Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Superpuchar UEFA dla Atletico Madryt. Real pobity w derbach zwrotów akcji

W pojedynku o Superpuchar UEFA sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Atletico Madryt świetnie go rozpoczęło i jeszcze lepiej zakończyło. W dogrywce doprowadziło do wyniku 4:2 i zdobyło trofeum kosztem Realu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Atletico Madryt PAP/EPA / TOMS KALNINS / Na zdjęciu: piłkarze Atletico Madryt

Los europejskiego trofeum ponownie znalazł się w rękach madrytczyków. Po dwóch udanych dla Realu finałach Ligi Mistrzów stołeczne kluby zagrały dla odmiany o Superpuchar UEFA. Królewscy blokowali już lokalnemu rywalowi drogę na europejski szczyt. Z kolei Atletico Madryt potrafiło wygrywać z Realem finały tylko na hiszpańskim podwórku. W środę ta europejska supremacja Królewskich została przerwana.

Podopieczni Diego Simeone rozpoczęli mecz w Tallinie jakby wciąż czuli złość po przegranych finałach Ligi Mistrzów. Nie minęła minuta i prowadzili. Diego Costa potrzebował tylko jednej szansy na zdobycie gola. Hiszpan sam sobie "asystował", obiegł Sergio Ramosa i Raphaela Varane'a i huknął z ostrego kąta. Keylor Navas powinien pilnować bliższego słupka, ale wobec siły strzału Costy był bezradny. Zrobiło się 1:0 dla Atletico po najszybszym trafieniu w historii superpucharu, a Królewscy mieli kłopot.

Atletico nie szarpało. To nie byłoby w stylu zespołu Simeone. Ustawiło trzy formacje obronne i starało się przesuwać je na czas. Dużo w ofensywie przed przerwą już nie pokazało.

Ten mecz był dla Realu nowym otwarciem. Drużyna osierocona przez Zinedine'a Zidane'a i Cristiano Ronaldo miała odpowiedzieć na pytanie, gdzie w nadchodzącym sezonie będą jej mocne punkty, jaka będzie jej tożsamość. Największe zagrożenie przychodziło ze strony dwóch zawodników. Ich personalia nie były zaskoczeniem. Na skrzydłach robili przewagę Marcelo i Gareth Bale. Po dośrodkowaniu Brazylijczyka w 17. minucie piłka zatańczyła blisko linii bramkowej. Później strzelił niecelnie z dystansu.

ZOBACZ WIDEO Piorunujący start Bayernu. Hat-trick Roberta Lewandowskiego [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Bale był konkretniejszy. Walijczyk asystował przed golem Karima Benzemy na 1:1 w 27. minucie. Bale pognał jak ekspres prawą stroną boiska i dośrodkował w pole bramkowe, skąd Francuz wepchnął piłkę do siatki. W okresie przygotowań Bale wyróżniał się w ofensywie Realu i w meczu o stawkę potwierdził, że pozostaje w wysokiej jest formie od czasu finału Ligi Mistrzów. W 39. minucie Walijczyk strzelił jeszcze z dystansu, jednak obok słupka i do przerwy pozostało 1:1.

W Tallinie było też kilku zawodników, na których błysk czekano. Choćby Isco, Antoine'a Griezmanna, Thomasa Lemara. Także Luki Modricia, który przebierał nogami, niekoniecznie w kierunku Mediolanu, na ławce rezerwowych. W 57. minucie Chorwat wszedł na boisko, z kolei Griezmann je opuścił.

Krótko po wejściu Modricia jego drużyna wyszła na prowadzenie 2:1. W 63. minucie Sergio Ramos strzelił celnie z rzutu karnego po uprzednim zmyleniu Jana Oblaka. W ten sposób kapitan Realu zrehabilitował się za zachowanie przed pierwszym golem. Ramos strzelił bramkę Atletico tak samo jak w finałach Ligi Mistrzów w 2014 i w 2016 roku. Samopoczucie poszczególnych piłkarzy zmieniało się jak w kalejdoskopie, ponieważ jedenastkę sprokurował Diego Costa.

Nadszedł czas na reakcję napastnika Atletico. W 79. minucie Diego Costa uderzył z bliska na 2:2. W gola zamieszani byli Marcelo i Angel Correa. Brazylijczyk negatywnie, ponieważ urządził sobie zbędną zabawę na wysokości pola karnego, natomiast zmiennik z Argentyny pozytywnie. To on przeprowadził rajd i wyłożył piłkę jak na tacy Diego Coscie. Rozstrzygnięcia nie było, dlatego Marciniak musiał zarządzić dogrywkę.

Także w jej czasie kibice nie mogli ponarzekać na brak wrażeń. Uśmiechali się szeroko sympatycy Atletico. W 98. minucie Saul Niguez odpalił rakietę z woleja pod poprzeczkę bramki Keylora Navasa. Piłkę podał mu Thomas Partey, a w przeprowadzeniu akcji bramkowej nie przeszkadzali Ramos oraz Varane. To uderzenie zachwiało obrońcą trofeum, a kolejne było już nokautujące. 4:2 zrobiło się po strzale Koke w 104. minucie. Superpuchar można było pakować przed podróżą na Wanda Metropolitano.

Atletico zdobyło to trofeum po raz trzeci w swojej historii.

Spotkanie sędziował Szymon Marciniak. W pierwszej połowie rozstrzygał głównie pojedynki Sergio Ramosa z Diego Costą. Kapitan Realu miał sporo do powiedzenia Polakowi, kiedy ten pokazał żółtą kartkę za faul Marco Asensio. Bardzo trudnych decyzji Marciniak nie musiał podejmować i kontrolował wydarzenia. W drugiej połowie nadeszła najpoważniejsza próba. Marciniak przyznał wspomniany, słuszny rzut karny Realowi. Łącznie pokazał aż osiem kartoników, ponieważ derby zaostrzyły się. Nie wymknęły się jednak spod ręki Marciniaka.

