Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Legia Warszawa - Cracovia: słaby mecz i zasłużona porażka mistrzów Polski. Dwa gole Hernandeza

Tak grająca Legia, jak w niedzielę, nie ma prawa obronić mistrzostwa Polski. Miało być zmniejszenie dystansu do Lechii Gdańsk, jest bolesna i przede wszystkim zasłużona porażka 0:2 z Cracovią. Piłkarz meczu: Javi Hernandez, strzelec dwóch goli.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
piłkarze Cracovii PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: piłkarze Cracovii

Żółte i czerwone kartki, interwencje VAR, masowe konfrontacje, niewykorzystany rzut karny - wysoką temperaturę miało niedzielne danie główne w ekstraklasie. Brakowało tylko, przede wszystkim w przypadku zespołu gospodarzy, piłkarskiej jakości.

Z potyczki Legii Warszawa z Cracovią mało zorientowany widz mógłby wyciągnąć wniosek, że to zespół z Krakowa, a nie Warszawy, bije się o mistrzostwo Polski. Ugryzł dwa razy, kontrolował boiskowe wydarzenia na bardzo trudnym terenie i zasłużenie dopisał trzy punkty do ligowej tabeli.

"Spokojnie, jeszcze się rozkręci" - mówił o filmie z facetem w łódce bohater jednej z polskich komedii. I z taką nadzieją do kolejnych meczów warszawskiej Legii podchodzić zapewne będą stołeczni kibice. Starcie z Wisłą Płock na inaugurację ligi było - choć zwycięską - jednak męczarnią. Tydzień później, w meczu u siebie, na tle ambitnej Cracovii aktualni mistrzowie Polski też wyglądali blado jak po wizycie w młynie. Efekt był taki, że świetnie poukładany przez Michała Probierza zespół na przerwę schodził z przewagą dwóch goli. Dwie bliźniacze sytuacje: rajd lewą stroną boiska, dogranie w pole karne, strzelecki zmysł Javiego Hernandeza i Legia przez 15 minut przerwy musiała lizać dwie otwarte rany.

Zagłębie Lubin - Miedź Legnica: derby dla Miedziowych! Mocny początek zdecydował o wygranej

Już w pierwszym kwadransie goście wykreowali co najmniej trzy niezwykle ciekawe sytuacje, w tym jedną stuprocentową (Mateusz Wdowiak w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii kopnął w Radosława Majeckiego). I choć miejscowi odpowiedzieli szarżą Sebastiana Szymańskiego, ich występ w pierwszej połowie zasłużył maksymalnie na ocenę 2-.

W drugiej części nie było wiele lepiej. Bo kto myślał, że Legia rzuci się do szalonych ataków, musiał się mocno zdziwić. Miejscowi byli pozbawieni kreatywności, Cracovia nie pozwalała im na wiele. Najciekawszą sytuacją drugiej części gry było zamieszanie z 61. minuty. Sam na sam z Majeckim znów znalazł się Wdowiak, minął bramkarza, po czym runął na boisko. Pierwotnie sędzia nie wskazał na jedenastkę, chwilę później zdecydował się użyć systemu VAR. Po masowej konfrontacji wlepił pięć żółtych kartek i podyktował rzut karny. I żeby tej dramaturgii było mało, Airam Cabrera tę okazję zmarnował. Trafił w słupek.

Nerwowość unosiła się tuż nad murawą, czego efektem była między innymi zasłużona czerwona kartka dla Williama Remy'ego. Od tego momentu Legia zdołała kilka razy zamieszać w polu karnym rywali, ale żadnej okazji nie zamieniła na gola. Nawet mimo faktu że sędzia Piotr Lasyk przez liczne przerwy w grze zdecydował się doliczyć 13 minut. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:2.

Skandal w meczu Lotto Ekstraklasy. Dominik Furman zaatakował Tarasa Romanczuka na tle rasistowskim?

Ciekawie było nie tylko na boisku, ale również na trybunach. Mecz rozpoczął się z ośmiominutowym opóźnieniem, bo "Żyleta" zorganizowała sobie na trybunie "sylwestrową imprezę" w środku lutego. W powietrze wystrzelone zostały kilogramy fajerwerków. Odpalono także dziesiątki rac. Trybuna najbardziej zagorzałych fanów warszawskiej Legii "pozdrowiła" również Bogusława Leśnodorskiego, byłego prezesa klubu. "Leśnodorski, dopuściłeś do tego, by (L)udzie uznali cię za niegodnego podania ręki" - brzmiał transparent, odnoszący się zapewne do zaangażowania byłego prezesa w zimową akcję ratowania Wisły Kraków.

Tym samym dopełnił się niedzielnego wieczora obraz polskiej ligi. Kwintesencja naszej przaśnej ligi: w sobotę wyróżniający się w Ekstraklasie piłkarz miał określić rywala mianem "banderowiec", w niedzielę kibole urządzili "strzelaninę" na pełnym stadionie, a na dokładkę pokazali, co myślą o człowieku, który jako prezes wprowadził Legię po długich latach posuchy do Ligi Mistrzów.

