WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Napoli już ma piłkarza, który zastąpi Milika. Kosztował prawie 5 mln euro

Roberto Inglese miał przyjść do Neapolu po zakończeniu obecnego sezonu. Kontuzja Arkadiusza Milika jednak wymusiła na działaczach zmianę planów. Włoch w styczniu trafi do nowego klubu.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Getty Images / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik w barwach Napoli

Maurizio Sarri do tej pory miał wielki komfort w formacji ofensywnej. Dries Mertens był jego pierwszym wyborem, a na ławce rezerwowych miał Arkadiusza Milika. Teraz nie jest tak różowo, a wszystko przez kolejną poważną kontuzję polskiego napastnika.

Jeżeli potwierdzą się informacje, że Milik zerwał więzadła w prawym kolanie, to wypadnie z gry na kilka miesięcy. Wróci dopiero w 2018 roku i małymi krokami będzie odbudowywać formę.

SSC Napoli, które walczy o mistrzostwo i Puchar Włoch, a do tego gra w Lidze Mistrzów, nie może sobie pozwolić, by nie mieć wartościowego zmiennika dla Mertensa.

Działacze neapolitańskiego klubu wykazali się sprytem podczas letniego okna transferowego. Już wtedy zagwarantowali sobie kupno Roberto Inglese z Chievo Werona. Włoch do Neapolu miał trafić latem przyszłego roku, ale w umowie znajduje się klauzula, która pozwala ściągnąć go już w styczniu.

Włoskie media donoszą, że wobec kontuzji Milika klub skorzysta z tego zapisu. Inglese lada moment zmieni otoczenie. Napoli zapłaciło za niego 4,5 mln euro.

25-latek w tym sezonie strzelił jednego gola w Serie A. Jego rekord to dziesięć bramek w sezonie 2016/17.

ZOBACZ WIDEO Męki z beniaminkiem. Zobacz skrót meczu SPAL - SSC Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy Milikowi uda się odbudować po kolejnej kontuzji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
repubblica.it

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Szmondak 0
    Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Nie ma sentymentów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)