Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Tuzimek: Brzęczek musi to inaczej poukładać (komentarz)

Może to jeszcze przedwczesna opinia, ale obawiam się, że czas karnawału w polskiej piłce mamy już za sobą. A po latach tłustych przychodzą chude.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Jerzy Brzęczek WP SportoweFakty / Dawid Gaszyński / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek

Reprezentacja Polski przyzwyczaiła nas do wysokiej jakości, do dobrej organizacji gry, do zwycięstw. Do sukcesów - szczerze mówiąc - ponad stan naszej piłki. Dziś jesteśmy rozczarowani, że przegrywamy z Portugalią, mistrzem Europy. Bo przecież chcemy więcej, czujemy, że ta drużyna ma większy potencjał, wciąż widzimy w tych chłopakach zespół, który zadziwił Europę w 2016 roku.

A jednak w meczu z Portugalią reprezentacja była jedynie tłem dla rywali. To po ich stronie była jakość, mądrość, piłkarskie szlachectwo. U nas zbyt dużo przeciętności, niedokładności, niepewności. Stadion Śląski nazywany kiedyś "Kotłem Czarownic" w czwartek kłuł w uszy przerażającą ciszą.

Źródłem porażki był zły pomysł taktyczny selekcjonera na pierwsze kilkadziesiąt minut: gra bez klasycznych skrzydłowych. Tu zdziwił mnie Jerzy Brzęczek swoją niekonsekwencją. Gdy pół Polski oszalałych hejterów "cisnęło" selekcjonerowi, że powołuje Kubę Błaszczykowskiego, bo to jego siostrzeniec, to trener nie dawał za wygraną. "Powołuję Kubę, bo jest tej drużynie potrzebny" - przekonywał Brzęczek. Ale gdy przyszło do meczu z Portugalią, gdy przydałaby się konsekwencja i charakterystyczny dla Brzęczka upór, Kubę posadził na ławce rezerwowych wystawiając bardzo przeciętnego Rafała Kurzawę. A przecież Kuba to serducho tej drużyny, co pokazał tuż po wejściu na boisko. I nie chodzi jedynie o gola, ale i o pazerność, z jaką walczy o piłkę.

Drugie skrzydło i druga niekonsekwencja Jerzego Brzęczka. O Kamilu Grosickim na konferencji przed meczem mówił: "Dużo wnosi do drużyny, na treningach prezentował się dobrze, jest gotowy do gry". I selekcjoner mówił to z przekonaniem. A później, z tym samym przekonaniem posadził "Grosika" na ławce. A gdy tylko skrzydłowy Hull City wszedł na boisko, pokazał, że właśnie jego nam brakowało. I takich akcji przy linii, w jego stylu. Z trochę szaloną ułańską szarżą.

ZOBACZ WIDEO Polska - Portugalia. Robert Lewandowski: Po jednym meczu nie wszystko będzie wyglądało tak jak trzeba

Zupełnie jakby Brzęczek przy powołaniach był Brzęczkiem, a potem przy układaniu składu kłębiło mu się tysiąc myśli w głowie i się trochę pogubił. Jakiś diabeł złośliwy szeptał mu do ucha i przekonywał: postaw na tego, weź tamtego, graj tym, graj tamtym. To szachy w głowie, w które można grać całą noc. I to bez szansy na zwycięstwo. Zawsze po dobrej myśli przyjdzie jeszcze lepsza. A jak wiadomo lepsze jest wrogiem dobrego.

A przed meczem w Chorzowie było tym trudniej, że wszyscy selekcjonerowi podpowiadali. Nie mógł się od podszeptów opędzić. Najwięcej dotyczyło Krzysztofa Piątka. Były napastnik Cracovii i Zagłębia Lubin jest odkryciem i rewelacją Serie A, gdzie wali gola za golem. Na jego punkcie zrobiło się w naszych mediach szaleństwo. I to takie, że jakby spytać zarówno małej dziewczynki w przedszkolu, jak i staruszki przechodzącej przez pasy, to zgodnie by odpowiedziały: "Piątek musi grać". No dobra, głos ludu, głosem ludu, ale jak ktoś ma grać, to kto inny musi nie grać. Tylko kto? Przecież nie Robert Lewandowski, chodząca legenda polskiego futbolu. No i nie wolno rezygnować z Piotrka Zielińskiego, o którego co rano przy mojej porannej kawie biją się europejscy potentaci. Na razie jedynie w krzykliwych nagłówkach w internecie. Ale to tylko kwestia czasu, gdy medialne doniesienia staną się rzeczywistością. Jedno magiczne zagranie piłki piętą przez "Ziela" wzbudziło aplauz na trybunach w Chorzowie, choć nie skończyło się niczym groźnym. Nie szkodzi. Na takich jak "Zielu" przychodzi się na stadiony, tacy podrywają ludzi z krzesełek.