Następny mecz Legia rozegra na wyjeździe w Poznaniu 23 lutego. Cracovia dzień później podejmie u siebie Jagiellonię.

Legia Warszawa - Cracovia 0:2 (0:2)
0:1 - Javi Hernandez 38'
0:2 - Javi Hernandez 42'

Składy:

Legia: Radosław Majecki - Marko Vesović, Artur Jędrzejczyk, William Remy, Adam Hlousek - Carlos Dias, Andre Martins - Salvador Agra (46' Carlos Lopez), Sebastian Szymański, Dominik Nagy (78' Iuri Medeiros) - Sandro Kulenović (65' Jarosław Niezgoda).

Cracovia: Michal Pesković - Cornel Rapa, Michał Helik, Oleksii Dytiatjew, Michal Siplak - Sergiu Hanca, Damian Dąbrowski (97' Bojan Cecarić), Janusz Gol - Javi Hernandez, Airam Cabrera (94' Filip Piszczek), Mateusz Wdowiak (89' Milan Dimun).

Żółte kartki: Majecki, Hlousek, Remy, Vesović - Cabrera, Helik, Piszczek, Hanca, Pesković.

Czerwona kartka: Remy (Legia) w 74. minucie /za faul/.

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).

ZOBACZ WIDEO Show Krzysztofa Piątka! Kapitalne gole Polaka i zwycięstwo Milanu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Legia Warszawa obroni w sezonie 2018-19 tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (29):

  • kornisztorunia Zgłoś komentarz
    Co takiego Probi zrobił Pinto przed meczem że ta Panienka nie podała ręki po meczu??? Dla mnie już nikt z trenerów w Ekstraklasie nie powinien podać Ręki temu Panu Pinto. Może to
    Czytaj całość
    nauczyłoby go pokory. bo przegrywać też trzeba umić:P:P A tłumaczenie na konfwrencji że Probi sobie z niego zażartował????? To świadczy tylko o nim jak ubogim i zakompleksionym jest człowiekiem.
    • Robert Kolakowski Zgłoś komentarz
      Probierz! :)
      • kolo111 Zgłoś komentarz
        leGła WCKS hahahhahahha RKSssssssssssssssssssssss
        • Klemek Zgłoś komentarz
          Macie swego Sam Pinta, szczęście sie skonczylo i koniec. Tejv druzynie brak stylu i nie wiele sie rozni od Legii Jozaka. O mistrzostwie zapomnijcie.
          • gizmo1967 Zgłoś komentarz
            Beznadziejny komentarz meczu. Wszyscy widzieli,że Cracovia wygrała zasłużenie. Duża zasługa najlepszego uważam trenera polskiego pana Próbie. Dobrze rozpracował zespół Legii. Nie
            Czytaj całość
            zmienia to faktu, że Legia w 10 wykazała się chęcią do odrobienia strat i byli bliscy tego karkołomne zadania. Fakt jest taki,że każdy może mieć słabszy dzień. Kiedy Real przegrał z Gironią też można by powiedzieć, że tragedia. Real się podniesie i moja Legia bo to cały czas najlepszy polski klub. Mimo porażki dziękuję za postawę w końcówce
            • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
              Beznadziejny mecz. Gratulacje dla krakowian.
              • jerrypl Zgłoś komentarz
                Sa Pinto - "W pierwszej połowie staraliśmy się grać swoje, ale to było niemożliwe, bo mimo że od dwóch miesięcy nie graliśmy i nie trenowaliśmy na tej murawie, była ona
                Czytaj całość
                fatalna". LUDZIE DZWOŃCIE PO POGOTOWIE.
                • jerrypl Zgłoś komentarz
                  Legia zagrała tak jak w Płocku, tyle że naprzeciwko miała Cracovię, a nie Wisłę Płock. Zachowanie Pinto żenujące, ale do tego też przyzwyczaił. Czarno to widzę. Motorycznie
                  Czytaj całość
                  również słabiutko. W meczu, który trzeba było wybiegać żaden zawodnik Legii nie osiąga 12km, a tylko trzech przekracza 10km. Jedynie Hlousek, Vesović i Martins wyglądają na takich, którzy mają siły biegać. W tej formie Legia nie ma co marzyć o mistrzostwie.
                  • Jeżyce Zgłoś komentarz
                    brawo !
                    • Białe Legiony Zgłoś komentarz
                      Gratulacje dla Pana Trenera Probierza.
                      • collins01 Zgłoś komentarz
                        Legia przynajmniej raz do roku robi taki numer.Kiedys na ich porazce z Gornikiem Łęczna 0:2,wygrałem ponad 250 zl.
                        • zbych22 Zgłoś komentarz
                          Zagraniczny szrot krakowski zasłużenie pokonał zagraniczny szrot warszawski.
                          • lewybdg Zgłoś komentarz
                            dlaczego mecz przedłużyli o 14 min. ?
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×