Real Madryt - Atletico Madryt 2:4 pd. (1:1, 2:2, 2:4)
0:1 - Diego Costa 1'
1:1 - Karim Benzema 27'
2:1 - Sergio Ramos (k.) 63'
2:2 - Diego Costa 79'
2:3 - Saul Niguez 98'
2:4 - Koke 104'

Składy:

Real: Keylor Navas - Dani Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Marcelo - Toni Kroos (102' Borja Mayoral), Casemiro (76' Dani Ceballos), Isco (83' Lucas Vazquez) - Gareth Bale, Marco Asensio (57' Luka Modrić), Karim Benzema.

Atletico: Jan Oblak - Juanfran, Stefan Savić, Diego Godin, Lucas Hernandez - Saul Niguez, Koke, Rodri (71' Vitolo), Thomas Lemar (90' Thomas Partey) - Antoine Griezmann (57' Angel Correa), Diego Costa (109' Jose Maria Gimenez).

Żółte kartki: Asensio, Marcelo, Ceballos, Modrić, Ramos (Real) oraz Correa, Costa, Vitolo (Atletico).

Sędzia: Szymon Marciniak (Polska).

Która drużyna zajmie wyższe miejsce w nadchodzącym sezonie Primera Division?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8):
  • Marcel Niklas Zylla Zgłoś komentarz
    Wystarczy że odeszła gwiazdeczka pomalowana i klub spada na dno
    • kedzior Zgłoś komentarz
      Atletico po raz kolejny udowodniło,że ambicją i wolą walki można wygrać z każdym Świetny mecz Gratulacje
      • wisus54 Zgłoś komentarz
        Widać było że Ramos nie lubi przyjmować kopniaków - puściły mu nerwy i wreszcie trafił na swego. Marciniak powinien w pierwszej połowie ukarać Ramosa za łokieć i byłby z nim
        Czytaj całość
        spokój. Taki bandyta boiskowy kartkę powinien otrzymywać jeszcze przed wyjściem na boisko w szatni.
        • DzieńDobry Zgłoś komentarz
          Costa (mimo ze go nie lubie) dla mnie man of the match, no i dzieki dla niego za kopniecie Ramosa w jego pusty leb. Brawo dla Atletico, od kiedy Simeone tam jest ciagle graja ta sama
          Czytaj całość
          konsewentna pilke i zasluzenie w koncu pokonali ten Real w jakims finale. Real czeka w najblizszych latach przemiana pokoleniowe i odejscie Ronaldo jest symbolem tej przemiany. Marcelo, Ramos, Modric, Benzema-wszyscy maja 30+ lat i graja w Realu 6+ lat. Sa bardzo zgrani i dlatego wygrywali, ale odejscie Ronaldo z ktorym byli zgrani i na ktorego zawsze mozna bylo liczyc to duza strata. Bale i Asensio sa dobrzy, ale zaden nie przywykl do brania ciezaru na siebie. Asesnsio nie byl chyba z siebie zadowolony do konca, ale przeciwko tak dobrze zorganizowanemu Atletico nikomu sie latwo nie gra. Benzema niezly mecz, ale widac, ze przyzwyczajony jest do cofania sie i rozgrywania, z tym ze z przodu nie ma juz CR. Loperegui ma troche pracy i sadze, ze bedzie to chudy sezon dla Realu i jesli ktos w tym sezonie moze zagrozic FCB to raczej jest to Atletico.
          • Łysy.84 Zgłoś komentarz
            Real ma gorsza obrone niz Legia
            • Abedi Pele Zgłoś komentarz
              Patrząc na real i Barcelone w tej chwili stawiam w ciemno że Real obskoczy dwa razy wpier.....l w tym sezonie od Barcy
              • Teken Zgłoś komentarz
                Jedenastkę sprokurował Juanfran, a nie Costa. Na przyszłość radzę oglądać mecz, a nie patrzeć w relację na flashscore i na jej podstawie wyciągać wnioski.
                • Forest1997 Zgłoś komentarz
                  No cóż jest ból i pewnego rodzaju złość, ale równocześnie trzeba pogratulować Atletico świetnego meczu. Jeżeli chodzi o Real na początku nie wyglądało to tragicznie(poza rażącym
                  Czytaj całość
                  błędem przy bramce), Marcelo jak zwykle się podłączał, Bale pokazał niezłą formę, całkiem przyzwoicie zagrał Benzema. Niestety dziś lewy obrońca Realu popełnił fatalny błąd przy bramce numer dwa dla Atletico(w mojej opinii zbyt duża pewność siebie przy linii bocznej). W ogóle cała obrona Realu(najmniej Carvajal)zasłużyła na solidną krytykę Ramos i Varane nierówni strasznie, niestety w najważniejszych momentach błędy. Najmniej można obwiniać Keylora Navasa, który w mojej opinii zasłużył na to aby nadal być pierwszym bramkarzem. Co do Atletico to kapitalny mecz zagrał boiskowy zakapior Diego Costa i znów pokazał że w Chelsea popełniono wielki błąd rezygnując z niego. Reprezentant Hiszpanii nie miał dziś sobie równych i pokazał swoje wszystkie atuty czyli siłę, utrzymanie przy piłce i zabójczą skuteczność ponadto pracował dla zespołu. Teraz Julen Lopetegui musi wszystko sobie poukładać, ten mecz nie napawa niestety optymizmem. Pozdrawiam kibiców i jeszcze raz gratuluję zespołowi prowadzonemu przez Diego Simeone.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×