WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Łukasz Fabiański zatrzymał "jedenastkę" wykonywaną przez Wayne'a Rooneya

Łukasz Fabiański kapitalnie zatrzymał strzał Wayne'a Rooneya z rzutu karnego, ale Swansea City i tak przegrała z Evertonem (1:3) w ostatnim meczu 18. kolejki Premier League. Antybohaterem był sędzia Jon Moss.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Getty Images / Clive Brunskill / Łukasz Fabiański (Swansea City) podczas meczu z Evertonem obronił rzut karny

Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Obie drużyny walczyły głównie w środku boiska i dlatego brakowało okazji strzeleckich. Goście wyszli na prowadzenie w 35. minucie. Wówczas Tom Carroll dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a niepilnowany na czwartym metrze Leroy Fer tylko dostawił nogę. Swansea City prezentowała się ciut lepiej od rywali i wydaje się, że zasłużenie zdobyła gola.

Walijczycy byli o włos od zejścia na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, ale sędzia Jon Moss niesłusznie podyktował "jedenastkę". Aaron Lennon celowo wpadł w Mesę, a arbiter wskazał na "wapno". Do piłki podszedł Wayne Rooney, ale jego intencje wyczuł Łukasz Fabiański, który kapitalnie sparował futbolówkę na słupek. Pechowo dla Polaka dopadł do niej Dominic Calvert-Lewin i chociaż Fabiański był o krok od skutecznej parady to ostatecznie musiał sięgnąć do własnej siatki. 

Dla reprezentanta Polski to trzeci rzut karny obroniony w Premier League. Ostatni raz zatrzymał Marko Arnautovicia, a było to w kwietniu tego roku. 

W 64. minucie Fabiański znów nie miał nic do powiedzenia, gdy kupiony latem ze Swansea za 45 mln funtów Gylfi Sigurdsson odpalił torpedę z 25 metrów i chociaż Fabiański wyciągnął się jak struna to nie miał szans sięgnąć piłki.

Nieco kwadrans przed końcem znów w roli głównej był sędzia. O ile tym razem był faul, to wydaje się, że przed polem karnym to mimo wszystko arbiter ponownie wskazał na "wapno". Rooney nie odpuścił "jedenastki", ale Fabiański i tym razem wyczuł intencje Anglika. Ten tym razem huknął ile miał sił w nodze i Polak nie sięgnął piłki.

Swansea przegrała ostatecznie 1:3 i nadal jest ostatnia w tabeli. Ma tylko 12 punktów i do bezpiecznej strefy traci już cztery "oczka". Everton jest dziewiąty (25 pkt).

Everton - Swansea City 3:1 (1:1)
0:1 - Leroy Fer 35'
1:1 - Dominic Calvert-Lewin 45+2'
2:1 - Gylfi Sigurdsson 64'
3:1 - Wayne Rooney (k.) 73'

ZOBACZ WIDEO: Sytuacja Grzegorza Krychowiaka wyglądała tragicznie

Czy Swansea utrzyma się w Premier League?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Plotzek 0
    Za to, że obronił rzut karny Rooneya i że regularnie gra, mecz za meczem, w przeciwieństwie do reszty naszych potencjalnych reprezentantów w skopanej. Za to brawa, że to na razie najpewniejszy punkt reprezentacji Polski w pn. To mój ostatni wpis, że muszę się z niego tłumaczyć komuś, gdzie przesłanie jest jego czytelne i zrozumiałe.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Arkadiusz Drabik 1
    A za co brawo? Za to że wpuścił 3 bramki?
    Plotzek Brawo "Fabian".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wisus54 0
    Ciekawa przypadłość angielskich drużyn, drużyny Fabiańskiego, Krychowiaka w strefie spadkowej sezon wcześniej spadła drużyna Grosickiego.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×