WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

El. LE: niedosyt w Lechu Poznań. Zamiast formalności trudna przeprawa w Armenii

Cel został zrealizowany, ale styl pozostawia wiele do życzenia. Lech Poznań wygrał z Gandzasarem Kapan "tylko" 2:0 i po ostatnim gwizdku sędziego wielkiej radości w obozie gospodarzy nie było.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Tomasz Cywka

Czwartkowy rezultat sprawia, że rewanż w Armenii może być jeszcze zacięty i dopiero w nim podopieczni Ivana Djurdjevicia muszą przypieczętować awans do II rundy eliminacyjnej Ligi Europy. - Jesteśmy zadowoleni z wyniku. Można było oczywiście zagrać lepiej i pokusić się o wyższą wygraną, ale myślę, że jak na początek sezonu, wyglądało to nieźle - ocenił Vernon De Marco.

2:0 daje Kolejorzowi spory komfort przed rewanżem, jednak losów awansu jeszcze nie przesądza. - Trzeba się cieszyć, że pojedziemy tam z zaliczką, ale na pewno nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.

Zapas podopiecznych Ivana Djurdjevicia byłby większy, gdyby arbiter uznał bramkę De Marco w drugiej połowie. Orzekł jednak zagranie ręką. - Piłka spadła mi na ciało i uważam, że nie było ręki. To prawidłowo zdobyty gol - podkreślił sam zainteresowany.

Tomasz Cywka, który w czwartek oficjalnie debiutował w Kolejorzu, czuje spory niedosyt. - Szkoda, że nie wygraliśmy wyżej, zwłaszcza że były ku temu sytuacje. To był jednak pierwszy mecz o stawkę. Były rzeczy dobre, były też takie, które trzeba poprawić. Myślę, że na rewanż pojedziemy lepiej przygotowani.

W szatni lechitów nie było wielkiej radości. - Jesteśmy ambitnym zespołem i chcemy wygrywać pewniej i wyżej. Rywal się cofnął i czekał na kontrę. Kilka razy udało mu się nas uśpić i te kontry wyprowadzić, jednak wyciągniemy z tego wnioski. Na pewno nie czujemy się jeszcze uczestnikami II rundy - zakończył Cywka.

ZOBACZ WIDEO Duże wyzwanie przed Jerzym Brzęczkiem. "Doświadczenie z Wisły Płock może mu pomóc"

Czy na swoim stadionie Gandzasar sprawi Lechowi problemy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PiotreQQQ 0
    Problemami polskiej ligi są tylko dwie rzeczy. Primo, zbyt duża liczba drużyn w poszczególnych drabinkach ligowych co wpływa negatywnie na jakosć gry.. Secundo. Kosmiczne, kompletnie oderwane od realiów i nieadekwatne do osiagnięć zarobki piłkarzy z wyzszych lig. co powoduje jakikolwwiek brak motywacji..po co młody za przeproszeniem g..rz nie majacy zadnych osiagnieć ma grać skoro i tak dostaje kilkanascie tysięcy miesięcznie a dojrzały piłkarz nawet 2 mln złotych rocznie...ma to dostać czy sie zwycięża czy przegrywa....TO SĄ PROBLEMY POLSKIEJ PIŁKI.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Robertus Kolakowski 0
    Mysle, ze bedzie dobrze. Przegraja na wyjezdzie 3:1 i awansuja.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • _smigol_ 1
    Z pół amatorami na poziomie spadkowicza z pierwszej ligi. Nie ma się co dziwić że ludzie czują się rozczarowani. Poza jednym transferem wzmocnień nie widać A okres przygotowawczy właśnie się skończył. Każdy kto trafi do klubu po takim okresie nie będzie w stanie od razu wskoczyć do składu... jak ktoś kiedyś coś kopał, to wie o czym mówię.
    marekp Pamiętajcie znawcy, że to pierwszy mecz był po okresie przygotowawczym....jak ktoś kiedyś coś kopał, to wie o czym mówię!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×