Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LM: remis w hicie. FC Barcelona przebiła się przez tamę Chelsea

Chelsea FC zremisowała 1:1 z FC Barcelona w pierwszym meczu o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Drużyna Antonio Conte długo broniła się skutecznie, wyszła na prowadzenie, ale nie uniknęła błędu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Andreas Christensen (z lewej)  i Lionel Messi (z prawej) Getty Images / Shaun Botterill / Na zdjęciu: Andreas Christensen (z lewej) i Lionel Messi (z prawej)

W ofensywnym trio Barcelony  towarzyszył Lionelowi Messiemu i Luisowi Suarezowi doświadczony Andres Iniesta. Autor pamiętnego gola w rewanżu z Chelsea FC w 2009 roku. Dał on Dumie Katalonii remis 1:1 i awans do finału Ligi Mistrzów. Podobnych dreszczowców w historii starć londyńczyków z Barceloną było kilka. Dość przypomnieć, że w czterech poprzednich dwumeczach padł minimum jeden gol w doliczonym czasie.

Obecne zderzenie rozpoczęło się optymistycznie dla gospodarzy. Barcelona wymieniła kilkadziesiąt podań, ale to The Blues przeprowadzili niebezpieczny atak. Eden Hazard huknął z narożnika pola karnego nieopodal spojenia słupka z poprzeczką. Belg był najbardziej wysuniętym piłkarzem Chelsea. Antonio Conte ponownie nie zdecydował się wstawić do jedenastki nominalnego napastnika. Na ławce rezerwowych zostali Alvaro Morata i Olivier Giroud.

Przedstawiciel Primera Division zaczął strzelać w 16. minucie. Po dośrodkowaniu Lionela Messiego główkował niecelnie Paulinho. Po dwóch kwadransach, kiedy okazało się, że to jedyna groźna próba przyjezdnych, można było powiedzieć "mało". Barcelona miała 75 procent posiadania piłki, ale jej swoboda kończyła się w okolicy pola karnego Chelsea. Ustawieni w średnim pressingu gospodarze byli czujni, a ich niebieska tama nie przeciekała. Plan przygotowany przez Conte wydawał się być perfekcyjny.

W 31. minucie pierwszy celny strzał wieczoru oddał z rzutu wolnego Marcos Alonso. Na linii interweniował Marc-Andre ter Stegen. Dwie minuty później Niemiec tylko obserwował piłkę po uderzeniu Williana z podobnej pozycji. Zatrzymała się ona na słupku. W przeciwieństwie do przeciwnika Chelsea się rozpędzała, a kwadrans poprzedzający przerwę należał do niej. W 41. minucie Willian huknął w słupek po raz drugi. The Blues nie prowadzili, mieli czego żałować, ale to oni nabrali pewności siebie i prędkości przed drugą połową.

Barca starała się podkręcić tempo. Nie po raz pierwszy w tym sezonie chciała zdominować przeciwnika w drugiej połowie. Przypomnieć można na przykład grudniowe starcie z Realem Madryt. W 53. minucie pokazał się wreszcie Luis Suarez. Dotychczas schowany napastnik oddał uderzenie z ostrego kąta, po którym futbolówkę do boku sparował Thibaut Courtois.

W kwadransie po przerwie Chelsea nie odpowiedziała, ale kiedy już to zrobiła, zadała dokładny i mocny cios. Willian dał jej prowadzenie 1:0 w 62. minucie. Zgodnie z porzekadłem "do trzech razy sztuka", ponieważ Brazylijczyk nie zraził się i znów spróbował strzału z dystansu. Po dwóch słupkach cel został trafiony. Barcelona nie uczyła się na własnych błędach. Dała Willianowi za dużo swobody przed własnym polem karnym.

Gospodarze byli blisko sukcesu, ale wkrótce przekonali się, jak prawdziwe były słowa Edena Hazarda. Belg mówił przed meczem, że jego drużyna musi zagrać idealnie, żeby pokonać Barcelonę. Do ideału zabrakło jej dokładności w 75. minucie. W niej gola na 1:1 strzelił Lionel Messi po podaniu Andresa Iniesty. Cała krótka akcja bramkowa wynikła z beznadziejnego wyprowadzenia piłki przez Chelsea. Zagranie Andreasa Christensena w poprzek własnego pola karnego nie mogło się skończyć niczym dobrym.

