WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stowarzyszenie "Nigdy Więcej": Nazwanie kogoś banderowcem to coś więcej niż obraza

PZPN zajął się sprawą skandalu z udziałem Dominika Furmana i Tarasa Romańczuka. - porównywanie do mordercy jest nieodpowiedzialne - mówi Rafał Pankowski ze stowarzyszenia "Nigdy Więcej".
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Newspix / KAMIL SWIRYDOWICZ / CYFRASPORT / Na zdjęciu: Taras Romanczuk

Każdy, kto grał w piłkę nożną, pewnie wie, że wulgarne odzywki zdarzają się na każdym poziomie i niemal w każdym meczu. Po spotkaniu zawodnicy zazwyczaj przybijają "piątki", w najgorszym wypadku bez podania rąk odwracają się na pięcie. Dlaczego więc słowa wypowiedziane w sobotę przez Dominika Furmana (Wisła Płock), którzy rzekomo nazwał Tarasa Romanczuka z Jagiellonii Białystok "banderowcem", są znacznie poważniejsze?

- Warto postawić granicę: gdzie kończy się zwykłe obrażanie, a gdzie zaczyna coś znacznie poważniejszego - mówi Rafał Pankowski ze stowarzyszenia "Nigdy Więcej", zajmującego się zachowaniami rasistowskimi i ksenofobicznymi.

Zobacz także: PZPN wszczął postępowanie w sprawie zachowania Dominika Furmana

- Mówimy tu o sformułowaniu, które jest poniżeniem drugiego człowieka na tle narodowościowym - stwierdza Pankowski. - Romańczuk nie miał wpływu na to, gdzie się urodził. Do tego porównanie do mordercy jest nieodpowiedzialne. A jak pokazał ciąg dalszy historii, takie sformułowanie pod adresem akurat Romańczuka, którego rodzina została zamordowana przez "banderowców", jest już zupełnie nietrafione - mówi Pankowski.

Oczywiście, nie wiemy dziś, czy Romańczuk mówi prawdę. Furman zaprzecza, jakoby podczas kłótni na boisku wypowiadał takie słowa. Są jednak świadkowie, jest nagranie, dlatego PZPN i Ekstraklasa a także policja będą miały podstawy, by zająć się sprawą. Był to pierwszy tego typu incydent "antyukraiński" w polskiej piłce. Przy okazji Furman miał nazwać Romańczuka "farbowanym lisem".

- Odmawianie prawa do polskości też jest godne potępienia - zaznacza Pankowski.

- Nie ma na razie podstaw, by nie wierzyć Romańczukowi. Tym bardziej że zwykle ofiary takich ataków nie zgłaszają podobnych spraw, by nie zaogniać sytuacji i nie stać się obiektami kolejnych ataków. Dlatego decyzja o publicznym opowiedzeniu o takim zdarzeniu musiała być dla Romańczuka trudna - dodaje.

Przy okazji Pankowski ma nadzieję, że będzie to przełomowa sprawa. - Dotychczas ofiary agresji na tle rasistowskim czy narodowym nie miały odpowiedniego wsparcia - zaznacza.

Zobacz także: Policja bada zajście podczas meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Płock. Taras Romanczuk złożył już zeznania

ZOBACZ WIDEO Furman zasłużył na karę? "Powinien ponieść konsekwencje, ale nie powinno to być zawieszenie"

Jeśli dochodzenie wykaże, że Romańczuk mówi prawdę, jaką karę powinien ponieść Furman?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Akairis 1
    Niestety, ale nie.
    yes Czy to jeszcze jest sport??
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wschodni Płomien 2
    Konfidenci ze skompromitowanego stowarzyszenia juz lamentuja,zapomnieli juz jak na swieto Niepodleglosci zapraszali niemcow,banda darmozjadow
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jerrypl 2
    Tylko tego cwaniaka jeszcze tutaj brakowało.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×