WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jerzy Brzęczek obserwował potencjalnych kadrowiczów w trakcie meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

Selekcjoner reprezentacji Polski pojawił się na trybunach podczas hitowego meczu 13. kolejki Lotto Ekstraklasy. Obserwował w nim zawodników Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa pod kątem ewentualnych powołań na październikowe spotkania kadry.
Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Newspix / Michał Chwiediuk / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek

Taras Romanczuk i Przemysław Frankowski z zespołu gospodarzy oraz Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk i Sebastian Szymański z drużyny gości. To zawodnicy, których Jerzy Brzęczek obserwował podczas meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa (1:1). Selekcjoner reprezentacji Polski miał jednak niewiele powodów do zadowolenia. Nikt z nich nie zachwycił.

Z wymienionej piątki najlepiej wypadł Jędrzejczyk. Obrońca Legii był najlepszym zawodnikiem w swoim zespole. Wygrał 5 na 7 górnych piłek, do tego miał aż 12 przechwytów. Często musiał naprawiać błędy Wieteski (zaledwie 40 proc. wygranych pojedynków na ziemi i w powietrzu) nie nadążającego za Karolem Świderskim, którego jednak też zdarzyło mu się zgubić.

Nieco gorzej od niego spisał się Romanczuk. Co prawda, był jak zwykle bardzo aktywny w defensywie i imponował walecznością. Czasem jednak aż za bardzo. Szybko złapał bowiem żółtą kartkę. Ponadto w ataku zanotował aż 10 strat i kilka niecelnych podań, zbyt nerwowo wyprowadzając piłkę.

Słabo wypadł duet skrzydłowych, czyli Frankowski i Szymański. Jeden i drugi zmarnowali po stuprocentowej okazji do strzelenia bramki. Piłkarz Jagiellonii wygrał tylko 38 proc. pojedynków na ziemi, miał aż 10  strat. Z kolei 19-latek z Legii był aktywny, ale zaledwie 6 na 20 wygranych (najgorzej ze wszystkich uczestników spotkania - przyp. red.) bezpośrednich starć z rywalami i fatalna celność strzałów (1/5, do tego bardzo anemiczny - przyp. red.) sprawia, że trudno powiedzieć iż był to choćby niezły mecz w jego wykonaniu.

Co Brzęczek sądził na temat gry wyżej wymienionych nie wiadomo, ponieważ nie skomentował spotkania. Po jego zakończeniu szybko przemknął przez strefę mieszaną, podczas gdy dziennikarze byli zajęci rozmowami z zawodnikami, i udał się w drogę powrotną do domu.

ZOBACZ WIDEO Reprezentanci Polski oszukali przeznaczenie. Mogli zginąć w katastrofie

Ilu z tych zawodników powoła w październiku Jerzy Brzęczek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Neros 0
    #brzeczekout
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rylszczak 0
    Kończ Waść
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×