WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Były trener Celtiku: Boruc mógł zostać najlepszym bramkarzem na świecie

Gordon Strachan doskonale zna Artura Boruca, z którym święcił triumfy, gdy on był trenerem Celtiku Glasgow. Jego zdaniem Polak mógł zostać nawet najlepszym bramkarzem na świecie.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Getty Images / Adam Nurkiewicz / Na zdjęciu: Artur Boruc

- Myślę, że Artur mógł zostać najlepszym bramkarzem na świecie. Sądzę, że miał wszystko. No, prawie wszystko. Wszystko oprócz dyscypliny. A żeby zostać najlepszym bramkarzem świata, musisz być zdyscyplinowany. Niestety Artur nie miał tego - mówi Gordon Strachan. - Artur myślał, że piłka nożna i impreza idą w parze - dodał.

Artur Boruc występował w Celtiku Glasgow w latach 2005-2010, zdobywając trzy mistrzostwa Szkocji. Wszystkie, gdy trenerem był Gordon Strachan. 

Później 38-letni dziś bramkarz przeniósł się do Fiorentiny skąd trafił na Wyspy Brytyjskie. Z Southampton został wypożyczony do Bournemouth, gdzie uzyskał awans do Premier League. Od tego sezonu jest tylko rezerwowym i w lidze angielskiej nie zagrał ani minuty. Zrezygnował też z występów w reprezentacji Polski.

Po sezonie wygasa jego kontrakt z Bournemouth. Na razie nie wiadomo, jak dalej potoczy się jego kariera. 

ZOBACZ WIDEO Odrodzenie Paris Saint-Germain. Cavani na ratunek [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Boruc faktycznie mógł stać się najlepszym bramkarzem na świecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
insidefutbol.com

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Krzysztof Kałębasiak 0
    To dowiedz się, co teraz robi.
    analda2 Gordon mógł być najlepszym trenerem a znam go tylko z celtiku
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piłka Nozna 1
    A ja wam powiem, że był taki dobry właśnie dlatego, że imprezował. Zrzucał z siebie wątpliwości, resetował czachę, ładował akumulatory i nabierał dystansu. Je..ał to wszystko najzwyczajniej, a przeciwnika szczególnie. W końcu trening treningiem, mecz meczem, ale coś dla siebie musi być.
    Nie było to nic niespotykanego wcześniej - kiedyś w ekstraklasie grał pewien napastnik, znany z tego że był wiecznie na rauszu. Trenera to nie interesowało, bo wyniki miał świetne, ale w pewnym momencie zarzucono mu, że toleruje czarną owcę i rozpijacza. Zabronił napastnikowi pić i egzekwował zakaz ostro. W efekcie chłopak zaczął być trzeźwy... i przestał strzelać. Po paru wtopionych meczach trener dał spokój z prohibicją, a grajkowi znowu czucie w nogach wróciło :)
    Żewłak imprezowicz, Citek za alko z młodzieżówki wyleciał, Kowal to juz cala historia spożywania %%%, a o wszystkich dobrze się pamięta. Więc luzik - i pełny szacun dla obu ostro resetujących, czyli Borubara i Peszkina :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Thiago 0
    Zgadzam sie ze Strachanem. Pamiętam mecz Celticu z Milanem w LM wygrany przez szkotów 1:0. Boruc w końcówce obronił karnego. Nastepnego dnia media na wyspach piały z zachwytu nad nim. Wydawało się, że wielka kariera stoi przed nim otworem... Niestety tak się nie stało przez to o czym mówi Gordon. Zobaczcie na sylwetke Boruca przez ostatnich kilka lat - jakze odbiegającą od kanonu bramkarzam. A mimo to bronił bardzo dobrze w seria a i premier league. Gdyby faktycznie bardziej przykładał się do kariery mógłby osiagnąć o wiele wiecej. A z drugiej strony moze takie życie jakie prowadził, prowadzi dawało mu szczęscie. Żewłakow też mówił o sobie, że mógł zrobić wiekszą karierę, ale za bardzo kochał życie.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×