To z kogo miałby ten Brzęczek zrezygnować? Bo przecież nie z Mateusza Klicha, który jest nową siłą w tej reprezentacji, dobrze pokazał się w Bolonii w meczu z Włochami.
Brzęczek stał się trochę zakładnikiem dobrej formy Krzysztofa Piątka. Nie chcąc wyjść na jedynego głupka w Polsce, który nie wystawiłby przeciwko Portugalii napastnika Genoi, musiał na niego postawić. I jeszcze pomieścić tych wszystkich, o których mowa powyżej. No to nie zmieścili mu się Błaszczykowski i Grosicki.

Piątek, którego do dzisiaj mało kto rozpoznaje na ulicy (nie reklamuje ani chipsów, ani napoju energetycznego, ani nawet dezodorantu) swoje zrobił. Przymierzył z głowy i potwierdził, że jak napastnikowi idzie to idzie. Szkoda, że to taki jednorazowy przebłysk. On i Robert Lewandowski mieli mało sytuacji. Rywale odcięli ich od podań, co o tyle zaskakujące, że przecież w drugiej linii mieliśmy wielu kreatywnych piłkarzy. Jakoś to musi Brzęczek inaczej poukładać, bo przegraliśmy walkę o środek pola. W defensywie też było bardzo przeciętnie. Chwalimy Jana Bednarka, liczymy, że rośnie nam obrońca światowej klasy. A ja mam wrażenie, że jego dojrzewanie jeszcze trochę potrwa. Nie wiem, czy szybciej do formy nie wróci Michał Pazdan, bo ten chłopak – gdy był w formie - dawał więcej jakości naszej defensywie.

Przy golach dla Portugalii zawiniło kilku zawodników. Najpierw Rafał Kurzawa dał się "kupić" na prosty zwód Pizziemu, który go bujnął w kierunku środka boiska i poszedł do końca boiska, a potem stoperzy pobiegli w kierunku innym niż piłka. Taki Kamil Glik to nie ma najlepszego momentu w karierze. W klubie masakra, w kadrze niewiele lepiej.

Ale największy problem mam z Kurzawą. Pan Rafał ma taką precyzję podania, że – jak powiedział kiedyś garnizonowym językiem jeden z bohaterów książki, którą czytałem - ze stu metrów trafia muchę w dupsko. I to jest super. Ale jednocześnie Kurzawa ma problem z motoryką. Nie biega tak jak skrzydłowi, mimo że gra przy linii. Ma pewne predyspozycje do gry na pozycji numer 10, no ale w to miejsce boiska mamy lepszych. W sumie nie do końca wiem, gdzie mógłby grać. Wydaje mi się, że w silnej drużynie to... nigdzie.

Cienki jak wąż był Krychowiak, o którym wcześniej mówiono jedynie pozytywnie, bo ponoć się w Lokomotiwie Moskwa odbudował. W kadrze tego kompletnie nie potwierdził. Biegał słabo, patrzył na czubki własnych butów, jakby nie miał sił. Przy trzecim golu "zabiegł się" gdzieś za plecy rywala, zamiast przejąć we własnej strefie przeciwnika, za którym nie nadążał Kurzawa.

Jeśli do tego dodać, że wielkim nieobecnym był - w setnym swoim meczu - Robert Lewandowski, to nie mogło być dobrze. Cały kręgosłup kadry mieliśmy przetrącony: "Lewy" przeciętny, Krychowiak słaby, Glik niepewny, a Fabiański też umoczył paluszki przy drugim i trzecim golu. Zupełnie jak nie on.

Jerzy Brzęczek zrobił eksperyment, który mu nie wyszedł. Niestety, robił go niepotrzebnie, bo to był eksperyment, który nie miał prawa wyjść.