Do rewanżu dojdzie 14 marca w Barcelonie. Wygodniejsza jest przed nim sytuacja zespołu Ernesto Valverde. Chelsea jeszcze nigdy nie wygrała w stolicy Katalonii. Z drugiej strony potrafiła tam bramkowo remisować, więc w tej rywalizacji karty są jeszcze na stole. We wtorek Barca zobaczyła, że The Blues będą tak samo jak w przeszłości trudnymi do wyeliminowania rywalami.

Chelsea FC - FC Barcelona 1:1 (0:0)
1:0 - Willian 62'
1:1 - Lionel Messi 75'

Składy:

Chelsea: Thibaut Courtois - Cesar Azpilicueta, Andreas Christensen, Antonio Ruediger - Victor Moses, Cesc Fabregas (84' Danny Drinkwater), N'Golo Kante, Marcos Alonso - Willian, Eden Hazard, Pedro Rodriguez (83' Alvaro Morata)

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Sergi Roberto, Gerard Pique, Samuel Umtiti, Jordi Alba - Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Paulinho (63' Aleix Vidal) - Lionel Messi, Luis Suarez, Andres Iniesta (90' Andre Gomes)

Żółte kartki: Ruediger, Morata (Chelsea) oraz Rakitić, Suarez, Busquets (Barcelona)

Sędzia: Cuneyt Cakir (Turcja)

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: piłkarski cud? III-ligowiec ograł Manchester City! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Która drużyna awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Karol79 Zgłoś komentarz
    Ogólnie Barca zagrała słabo, nie stworzyliśmy nawet pół sytuacji praktycznie przez cały mecz, może jedynie sytuacja Pauliny gdzie źle trafił głowa, powinien to trafić w światło
    Czytaj całość
    bramki. Tradycyjnie jak to z Chelsea klepalismy i nic z tego nie wynikało, walenie głowa w mur, prawda jest taka że po pierwszej połowie powinniśmy schodzić z wynikiem 2:0 w plecy, ale los chyba oddał Nam te wszystkie słupki z poprzednich meczy z Chelsea:). Barca tradycyjnie ciężkie treningi ma styczeń, luty i forma szykowana na późniejszy okres, więc teraz trzy tygodnie na powrót do grania na wysokim poziomie. Swoją drogą Paulinho powinien odpocząć, gość gra cały rok bez odpoczynku i to widać że jest zajechany.
    • stachu76 Zgłoś komentarz
      Teraz kolej Chelsea na zdobycie Camp Nou.
      • Artur Ledecki Zgłoś komentarz
        Chelsea zamuruje bramkę i będzie po widowisku
        • Hockley Zgłoś komentarz
          Zasada powinna być taka, że gdy wspomina się gola Iniesty z 2009 roku, to jednych tchem należy przypomnieć skandale z tamtego meczu z udziałem sędziego. Bo tak to taka informacja nie jest
          Czytaj całość
          do końca pełna i wiarygodna. Co do meczu. Niedosyt, na pewno niedosyt, bo Barcelona była do pokonania. Barcelona, która jak zwykle czuje respekt do Chelsea i nie gra przeciwko niej tego, co chce. Ogromna szkoda tej straconej bramki. Stracić gola można, ale nie w taki sposób. I to jeszcze Christensen... Cóż, sytuacja jest teraz taka jaka jest, ale nie zmienia to faktu, że szanse na awans są, choć już dla większości dwumecz jest skończony. I dobrze. Zlekceważona Chelsea zawsze karze. Dziś była blisko, by wygrać i coś takiego właśnie uczynić. Messi się przełamał, więc czas by Chelsea przełamała się na Camp Nou.
          • Hajmon Zgłoś komentarz
            Mega trudny przeciwnik dla Barcelony. Historycznie patrząc Barca zawsze miała problemy z Chelsea i męczyła się niemiłosiernie gdy ci zwykle stawiają autobus w polu karnym. Obstawiam 70:30
            Czytaj całość
            na awans Barcelony, u siebie nie dadzą sobie wydrzeć awansu.
            • Komentator Widmo Zgłoś komentarz
              Nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte ale remis z piekielnie nieobliczalną Chelsea to dobry wynik dla Barcelony. Swoją drogą czas na jakieś zmiany w tej lidze mistrzów bo jak to możliwe że
              Czytaj całość
              na tym etapie rozgrywek ktoś musi odpaść z takich meczy jak Real PSG czy właśnie ten. A są pary które nawet nie budzą jakiegoś zainteresowania a tu potęgi i ktoś nawet w ćwierćfinale nie będzie.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×