WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Wawrzynowski: Początek Jerzego Brzęczka więcej niż obiecujący (felieton)

Od pierwszego zgrupowania widać, że Jerzy Brzęczek ma swój autorski pomysł na grę. Pomysł na razie skuteczny. Bo wyjazdowy remis z Włochami to nie tylko dobry wynik, ale też efekt co najmniej dobrej gry.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Newspix / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek i Robert Lewandowski podczas treningu kadry

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Wielka plama, jaką dali reprezentanci Polski podczas mundialu w Rosji, powoli zaczyna znikać. Trudno powiedzieć, czy to my byliśmy tak solidni czy to Włosi wciąż słabi, ale na pewno wyjazdowy remis z zespołem Roberto Manciniego trzeba uznać za spory sukces (1:1). Zwłaszcza biorąc pod uwagę klimat panujący we Włoszech. Mecz z Biało-Czerwonymi miał być dla gospodarzy początkiem nowego zespołu, pierwszym etapem odbudowy zrujnowanego zaufania społecznego. Dlatego miejscowym bardziej niż zwykle zależało na wygranej.

A jednak Jerzy Brzęczek nie zamierzał zamurować bramki. Wystawienie od pierwszej minuty Mateusza Klicha pokazało, że nowy selekcjoner naszej kadry nie zamierza się bronić. Klich jako zawodnik łączący linie defensywną i ofensywną, dobry do szybkiego przejścia, wydawał się kimś kogo brakowało wcześniej (choć z czasem taką rolę powinien pełnić Karol Linetty). Wystawienie go wyglądało na decyzję rozsądną. Brzęczek nie zdecydował się na więcej niż jednego napastnika, mimo iż miał do dyspozycji - poza Robertem Lewandowskim - Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. To jest pierwsza różnica między jego pomysłem na grę a pomysłem Adama Nawałki z Senegalem.

Przy czym z czasem się okazało, że Klich ma bardziej atuty defensywne, a więc dobry odbiór, niż ofensywne. Pewnie kibice, znając jego statystykę z The Championship (3 bramki i asysta w 6 spotkaniach) spodziewali się czegoś więcej z przodu. Ale cały czas musimy mieć z tyłu głowy klasę rywala.

Dzięki temu ustawieniu i zabezpieczeniu środka, znowu ważną rolę mógł odegrać Piotr Zieliński. I odegrał ją bardzo obiecująco. Od lat czekamy na przebudzenie tego piłkarza, na to, że stanie się, nieco wbrew swoim predyspozycjom, jednym z liderów kadry. Po tylu porażkach w tej kwestii lepiej podejść do tematu z dystansem, choć Brzęczek zapewniał, że ma pomysł na Zielińskiego i na razie wyglądało to więcej niż dobrze.

ZOBACZ WIDEO Po 4 latach przerwy wrócił do reprezentacji. "Każdy oczekiwał ode mnie, nie wiadomo czego"

Pomocnik Napoli na pół z Robertem Lewandowskim prowadził grę naszego zespołu. Oddał w całym meczu dwa strzały w światło bramki, a więc najwięcej ze wszystkich zawodników na boisku. Polacy zagrali bardzo dobrą pierwszą połowę, narzucili swoją grę na początku i aż do przerwy, z małymi przerwami, kontrolowali sytuację.

Bramka Zielińskiego pokazała bardzo dobrą współpracę zespołu. Była agresja i presja Błaszczykowskiego, piłkę wywalczył Klich, zagrał do Lewandowskiego, a ten w pole karne. I tu warto zaznaczyć dobre zachowanie Kurzawy, który ściągnął obrońców i zrobił przestrzeń Zielińskiemu.

Ale też był groźny stały fragment gry, który w Płocku był znakiem rozpoznawczym Brzęczka. Grzegorz Krychowiak był bliski strzelenia bramki, ale Donnarumma wybronił znakomicie.

Wygląda na to, że Brzęczek szybciej zrozumiał, że Polska może kontrolować, ale nie może prowadzić gry. Statystyka posiadania była wyraźnie na korzyść Włochów (ostatecznie procentowo 59:41, choć okresami było więcej na korzyść gospodarzy).

Wypada tu dodać, że wciąż mamy spore możliwości, jeśli chodzi o wykorzystanie skrzydeł. Nasze boczne sektory grały bardziej defensywnie, zachowawczo. Warto odnotować statystykę dryblingów. 7:0 na rzecz Włochów. A więc tu niewiele się zmieniło w porównaniu do mundialu. Polski piłkarz nie szuka zwarcia, raczej unika gry jeden na jednego, pozbywa się piłki. Ale to już znacznie głębsza kwestia wyszkolenia indywidualnego.

Znowu kluczową rolę przy takim ustawieniu defensywnym odegrał w środku pola Krychowiak, który wyróżniał się w przerywaniu akcji rywali. Powrót kręgosłupa zespołu, więc trójki Kamil Glik - Krychowiak - Lewandowski to najlepsza wiadomość dla selekcjonera i kibiców. Gdyby ta trójka była w formie albo w ogóle na boisku podczas mundialu, pewnie moglibyśmy liczyć na coś więcej niż tylko odegranie roli statystów.

