WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Paweł Kapusta: Poniedziałkowy mecz, czyli mundialowy casting trwa (komentarz)

Członków polskiej kadry po meczu z Meksykiem żegnały na stadionie gwizdy, ale podczas konferencji prasowej z twarzy Adama Nawałki nie schodził uśmiech. Dla niego był to tylko casting. Jeden z kilku, które zorganizuje przed mundialem.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
PAP/EPA / PAP/Adam Warżawa / Na zdjęciu: Hirving Lozano (z lewej) i Maciej Rybus (z prawej)

Czego dowiedzieliśmy się po meczu z Meksykiem? Z jednej strony niczego nowego, bo jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wiadomo było, że nasz drugi, reprezentacyjny garnitur ma nogawki do kostek i przykrótkie rękawy. Że Polskę A od Polski B dzieli gigantyczna przepaść. Że na tle meksykańskiej jedenastki zaprezentujemy się blado, co zresztą na Twitterze starał się w poniedziałkowy poranek przewidywać (i przygotowywać nas na możliwą porażkę) prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Nie dość przecież, że zagraliśmy w eksperymentalnym zestawieniu, z etatowych członków wyjściowego składu z eliminacji w drużynie byli tylko Karol Linetty, Piotr Zieliński i Krzysztof Mączyński, to na dodatek kombinowaliśmy z ustawieniem.

Dużo się podczas tego listopadowego zgrupowania nałożyło na polską kadrę nieoczekiwanych okoliczności, z którymi musiał sobie poradzić szkoleniowy sztab. Trzeba było znaleźć kompromis między koniecznością ćwiczenia nowych wariantów, poszukiwania nowych, taktycznych opcji i ogrywania się w najsilniejszym składzie w meczach z rywalami z innego kontynentu, a przemęczeniem podstawowych graczy czy eliminacyjnymi bitwami młodzieżówki (gdyby nie to, na zgrupowaniu pojawiłby się zapewne Dawid Kownacki). Zbyt wiele czynników złożyło się na to, że gra - szczególnie w poniedziałkowym meczu - zgrzytała przeokrutnie. Nie tak miało i mogło wyglądać pożegnanie z 2017 rokiem, niezwykle udanym, ale w sumie - kto będzie o tym za kilka miesięcy pamiętał?

Cel jest jasny, a Adam Nawałka wciąż szuka najlepszych opcji do jego zrealizowania. Po meczu z Meksykiem w strefie dla dziennikarzy ktoś rzucił w eter pytanie: to po jaką cholerę był ten mecz, skoro wyglądał tak dramatycznie, skoro pod nieobecność gwiazd niektórzy zagrali fatalnie? Właśnie po to! Po to, żeby Nawałka obudził się we wtorek i znał odpowiedzi na kilka nurtujących pytań.

Jeszcze kilka tygodni temu wszyscy zastanawialiśmy się, czy Jakub Świerczok, chłop robiący furorę w ekstraklasie, nadaje się do gry w reprezentacji. Jeszcze chwilę temu pytaliśmy o to samo w kontekście Jarosława Jacha czy Tomasza Kędziory (mimo jego wcześniejszej obecności w tym zespole). Dziś - choć selekcjoner kategorycznie odrzuca takie stwierdzenie - możemy już sobie na te pytania odpowiedzieć. Świerczoka kadra przygniotła, on mundial raczej zobaczy w kapciach i przed telewizorem. Kędziora? W kontekście tego, co pokazał Bartosz Bereszyński oraz pamiętając o Łukaszu Piszczku, również może mieć problem.

ZOBACZ WIDEO Maciej Makuszewski: Zabrakło wszystkiego po trochu

Są jeszcze inne, ważne odpowiedzi. Po pierwsze Jarosław Jach i jego szokująco solidne występy: znakomita gra głową, dobry w destrukcji oraz udane próby wprowadzania piłki. To największy wygrany zgrupowania. Jeśli po Urugwaju i Meksyku nie przeskoczył w prywatnym rankingu selekcjonera Thiago Cionka, to już naprawdę trudno ocenić, jakie kryteria są brane pod uwagę przez trenera.

Po drugie: Maciej Makuszewski. Potwierdził (po październikowych, dobrych grach), że w kadrze czuje się dobrze i dobrze go mieć w odwodzie. Po trzecie: system z trzema obrońcami, odpowiednio przećwiczony w marcu i podczas przedmundialowego zgrupowania da nam dobrą alternatywę taktyczną na mecze z silnymi rywalami.

Listopad był dla naszej kadry eksperymentem, który nie porwał tłumów, ale mimo wszystko się powiódł. Pacjent przeżył i wygląda kolejnych meczów. Wówczas będziemy się już znajdować na ostatniej prostej przed rosyjskim turniejem i będzie to ostatni moment na kombinacje.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy chciałbyś, aby reprezentacja Polski trafiła na Meksyk w grupie finałów mistrzostw świata w Rosji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jarek Witkowski 0
    Jak się nie chce widzieć to się nie zobaczy. Dużo ludzi wypowiadających się ma swoich faworytów i swoje uprzedzenia. Jest grupa nacjonalistów co nie lubią Cionka i już, co im zrobisz. Pazdan może być w tym samym meczu dwa razy wolniejszy od Cionka ale cokolwiek złego to wina Cionka. W meczu z Meksykiem wybijał piłkę i jego wina, że Linetty dał się ubić, no ale jeszcze odbita piłka nie leciała do bramki, na drodze był Jach i ani drgnął. Ale to wina Cionka. Jach grał lepiej niż Pazdan, warto na niego postawić ale błędy popełniał kuriozalne, nie dajmy się zwariować.
    Czasami mam wrażenie, że komentarze kibiców są takie jak wypowiedzi komentatorów telewizyjnych. Można jedne nazwiska wypowiadać częściej, inne rzadziej i to w określonym złym lub dobrym kontekście. ( Nie jeden komentator telewizyjny sobie tak palnie raz albo drugi bez użycia mózgu, wcale nie złośliwie)
    A potem takie a nie inne opinie krążą, takie ile jest w stanie przyjąć łeb nadpitego kibica, co jest w stanie zapamiętać jak jest zamroczony. Następnie jeden popiera drugiego tak samo "widzącego" w komentarzach. Tak się pompuje sławy, których potem nie da się nigdzie sprzedać za marne pieniądze.
    Prawdziwych analiz z diagramami nie znajdziesz bo to wymaga pracy, fachowości itd, itp. Ale byle co i byle jak aby tylko wywołać emocje i klikalność, to jest recepta na artykuł i komentarze
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Biggie Smalls 1
    Pan trener brodzi w szambie niewiedzy.
    Absurdem jest próba gry w zupełnie innym ustawieniu ,zupełnie innym składem.
    Na tym etapie trzeba grać podstawowym składem ewentualnie próbować zmieniać w nim niektóre jednostki. To byłoby miarodajne.
    Co dała ta próba gry 3-4-3 a w efekcie 5-3-2 do analizy???Przecież podstawowych graczy, tam nie było???
    Nawałka dalej może tylko gdybać jak w takim ustawieniu wypadliby podstawowi grajkowie...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Szmondak 2
    W niektórych meczach zagrałbym w systemie: 1-4-3-3; w ataku: Wilczek - Lewandowski - Kownacki! Na mundialu Nawałka musi zaryzykować, bo atak to nasza pięta achillesowa czy pozycyjny (koronkowy), czy z kontry.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)