WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rafał Siemaszko wstał z ławki i dał drużynie impuls. "Zawsze chcę pomagać"

Inauguracja rundy wiosennej nie poszła po myśli Arki Gdynia. Podopieczni Zbigniewa Smółki zawiedli na całej linii i przegrali przez własnymi kibicami z Koroną Kielce 1:2. Jedynym pozytywem była dobra postawa w drugiej połowie Rafała Siemaszki.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Newspix / Tadeusz Skwiot / Na zdjęciu: Rafał Siemaszko

Doświadczony napastnik pojawił się na placu gry w 66. minucie, zmieniając Michała Nalepę. Decyzja szkoleniowca gdynian zdała egzamin, ponieważ gra jego piłkarzy wyraźnie się poprawiła, a sam Siemaszko trafił do siatki kielczan.

- Wszedłem na boisko w drugiej połowie i strzeliłem bramkę. Bardzo się z tego cieszę, ale z drugiej strony żałuję, że nic nam to nie dało. Przegraliśmy mecz i nie dorzuciliśmy żadnego "oczka" do ligowej tabeli. Mamy jeszcze szansę na pierwszą ósemkę. Przed nami jeszcze dużo spotkań. Potrzebujemy tylko dobrej passy - powiedział Rafał Siemaszko.

Zobacz takżeStałe fragmenty gry i murawa nie sprzyjały Arce. "Brutalne zderzenie z ekstraklasą".

W pierwszym składzie żółto-niebieskich na "szpicy" wyszedł Maciej Jankowski, który nie spisał się najlepiej. Siemaszko swoim trafieniem przybliżył się do wyjściowej jedenastki. - Trener podejmuje decyzje personalne i to on wystawia zawodników do pierwszego składu. Chcę grać, inni koledzy także. Mamy wyrównaną kadrę na każdej pozycji. Wszyscy chcemy pokazywać się z dobrej strony. Robię swoje i chcę pomagać drużynie - dodał.

Nasz rozmówca szanuje swoją karierę. Zdaje sobie sprawę, że wiele osób chciałoby być na jego miejscu. - Późno zadebiutowałem w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale lepiej późno niż wcale. Muszę się z tego cieszyć. Gdybym zagrał tylko pięć minut w Lotto Ekstraklasie, to byłby i tak jakiś pozytyw. Tysiące ludzi nie może tego doświadczyć. Ja już gram kolejny sezon - zauważył.

Zobacz takżeLotto Ekstraklasa: Legia Warszawa nie pozwoliła odskoczyć Lechii Gdańsk. Zobacz tabelę.

Arka Gdynia w następną sobotę zagra w spotkaniu wyjazdowym z Zagłębiem Sosnowiec. Beniaminek jest najsłabszym zespołem w lidze i w starciu z gdynianami będzie chciał się przebudzić. - Sosnowiec jest na samym dole tabeli, ale to nie znaczy, że zawodnicy tego zespołu nie potrafią grać w piłkę. Lotto Ekstraklasa jest wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Nie jest trudno o niespodziankę. Musimy być gotowi do walki i cały czas pozostać czujni. Podejdziemy skoncentrowani, liczymy na trzy punkty - przyznał Siemaszko.

- Porażka z nami nie przekreśli ich szans na pozostanie w lidze. Będą mieli jeszcze dużo spotkań do rozegrania. Są w stanie złapać dobrą serię i "wykopać" się ze strefy spadkowej. W poprzednim sezonie Pogoń Szczecin była w bardzo trudnym położeniu i udało się im uniknąć degradacji - zakończył.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Rafał Siemaszko powinien wychodzić na boisko od pierwszej minuty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×