Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

El. LE: co za wieczór w Poznaniu! Hat-trick Gytkjaera, awans Lecha po dogrywce, Szachtior kończył mecz w ósemkę!

Wielkie emocje, hat-trick Christiana Gytkjaera i awans Lecha Poznań, choć do wygranej 3:1 z Szachtiorem Soligorsk potrzebna mu była dogrywka! Białorusini kończyli zawody w ósemkę.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Radość piłkarzy Lecha Poznań PAP / Jakub Kaczmarczyk / Radość piłkarzy Lecha Poznań

Wynik 1:1 na Białorusi w żadnym stopniu nie rozstrzygał losów dwumeczu, za to bardzo uatrakcyjnił drugie starcie. O kunktatorstwie nie było mowy, oba zespoły ruszyły do zdecydowanych ataków i poszły na wymianę ciosów. Mogło się to różnie skończyć, bo Szachtior - wiedząc, że musi zdobyć w stolicy Wielkopolski co najmniej jednego gola - potrafił poważnie zagrażać bramce Jasmina Buricia.

Na szczęście dla poznaniaków to oni jednak byli konkretniejsi i w 15. minucie zadali rywalom pierwszy cios. To była znakomita, rozprowadzona w idealnym tempie akcja. Wołodymyr Kostewycz dograł z lewego skrzydła do Darko Jevticia, ten zamarkował strzał, ale zamiast finalizacji, przedłużył podanie Ukraińca i piłka dotarła do osamotnionego Christiana Gytkjaera. Duńczyk spokojnie ją przyjął i bez problemu posłał do siatki obok bezradnego Andrieja Klimowicza.

Lech prowadził i poczuł się nieco pewniej. Widać to było zwłaszcza po Kostewyczu. 25-latek złapał taki luz, że wprawiał publiczność w zachwyt. Bez trudu mijał rywali, napędzał akcje miejscowych i dokładnie centrował, stwarzając kolegom kilka okazji do podwyższenia wyniku. Brakowało tylko wykończenia.

Po przerwie podopieczni Ivana Djurdjevicia przestali już podejmować ryzyko i zagrali bezpieczniej. Straciło na tym widowisko. Lech czekał na kontry, a Białorusini nie mieli już takiej swobody na boisku jak w pierwszej połowie i stwarzanie zagrożenia pod bramką Buricia przychodziło im z wielkim trudem.

ZOBACZ WIDEO Mamy nagranie z historycznego zjazdu Bargiela. Te ujęcia zapierają dech w piersiach!

Poznańskich kibiców uspokoiłaby dopiero druga bramka dla Kolejorza i powinna ona paść w 69. minucie. To była niecodzienna kontra, bo wznowił ją dalekim wykopem Burić, a z własnej połowy sam na sam z Klimowiczem ruszył Joao Amaral. Przyjęcie piłki było idealne i w tym momencie Portugalczyk powinien lobować fatalnie ustawionego bramkarza, lecz zamiast tego uwikłał się w pojedynek z obrońcą i nic z tej akcji nie wyszło.

Jak bardzo było szkoda tej szansy, przekonaliśmy się dziesięć minut później. Białorusini po raz pierwszy po przerwie postraszyli lechitów i niestety skończyło się to fatalnie. Po płaskiej centrze Witalija Lisakowicza, niefortunnie interweniował Vernon De Marco, nic nie wskórał też Thomas Rogne, a jakby tego było mało, piłka prześlizgnęła się pod ciałem Buricia i w tym kolosalnym zamieszaniu do siatki wepchnął ją Denis Łaptiew.

To była katastrofa, bo nic nie wskazywało, że Kolejorzowi może się zdarzyć taki "klops". Przez skrajną nieskuteczność w pierwszej części i chwilę słabości w drugiej, poznaniacy "zafundowali" sobie dodatkowe 30 minut nerwów. W dogrywce znów jednak wrzucili wyższy bieg i pokazali, kto w tym dwumeczu miał więcej jakości. Efekty nadeszły szybko, już w 94. minucie. Amaral kapitalnie przedarł się lewą stroną boiska i tak podał do Gytkjaera, że Duńczyk musiałby się mocno postarać, by spudłować.

2:1 i to znów był wynik, który premiował awansem ekipę ze stolicy Wielkopolski. W końcówce dogrywki natomiast Białorusini zostali pozbawieni resztek nadziei. Raz jeszcze kapitalnie asystował Amaral, a egzekucję już po raz trzeci wykonał Gytkjaer. Duńczyk skompletował hat-trick, wprowadził Lecha do III rundy eliminacyjnej Ligi Europy, a zawodnicy z Soligorska zaczęli wyładowywać frustrację. Siergiej Bałanowicz wyleciał z boiska za pyskówkę z sędzią, Paweł Rybak za dwa "żółtka", zaś Denis Łaptiew za uderzenie De Marco.

To nie są jednak problemy Lecha. Dla gospodarzy najważniejszy jest awans, tyle że teraz zaczną się poważne wyzwania. W kolejnej fazie zespół Ivana Djurdjevicia zmierzy się z belgijskim KRC Genk.

Lech Poznań - Szachtior Soligorsk 3:1 (1:0, 1:1, 2:1)
1:0 - Christian Gytkjaer 15'
1:1 - Denis Łaptiew 79'
2:1 - Christian Gytkjaer 94'
3:1 - Christian Gytkjaer 118'
pierwszy mecz: 1:1, awans: Lech Poznań

Składy:

Lech Poznań: Jasmin Burić - Rafał Janicki (46' Maciej Orłowski), Thomas Rogne, Vernon De Marco, Maciej Makuszewski, Tomasz Cywka, Maciej Gajos (89' Mihai Radut), Wołodymyr Kostewycz, Pedro Tiba (97' Łukasz Trałka), Christian Gytkjaer, Darko Jevtić (66' Joao Amaral).

