Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Real - Ajax. Realna katastrofa, do której musiało dojść (komentarz)

Upokorzenia, którego we wtorek doznał Real Madryt, kończąc erę swojej dominacji w Europie, nie można było uniknąć. Prezydent klubu Florentino Perez sprawił swoimi decyzjami, że katastrofa musiała w końcu nadejść.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
smutek piłkarzy Realu Madryt Getty Images / Na zdjęciu: smutek piłkarzy Realu Madryt

To był brutalny koniec ery panowania Realu Madryt. Ajax Amsterdam bezlitośnie przejechał się po drużynie, która w ostatnich trzech latach nie miała sobie równych w Europie. Porażka 1:4 i to na własnym boisku, to klęska. Jednak klęska, której nie sposób było uniknąć. Nie z takimi decyzjami najważniejszej osoby w klubie.

We wtorek gole puszczał Thibaout Cortouis, ogrywany był Raphael Varane, skutecznością nie grzeszył Karim Benzema, a winę za porażkę na swoje barki wziąć musiał Santiago Solari.

Za upokorzenie w 1/8 finału Ligi Mistrzów powinien odpowiadać jednak tylko Florentino Perez. To prezydent klubu nie zrobił nic, by Real jak najbardziej suchą stopą przeszedł przez sezon 2018/2019.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Real Madryt szuka nowego trenera. "Powinni skupić się na piłkarskich wzmocnieniach"

To nietypowy dla Królewskich etap przejściowy, który musiał w końcu nastąpić. Po trzech wygranych z rzędu w Lidze Mistrzów rozprężenie było nieuniknione, każdy kot w końcu jest syty i nie chce już łapać myszy. Można było jednak zrobić zdecydowanie więcej, aby mimo wszystkich plag egipskich zachować twarz.

Czytaj także: Hiszpańskie media w szoku po klęsce Realu Madryt

Najpierw nie udało się znaleźć odpowiedniego następcy dla Zinedine'a Zidane'a. To on, już w ubiegłym sezonie, zobaczył oznaki rozprężenia w drużynie. Real ostatecznie wygrał LM, ale Francuz wiedział, że to koniec zespołu w tym składzie osobowym. I to on może dzisiaj triumfować, bo podjął najlepszą możliwą decyzję.

Podobnie jak Cristiano Ronaldo, który również zrozumiał sytuację i postanowił szukać nowych wyzwań we Włoszech. Tak naprawdę dopiero obecny sezon pokazuje, jak ważne były jego gole. Bo kibice mogli mieć dość jego min, egocentryzmu i fochów, ale Portugalczyk był liderem i w najtrudniejszych momentach sam przesądzał o wynikach meczów, zwłaszcza w Champions League.

Perez najpierw sprowadził Julena Lopeteugiego, jednak nie dał mu do rąk narzędzi. Szatnia nie dostała oddechu, nie było napływu świeżej krwi i nowej gwiazdy, potrafiącej pociągnąć za sobą innych. Następnie wyrzucił trenera, na dodatek krytykując go na do widzenia w oświadczeniu i publicznie się kompromitując.

Gdy wszyscy spodziewali się wielkiego nazwiska na ławce, ten zastąpił Hiszpana Santiago Solarim, wpędzając uczącego się dopiero fachu trenera na minę. Dla milionów kibiców Realu Argentyńczyk nie będzie się już bowiem kojarzył ze znakomitą grą w ekipie Los Blancos, ale z upokorzeniem i klęską w meczu z Ajaksem.

Czytaj także: Luis Suarez pogratulował Ajaksowi Amsterdam

Wtorkowe spotkanie i jego wynik było dla wielu szokiem, ale też idealnym podsumowaniem tego, co w ostatnich miesiącach działo się na Santiago Bernabeu. Haniebne komunikaty klubu, nieporozumienia w drużynie (Marcelo - Bale), niesubordynacja piłkarzy (znów Bale), dotkliwe porażki z Barceloną (1:5, 0:3, 0:1) czy publiczne upokarzanie Isco.

Znamienne było, że we wtorek Real miał ratować Marco Asensio, który w ostatnich ośmiu meczach przebywał na boisku zaledwie przez 161 minut! Hiszpan, który zdążył zaprzyjaźnić się już z ławką rezerwowych, o dziwo, nie dokonał cudu.
Być może jednak tak dotkliwa porażka była Królewskim potrzebna. Pod warunkiem, że Florentino Perez wyciągnie z niej wnioski i zmieni swój pomysł na rządzenie klubem.