Dariusz Tuzimek, Futbolfejs.pl

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

  • ggdd Zgłoś komentarz
    Strasznie się płodny zrobiłeś, Tuzimek, po jednym tylko meczu. Żona ci nie dała, że siedzisz wieczorem i piszesz swoje brednie?
    • mattii Zgłoś komentarz
      Jak się nie przewrócisz,to się nie nauczysz.Teraz jest czas na naukę i eksperymenty.Dajcie im spokój do pracy.
      • kros Zgłoś komentarz
        Brzeczek coraz slabiej brzeczy! Kolega Zibi niestety nie jest zadowolony!
        • Piotr Piotrowski Zgłoś komentarz
          Jak zwykle w polskiej mentalności nie ma środka . Po meczu z Włochami powstała setka artykułów o tym , że mamy reprezentację , jest kim grać i świetnym Zielińskim . Już po jednym
          Czytaj całość
          meczu byliśmy w czołówce Europejskiej . Teraz powstaje setka artykułów o tym , że jest bieda w polskiej piłce itd. A ja mówię ludzie opamiętajcie się , dajcie chłopakom rozegrać pełny sezon , trener rozegrał raptem drugi mecz , jeśli chce coś zmienić w grze reprezentacji musi próbować , innej drogi nie ma . Nie popadajmy w czarną dziurę , piszcie dalej swoje artykuły , ale nie skaczcie ze skrajności w skrajność .
          • Andrzej Kaczmarek Zgłoś komentarz
            Panie "snafco" TU-Zimek mam wrażenie że oglądaliśmy inny mecz jedynie zgoda co do Glika i Krychowiaka, ale że o Jędrzejczyku którego Portugalczycy objeżdżali jak szmatę. Nic "snafco"
            Czytaj całość
            nie wspomniałeś o nim, no to dopiero żenada jeszcze większa jak gra naszej Reprezentacji. Reasumując jeżeli 3--ech zawodników na boisku gra słabiutko to jak chcesz aby reprezentacja gała dobrze? Ps. Kurzawa był słaby ale jago warto trzymać choćby dla jego centr bo to jest MŚ.
            • Waris Zgłoś komentarz
              Nie jest źle Kurzawa trawia z precyzją Piątek dobry Błaszczykowdki piękny gol .Defensywa i środek poprawić i bedzie dobrze Jak wygrają z Italią to trener będzie coll ale mi się wydaje
              Czytaj całość
              ze to nie sa drużyny złożone z kelnerów .Dużo z nich gra w czołowych klubach europejskich też to trzeba brać pod uwagę Portugalia bardzo dobra frużyna Italia to samo .
              • pawel92a Zgłoś komentarz
                Prawda jest taka, że nie mamy skrzydeł. Kuba dobry jako zamiennik, cały mecz to dla niego za dużo. Grosicki podobnie. Ale niestety innych kandydatów na te pozycje brak.
                • haczyk38 Zgłoś komentarz
                  zastanawia mnie ta ciągła przymiarka do innych ustawień i taktyk usilne próby czegoś co nie funkcjonuje i prawdopodobnie funkcjonować nie będzie w Polskiej kadrze. Polska reprezentacja
                  Czytaj całość
                  najlepiej się czuje w starym 4-4-2 . to jest tak jak z pisaniem całe życie prawą ręką i nagle w ciągu dwóch, trzech dni każą Ci pisać lewą, cóż z tego że trzymasz dobrze długopis tą lewą jak nie napiszesz prawie nic (lub na odwrót).. Po raz kolejny zawiódł mnie Zielu nie jestem trenerem (i pewnie bardzo dobrze) ale ten gość pomimo dobrej gry w klubie (wiemy to z doniesień ) w kadrze dla mnie 0 po raz kolejny, nie wiem o co tu chodzi niestety tacy panowie jak Lewy, Grosik, Błaszczykowski, Glik mają już mniej lub więcej do końca swoich karier, a przyszłościowo nie widać nic, no może ostatnie objawienie - Piątek i Bereszyński też mi się podoba coś może z tego wyniknąć, ale reszta?? Zresztą to temat rzeka i długo by pisać. czekam na mecz z Włochami i kibicuję dalej po mimo wszystkiego Pozdrawiam i trzymam kciuki
                  • Janusz Maciejewski Zgłoś komentarz
                    Przecież mamy "hymn" zapasowy "Polacy nic się nie stało" !!!
                    • Jan Dziewoński Zgłoś komentarz
                      Bardzo dobre zagranie trenera , powoli trzeba rezygnować ze staruszków , Piątka trzeba przygotowywać do roli napastnika , ile można przegrywać .
                      • kert Zgłoś komentarz
                        Prawie każdy redaktor i kibic ma nieco inne spojrzenie na sprawę a z grubsza zgodni są hejterzy opluwający wszystko i wszystkich . Pewnie to skutek uboczny jakiś nowych szczepionek więc
                        Czytaj całość
                        nie denerwują mnie ... po prostu im szczerze współczuję . Oczywiście nic strasznego się nie stało , trener ma jasny obraz czego nam brakuje by lepiej grać i istotne jest TYLKO to czy potrafi wyciągać właściwe z lekcji którą otrzymaliśmy . Pełną odpowiedż otrzymamy dopiero po rewanżu z Portugalią i wtedy zapewne zapadnie decyzja czy trener pozostani czy też jego powołanie było pomyłką .Hejrerom opluwającym piłkarzy przypomnę jeszcze że większość robi to na co pozwala im aktualna dyspozycja ale .... to trener ustala kto ma grać , na jakiej pozycji i jak . Trener jest w zdecydowanie lepszej pozycji niż saper bo saper może pomylić się tylko raz / pierwsza pomyłka jest ostatnią / a trener ma kilka szans na ''poukładanie klocków '' Brzęczek jest w połowie drogi ... ostatnia będzie szalenie trudna bo w Portugalii . I bardzo dobrze , ŻYCZĘ WSZYSTKIM SAMYCH POMYŚLNIŚCI .
                        • MrLouie Zgłoś komentarz
                          Nikt jeszcze nie wie co ze mnie wyrośnie Gruszki na wierzbie czy śliwki na sośnie. Oj Kulfon, Kulfon...
                          • Polo w Zgłoś komentarz
                            Selekcjoner kadry polskiej Brzęczek to nie wypał zamiast od świeży zespół to dalej ciągnie ten smród przypominają mi się lata gdzie grał non stop Smolarek ,Krzynuwek byle do przodu a
                            Czytaj całość
                            zero efekty
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×