WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: zabójczy początek Chelsea. Dwa gole Edena Hazarda. Beniaminek na kolanach

Chelsea już po sześciu minutach prowadziła na wyjeździe z Brighton 2:0 po golach Hazarda i Williana. Goście w 77. minucie za sprawą ponownie Hazarda i w 89. minucie Mosesa ustalili wynik gry na 4:0.
Michał Piegza
Michał Piegza
Getty Images / Bryn Lennon / Chelsea FC

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Kibice jeszcze dobrze nie rozgrzali swoich miejsc na trybunach, a było już praktycznie po meczu. Chelsea nie patyczkowała się z beniaminkiem i w 6. minucie prowadziła 2:0. Premierowy gol padł w 3. minucie. Victor Moses wszedł z piłką w pole karne, jego płaskie dogranie trącił obrońca. Futbolówka dotarła pod nogi Edena Hazarda, a ten mocnym strzałem trafił do bramki.

Ładne uderzenie Belga przysłoniło to, co wydarzyło się trzy minuty później. Goście kapitalnie rozegrali piłkę przed polem karnym, a Willian z ok. 17 metrów huknął nie do obrony.

Po dwóch szybkich golach Chelsea oddała inicjatywę rywalowi. Graczy Brighton and Hove Albion piłkarsko od The Blues dzieli co najmniej klasa. Wydawało się, że związku z tym gospodarze nie są w stanie poważniej zagrozić Wilfredo Caballero. Tymczasem w 16. minucie bramkarz wybrał się na "wycieczkę" do okolic boku pola karnego i podciął Ezequiela Schelotto. Sędzia stał blisko, ale ewidentnej "jedenastki" nie odgwizdał.

Miejscowi starali się wykorzystać, że swojego dnia nie ma golkiper gości. Wrzutki w pole karne sprawiały problemy Caballero. Argentyńczyk zrehabilitował się w 30. minucie, kiedy obronił uderzenie Tomera Hemeda z kilku metrów. Chwilę wcześniej po drugiej stronie boiska w bramkarza trafił Willian.

Fani gospodarzy niemal w furię wpadli w 35. minucie. W polu karnym ponownie przewrócony został Schelotto, sędzia ponownie nie dopatrzył się przewinienia. Podstawy do podyktowania karnego były.

Pięć minut po przerwie gospodarze mieli kolejną szansę na złapanie kontaktu z rywalem. Po dośrodkowaniu głową w słupek uderzył Davy Propper. Chelsea po zmianie stron nie zamierzała się zbytnio wysilać. Starali się to wykorzystać przeciwnicy. Jednak to goście w 58. minucie powinni podwyższyć prowadzenie. Wówczas z rzutu wolnego uderzył Willian, Mathew Ryan zbił piłkę na słupek.

Wydawało się, że Chelsea ma grę pod kontrolą. W 66. minucie gospodarze mogli zdobyć gola. Sam na sam z bramkarzem znalazł się Schelotto, ale miał niewiele miejsca i Cabellero nogami odbił futbolówkę.

Nadzieje Brighton and Hove Albion na dobry wynik prysnęły w 77. minucie. Willian zagrał do Hazarda, ten przebiegł z piłką kilka metrów i płaskim strzałem z pola karnego trafił na 3:0. Wynik meczu w 89. minucie ustalił Moses. Nigeryjczyk otrzymał perfekcyjne podanie od rezerwowego Charlego Musondy. W sytuacji sam na sam pewnie zdobył gola.

Brighton and Hove Albion - Chelsea FC 0:4 (0:2)
0:1 - Hazard 3'
0:2 - Willian 6'
0:3 - Hazard 77'
0:4 - Moses 89'

Składy:

Brighton and Hove Albion: Mathew Ryan - Shane Duffy, Connor Goldson, Lewis Dunk - Ezequiel Schelotto, Dale Stephens, Davy Propper, Markus Suttner - Solly March (83' Jose Izquierdo), Pascal Gross (68' Baram Kayal)- Tomer Hemed (68' Glenn Murray).

Chelsea FC: Wilfredo Caballero - Cesar Azpilicueta, Andreas Christensen (58' David Luiz), Antonio Ruediger - N'Golo Kante, Tiemoue Bakayoko, Victor Moses, Marcos Alonso (75' Davide Zappacosta) - Willian (81' Charly Musonda), Eden Hazard - Michy Batshuayi.

Żółte kartki: Schelotto, Duffy, Goldson (Brighton and Hove Albion).

Sędzia: Jonathan Moss.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: Chelsea męczyła się z Norwich - zobacz dwa gole [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Chelsea zakończy sezon na ligowym podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Hockley 0
    Po tej dziwnej remisowej serii wreszcie przełamanie i to pokaźne. Nie zawiodła skuteczność, bardzo dobrze wyglądała współpraca tercetu z przodu. Batshuayi mimo, że gola nie strzelił, zagrał dobry mecz. Hazard zamiótł wszystko, świetnie też Willian. Potem kapitalna asysta Musondy. To, co martwi to zbyt dużo sytuacji stworzonych przez Brighton i uraz Christensena. Duńczyk musi być zdrowy na mecz z Arsenalem, bo bez niego będzie niewesoło.
    Alonso był dziś najsłabszym zawodnikiem na boisku. Po prostu dramat dramatów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×