Bo jeśli nawet prezydent Realu pogodził się z losem i chciał poświęcić ten sezon na ogrywanie się przyszłych gwiazd, takich jak Vinicius Jr., nie może zrzucać całej odpowiedzialności za wynik na wątłe barki 18-latka. Od Brazylijczyka wymaga się wprost niemożliwego, choć to być może przyszła gwiazda futbolu. Efekt? Jeden z najgorszych tygodni w 117-letniej historii klubu.

Brak wielkiego sukcesu w 2019 roku nie byłby odbierany w Madrycie jako katastrofa, ale już styl, w jakim przegrał sezon najlepszy zespół Europy ostatnich lat, już tak.

Drużynie potrzebna jest rewolucja. Nasyceni piłkarze, którzy nie potrafią już znaleźć motywacji do dawania z siebie 100 procent w każdym spotkaniu, powinni pożegnać się z klubem. A raczej na odwrót, to klub powinien pożegnać się z nimi. Byliście wielcy, dziękujemy, jesteście tu zawsze mile widziani, patera na pożegnanie i adios.

Konieczne jest wprowadzenie do klubu powiewu świeżości. Pytanie, czy zrobi to Florentino Perez, czy już ktoś inny.

Czy Santiago Solari zostanie w Realu Madryt na kolejny sezon?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (10):

  • bronimir Zgłoś komentarz
    Dobrze że Lewandowski nie utknął w Realu.
    • Bartek Grodzicki Zgłoś komentarz
      De Jong to artysta, to co on wyprawia z piłką jakby się bawił
      • Bartek Grodzicki Zgłoś komentarz
        De Jong to artysta, to co on wyprawia z piłką jakby się bawił
        • Komentator Widmo Zgłoś komentarz
          Sędziowie tym razem nie pomogli? Bu ha ha ha ha
          • amen Zgłoś komentarz
            Większość mediów skupia się na Realu, zupełnie jakby sami sobie te 4 bramki wbili. Ajax był dobry, Ajax miał też w końcu trochę szczęścia i nasycony multi-mistrz przegrał. To dobre
            Czytaj całość
            dla dyscypliny, że w końcu puchar wygra ktoś inny. Ajax dał świetny powiew świeżości, więc zamiast uwypuklać na siłę agonię Realu, może lepiej jednak popatrzeć na sprawę z drugiej, pozytywnej strony?
            • Ko_ko_kot Zgłoś komentarz
              Benzema jest tragiczny i kilka szczęśliwych bramek w dobrych momentach (jak w finale LM) nie powinno go uratować, ten piłkarz kompletnie odstaje poziomem od wyzwań jakie stoją przed klubem
              Czytaj całość
              tego kalibru.
              • Fan BASKET Zgłoś komentarz
                Real nie istnieje bez Ronaldo, taka prawda
                • Maciej Falubaz Zgłoś komentarz
                  Bardzo fajny artykuł, pogratulować panie redaktorze, a jeśli chodzi o Real, no cóż... na ten wynik i postawę królewskich złożyło się wiele rzeczy, ale to ciągle Real Madryt,
                  Czytaj całość
                  klub,któremu należy się szacunek u każdego normalnego kibica, słabszy sezon może nastąpić w każdej drużynie ...
                  • et0m Zgłoś komentarz
                    ta koszmarna skuteczność benzemy i reszty - to jest największy problem boładnie potrafią grać - jak z Barsą w pucharze Krola , ale co z tego jak trafia się w bramkarza albo poza bramkę
                    Czytaj całość
                    lub potyka się o trawę przed oddaniem strzału jak benzema, który powinien z Realu wylecieć razem z Higuainem.. tej samej klasy zawodnicy !!10 setek i jedno trafienie !!
                    • Obiektywny91 Zgłoś komentarz
                      Kiedyś myślałem, że Barcelona bez Messiego nie istnieje, a Real bez Ronaldo świetnie sobie poradzi. Szybko się przekonałem, w jakim błędzie żyłem. Obecny Real wygląda żenująco i
                      Czytaj całość
                      śmiesznie. Perez wierzył, że Bale przejmie rolę Ronaldo - jak to możliwe, skoro nawet dwunastolatek wiedział, że to głupota. Ronaldo zmienił zupełnie otoczenie, przeszedł do bardziej defensywnej ligi, nowy schemat gry, nowi koledzy w szatni i świetnie się moim zdaniem odnajduje. Strzela, asystuje, wierzę że awansuje dalej z Juve w LM. Perez powinien podać się do dymisji, on ponosi największą odpowiedzialność - co da kolejna zmiana trenera. Na 100% odejście ZZ i CR było ze sobą powiązane. Perez został wyjaśniony - na początku marca bez szans na LM i PK, praktycznie zerowe szanse na Ligę, zresztą z taką grą...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×