lewandowskiego - zobacz skrót meczu Werder Brema - Bayern Monachium [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- Była to naprawdę trudna bitwa. Wiem, że moi zawodnicy, nawet ci, którzy mieli problemy fizyczne, dali z siebie wszystko. Choć tylko zremisowaliśmy, to pokazaliśmy, że w DNA Wisły jest walka o zwycięstwo. Mówiłem już przed meczem, że to będzie moje najtrudniejsze spotkanie w Wiśle i tak było. Wobec kontuzji i odejścia Brleka ten zespół musiał się narodzić na nowo - komentuje Hiszpan.

13-krotni mistrzowie Polski pokazali w sobotę dwa oblicza. W pierwszej połowie zdominowali rywali, a po przerwie ograniczyli się do obrony jednobramkowego prowadzenia.

- To, że w pierwszej połowie kontrolowaliśmy grę, to oczywiście dobra wiadomość. W drugiej połowie zaczęły odzywać się nasze problemy i zaczęliśmy mieć problemy fizyczne. Nie chcieliśmy grać w osłabieniu, więc ściągnęliśmy Patryka Małeckiego (był zagrożony drugą żółtą kartką - przyp. red.). Fran Velez miał problemy, bo przez dziesięć dni pauzował. Straciliśmy dwa punkty, ale w takich okolicznościach to dobrze, że nie straciliśmy trzech - kończy trener Ramirez.

Czy Piotr Nowak powinien nadal prowadzić Lechię Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Pietryga 0
    PAN NOWAK, TEŻ TEGO NIE WIE, BO GDYBY PAN WIEDZIAŁ O TYM, TOBYŚCIE ZOSTALI MP! A może i czymś więcej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sped123 0
    Hehehe dobre jak się dowiedzą postrach Europy halo tu ziemia pobudka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×