Przy okazji selekcjoner nieco przedefiniował rolę Kuby Błaszczykowskiego. Trudno zgodzić się z wysypem negatywnych komentarzy pod adresem tego zawodnika. Kuba grał zdecydowanie bardziej defensywnie, zabezpieczał tyły, zatrzymał kilka groźnych ataków rywali. Faktem jest, że z przodu praktycznie nie istniał, akcje ofensywne właściwie odbywały się bez jego udziału. Ocenę zaniża też bezsensowny w sumie rzut karny. Nawet gdyby uznać, że Błaszczykowski był najsłabszym zawodnikiem drużyny, to trudno powiedzieć, że był piątym kołem u wozu. W meczu z Włochami nie mieliśmy zawodnika, który stanowiłby balast, byłby "słabym ogniwem".

Zresztą celem nowego selekcjonera, co można wywnioskować z odpraw, jest stworzenie z zespołu ciężko walczącej "elitarnej jednostki". Brzmi efektownie.

Oceniając zarówno zespół jak i zawodników, warto pamiętać, że świetnie zaprezentowała się nasza linia defensywna. Włosi oddali w całym meczu dwa celne strzały. Generalnie ich napastnicy, Mario Balotelli oraz Lorenzo Insigne, chcieliby o tym meczu jak najszybciej zapomnieć. Włosi nie byli w stanie stworzyć sensownej akcji w naszym polu karnym, szans szukali raczej w strzałach - całkiem groźnych - zza szesnastu metrów.

Dobrze funkcjonował nasz blok defensywny, zwłaszcza para Kamil Glik - Jan Bednarek. Ten drugi, trzeba to niestety powiedzieć, nie udźwignął mundialu. Ale teraz przy Gliku ma szansę stać się czołowym obrońcą i podporą linii obronnej na wiele lat. Podobnie nieźle radzili sobie boczni obrońcy, zarówno Bartosz Bereszyński jak i debiutant Arkadiusz Reca. Choć obaj raczej bliżej własnej bramki, w ofensywie nie wnieśli wiele.

Oczywiście trzeba poczekać kilka spotkań, żeby ocenić, czy obcięcie skrzydeł i skoncentrowanie się na ataku środkiem to pomysł Brzęczka na drużynę czy tylko na pojedynczy mecz. W każdym razie jest to na dziś pomysł dobry. Polska nie ma obecnie skrzydłowych na miarę europejską, więc warto szukać też alternatywnych rozwiązań. Powiedzenie "Polska skrzydłami stoi" odeszło do lamusa.

Brzęczek jako pierwszy selekcjoner od dawna dał tak optymistyczny sygnał już na początku swojej pracy. Poprzednicy musieli spędzić sporo czasu na podnoszeniu zespołu z marazmu. I to jest klej na pozytywną przemianę. Polscy kibice mogli spodziewać się znacznie słabszego podejścia mentalnego drużyny. Tymczasem już zgrupowanie w Warszawie pokazało, że piłkarze szybko odzyskali luz i spokój. W hotelu panowała znacznie lepsza atmosfera niż to oblężenie i wręcz strach, który widzieliśmy w Soczi.

Zobacz inne teksty autora




Jak oceniasz debiut Jerzego Brzęczka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • booogie 0
    Nie ustawianie połowy składu na swoich nominalny pozycjach, przez to nie wykorzystując w pełni ich potencjału to raczej dziwny pomysł. Nad Kubą nie będę się pastwił, bo z całą sympatią dla niego jego forma nie daje żadnych podstaw na miejsce nawet na ławce. Brakuje skrzydeł i rozegrania obok Krychowiaka. Debiutanci na razie nic nie wnieśli. Czekam na następne spotkania licząc na to, że trener na razie trochę eksperymentuje. Mimo wszystko są podstawy by wierzyć.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Feanor 1
    Zanim zaczaniesz kogoś krytykować napisz coś na temat od Siebie...
    Mecz jak mecz, mocno przeciętny - jak większość w UNL - z małymi przebłyskami.
    A co do kontroli gry przez Polaków, to mam trochę inne wyobrażenie na kontrolę gry.
    Summa summarum - na pewno lepiej niż na Mundialu.
    Aga3333 dobrze ci wywalies juz co miales, ty w swiom zyciu zapewne zadnych sukcesow nie odnosisz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Aga3333 0
    "i tak wszyscy wied... , no co ty powiesz kolego drogi, twoj wpis tylko pokazuje kim jestes i w jakim srodowisku sie obracasz, siedz tam i nie wypowiadaj sie bo i tak nic ciekawego nie bedziesz mial do powiedzenia poza bluzganiem innych.
    Robert P. A ty co panienko, zapomniałaś o naszych kompromitujących koncertach w Rosji? Ty zapewne masz bogate doswiadczenie i sukcesy, ale w czym innym. Nie będę już pisał w czym bo i tak wszyscy wiedzą o co chodzi.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×