Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nice I liga: Ruch Chorzów wygrał po raz trzeci z rzędu

Ruch Chorzów odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu pokonując na własnym stadionie Raków Częstochowa 1:0. Jedynego gola w meczu zdobył obrońca Bojan Marković.
Michał Piegza
Michał Piegza
piłkarze Ruchu Chorzów PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: piłkarze Ruchu Chorzów

Zespoły przystępowały do meczu mając za sobą dobre serie. Ruch Chorzów wygrał dwa mecze z rzędu, a Raków Częstochowa aż cztery. Początek należał do gospodarzy. W 4. minucie Miłosz Przybecki na środku boiska uciekł obronie gości i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Jednak mocny strzał poszybował ponad poprzeczką.

Ruch mógł się podobać w początkowej fazie gry, ale Niebiescy stwarzali sobie niewiele okazji. Gola samobójczego mogli zdobyć goście kiedy w 22. minucie Łukasz Góra omal głową nie przelobował własnego bramkarza.

Z każdą upływającą minutą coraz lepiej na boisku rozumieli się piłkarze z Częstochowy. Goście stworzyli sobie kilka doskonałych okazji, ale albo na drodze stawała im poprzeczka (w 26. minucie po strzale Daniela Boatenga) lub też świetnie bronił Nikołaj Bankow. Bułgar uratował zespół w dwóch beznadziejnych sytuacjach. Kunsztem popisał się w 40. minucie kiedy kapitalnie obronił strzał głową Andrzeja Niewulisa.

Po zmianie stron gorąco zrobiło się na sektorze zajmowanym przez kibiców gości. Natomiast na boisku zaatakował Ruch i w 54. minucie objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rogu w słupek trafił Mateusz Zawal. Kolejna wrzutka Giacomo Mello doszła do rosłego stopera Bojana Markovicia, a ten wpakował futbolówkę do siatki obok bramkarza.

ZOBACZ WIDEO: Polka zachwyciła miliony internautów. Dziś jest bohaterką filmu "Out of Frame"

Goście ruszyli do ataku, ale ich problemem w piątkowy wieczór była fatalna skuteczność. Tak było w pierwszej części, tak było i w drugiej. Ruch nie potrafił skutecznie skontrować rywala i do końcowych minut fani gospodarzy musieli drżeć o wygraną. W 65. minucie goście nawet trafili do bramki chorzowian, ale arbiter słusznie dopatrzył się spalonego.

Ruch wygrywając trzeci mecz z rzędu ma na swoim koncie 8 punktów. Gdyby nie otrzymana kara pięciu ujemnych "oczek" chorzowianie byliby w strefie barażowej.

Ruch Chorzów - Raków Częstochowa 1:0 (0:0)
1:0 - Marković 54'

Składy:

Ruch Chorzów: Nikołaj Bankow - Santiago Villafane, Miłosz Trojak, Bojan Marković, Mateusz Hołownia - Michał Walski, Maciej Urbańczyk, Miłosz Przybecki, Giacomo Mello (86' Gracjan Komarnicki), Vilim Posinković (65' Bartosz Nowak) - Artur Balicki (46' Mateusz Zawal).

Raków Częstochowa: Mateusz Kos - Daniel Boateng, Andrzej Niewulis, Łukasz Góra (85' Tomas Petrasek) - Krystian Wójcik (82' Przemysław Mizgała), Jakub Łabojko, Rafał Figiel, Karol Mondek, Aghwan Papikjan, Piotr Malinowski - Adam Czerkas (78, 9. Jose Embalo).

Żółte kartki: Góra, Embalo (Raków).

Sędzia: Mariusz Korpalski (Toruń).

Widzów: 6326.

Ruch Chorzów w październiku opuści ostatnie miejsce w tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • Krzysiztof Zgłoś komentarz
    Ruch, powoli pnie się do góry, aby tylko sprawy finansowe były uporządkowane, a powinno być dobrze. Oczywiście, raczej o awans do ekstraklasy będzie bardzo ciężko, chociaż życie zna
    Czytaj całość
    takie przypadki, jak Górnika. Myślę że Ruch, sportowo jak najbardziej utrzyma się w pierwszej lidze. O czymś więcej, będzie można napisać, za kilka miesięcy.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×