Szachtior Soligorsk: Andriej Klimowicz - Igor Burko, Paweł Rybak, Maksim Bordaczow, Siergiej Matwiejczik, Aleksandr Sielawa, Julius Szoke (91' Michaił Szybun), Jurij Kowaliew, Roger Canas (73' Witalij Lisakowicz), Max Ebong (46' Siergiej Bałanowicz), Elis Bakaj (65' Denis Łaptiew).

Żółte kartki: Tomasz Cywka, Pedro Tiba, Maciej Makuszewski (Lech Poznań) oraz Max Ebong, Igor Burko, Paweł Rybak, Julius Szoke, Denis Łaptiew, Siergiej Matwiejczik, Siergiej Bałanowicz (Szachtior Soligorsk).

Czerwone kartki: Siergiej Bałanowicz /117' za komentowanie orzeczeń sędziego/, Paweł Rybak /120' za drugą żółtą/, Denis Łaptiew /120' za uderzenie rywala/ (Szachtior Soligorsk).

Sędzia: Christian Dingert (Niemcy).

Widzów: 16 507.

Czy Lech Poznań awansuje do fazy grupowej Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • kibic84 Zgłoś komentarz
    Teraz tylko pojedynki z Belgami. Liczę na awans obu ekip ale to będzie bardzo trudne zadanie. I Gent i Genk też mają swoją jakość i obawiam się, że taka gra jak w drugiej rundzie może
    Czytaj całość
    już nie wystarczyć. Polskie zespoły już powinny coraz lepiej wyglądać bo i puchary i liga ruszyła i w tym upatruję szansy na awans
    • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
      Wie ktoś, dlaczego KKS grał obrandowany ekstraklasą?
      • GMK36 Zgłoś komentarz
        Dobrze ze Lech nie sprzedał gietkiego
        • marekp Zgłoś komentarz
          Ten wynik miał być po 90 minutach a nie teraz siedzę w robocie nie wyspany:):):)...Naprzód Kolejorz!
          • _smigol_ Zgłoś komentarz
            To był całkiem dobry mecz Lecha, szkoda tylko tych nie wykorzystanych sytuacji. Niepotrzebne nerwy w końcówce ale najważniejszy jest awans.
            • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
              Strzelec bramek zmarnował w nominalnym czasie gry, przynajmniej kilka 100% sytuacji! Lewy strzeliłby dziś 6-7 bramek! To ma być napastnik? Bardzo dobrze zagrał Makuszewski. Joao Amaral
              Czytaj całość
              pokazał, że może być lepszym wyborem od Jevtića. Fantastycznie (international level - jak mawiał Leo Beenhakker) zagrał Kostewycz! Zupełnie niepotrzebna dogrywka, bo gamoń Gytkjaer zmarnował tyle sytuacji, że obdzieliłby nimi 3-4 mecze! Trochę zrehabilitował się bramkami w dogrywce, ale nie do końca :)
              • Filip Krogulec Zgłoś komentarz
                Lech zagrał bardzo dobrze, jeden głupi błąd i była dogrywka, ale wygrali zasłużenie i to się liczy :))))))))))).
                • jerrypl Zgłoś komentarz
                  Na duży minus Radut - ten facet się nie wyróżnia nawet na tle zmęczonych rywali. Nie przekonali mnie też Gajos i Cywka, choć ten drugi w dogrywce nieźle wyglądał. Świetny Kostewycz,
                  Czytaj całość
                  świetny De Marco, dobry Gytkjaer, choć powinien więcej strzelić, no i na poziomie Amaral i Makuszewski.
                  • FeciuStartGN Zgłoś komentarz
                    brawo Kolejorz. niesamowite emocje. pilkarsko zespol zdecydowanie lepszy. Swietny Kostevych i Amaral. Dzis Jaga i Kolejorz przywrocily honor Ekstraklasie
                    • jerrypl Zgłoś komentarz
                      Dogrywka nie była potrzebna, Lech od początku był zespołem o klasę lepszym, tylko takie coś trzeba potwierdzić strzeleniem więcej niż jednej bramki! Potem były niepotrzebne nerwy i
                      Czytaj całość
                      dodatkowe zmęczenie. Inna sprawa, że skandalicznie sędziował niemiecki sędzia. O kartkach przypomniał sobie w dogrywce. I tak Białorusini mogli urządzać polowanie na nogi najlepszego na boisku Tiby, mogli łapać piłkę ręką gdy szła kontra, mogli ciągać piłkarzy Lecha za koszulki, gdy ci sunęli z groźnymi atakami. Niemiecki sędzia te przewinienia gwizdał, ale nie karał ich kartkami. Szachtior już w 90 minucie powinien grać w ósemkę. Z Belgami będzie ciężko, ale miejmy nadzieję, że zarówno Lech, jak i Jagiellonia, powalczą.
                      • Mossad Zgłoś komentarz
                        120 min na wlasne zyczenie......jakie to polskie, minimalizm. Teraz ciekawe dla kibica konfrontacje POL-BEL. Zarowno Jaga jak i Lech nie beda faworytami w tych meczach. Jeszcze polskim czolowym
                        Czytaj całość
                        klubom duuuuuuzo brakuje do Gentu, Genku czy Standardu Liege, nie mowiac o Anderlechcie i Brugge.
                        • Maciek Adamek Zgłoś komentarz
                          Fajny mecz lecha szkoda przyśnięcia w 2 połowie. P:S Szachtior przebił legię na końcu
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×