Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lechia - Wisła P.: przewaga lidera topnieje. Płocczanie zrobili swoje

Lechia Gdańsk drugi raz z rzędu nie wygrała. Po porażce w Lubinie, liderzy Lotto Ekstraklasy tylko zremisowali z Wisłą Płock 1:1. Przewaga zespołu Piotra Stokowca nad Legią Warszawa zmalała z siedmiu do dwóch "oczek".
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Karol Fila i Angel Garcia Newspix / TADEUSZ SKWIOT / CYFRASPORT / Na zdjęciu: Karol Fila i Angel Garcia

Od samego początku zdecydowanie nie było to spotkanie, które będzie się śniło zmarzniętym kibicom po nocach. Na boisku nie działo się wiele. Wisłę Płock doskonale taktycznie ustawił Kibu Vicuna, a piłkarze z Mazowsza robili swoje. Umiejętnie spowalniali grę i zyskiwali cenne minuty. Nieliczne ataki szybkiego, ale mającego problemy z dokładnymi zagraniami Konrada Michalaka to było zdecydowanie za mało jak na możliwości lidera Lotto Ekstraklasy.

Czas mijał, a do protokołu meczowego wpisywano jedynie żółte kartki, które do 45 minuty oglądali trzej płocczanie. Wisła co jakiś czas próbowała kontrataków, a piłkarzem, któremu chciało się najmocniej zdawał się być Dominik Furman. Jego zagrania nie były jednak w stanie zagrozić Dusanowi Kuciakowi. Do przerwy był wynik 0:0, ale inny rezultat biorąc pod uwagę przebieg gry nie był możliwy. 

U-20: Jacek Magiera wysłał powołania. Zobacz więcej!

Problem ze zdrowiem zgłosił Thomas Daehne i w przerwie zmienił go Bartłomiej Żynel. Od początku drugiej części spotkania, nielicznie zgromadzeni kibice coraz głośniej wyrażali gwizdami swoją dezaprobatę. Lechia grała niedokładnie i irytowała swoją boiskową postawą. Płocczanie to wykorzystali. Po rzucie wolnym piłkę w bramce zmieścił Alan Uryga. Wisła, która przed spotkaniem zajmowała miejsce na pozycji spadkowej prowadziła z liderem i była na dobrej drodze do drugiego zwycięstwa z Lechią w sezonie.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Co za pudło! To będzie kiks sezonu. Parma pokonała Genoę [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Dwie sytuacje na boisku odmieniły przebieg spotkania. Najpierw za Michalaka wszedł wracający po kontuzji Lukas Haraslin, a chwilę później za drugi bezsensowny faul czerwoną kartką ukarany został Grzegorz Kuświk. Grający w osłabieniu płocczanie zaczęli coraz coraz mocniej odczuwać każde przewinienie gospodarzy, a cenne minuty mijały. 

Z każdą akcją coraz mocniej pachniało jednak golem dla Lechii. W końcu po tym, jak Jake McGing sfaulował w polu karnym Artura Sobiecha. Na jedenasty metr podszedł Flavio Paixao, który tym razem się nie pomylił i wyrównał stan spotkania.

Gumny w szoku po powołaniu. Zobacz więcej!

Grający w przewadze liderzy Lotto Ekstraklasy dążyli do zdobycia drugiego gola, jednak w tym spotkaniu nie padły już gole. Do końca tempo meczu było wyraźnie spowalniane przez gości, którzy dążyli do wywiezienia punktu. Ostatecznie im się to udało i Lechia zremisowała z Wisłą 1:1.

Lechia Gdańsk - Wisła Płock 1:1 (0:0)
0:1 - Uryga 52'
1:1 - Paixao 77' (k.)

Składy: 

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn (90+8' Steven Vitoria), Filip Mladenović - Tomasz Makowski, Daniel Łukasik (69' Jakub Arak), Jarosław Kubicki - Konrad Michalak (56' Lukas Haraslin), Artur Sobiech, Flavio Paixao.

Wisła Płock: Thomas Daehne - (46' Bartłomiej Żynel) Jake McGing, Igor Łasicki, Alan Uryga, Angel Garcia - Damian Rasak, Dominik Furman - Justinas Marazas (67' Ricardinho), Nico varela, Giorgi Merebaszwili (81' Alen Stevanović) - Grzegorz Kuświk.

Żółte kartki: Mladenović, Augustyn, Arak (Lechia), Garcia, Kuświk, Furman, Merebaszwili (Wisła).

Czerwona kartka: Kuświk (Wisła) / za drugą żółtą 60'

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin).

Widzów: 8 769.

Czy Lechia jest w kryzysie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

  • Piotr Rusek Zgłoś komentarz
    sędzia też zrobił swoje karny z kapelusza dla Lechii i jeszcze ręka i karny w drugą stronę też powinien być jak się gwiazda to w dwie strony ,Czas skończyć z tą parodią Ligii
    Czytaj całość
    fryzjer w porównaniu z Bońkiem to pionek
    • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
      Mam nadzieję, że Myć jest uczciwym sędzią i po tym remisie zwróci Lechii chociaż połowę kasy.
      • jerrypl Zgłoś komentarz
        Sędzia główny miał prawo się pomylić, ale dlaczego nie dostał sygnału z wozu VAR? Kto był na VARze tego dnia?
        • Peter Stiepa Zgłoś komentarz
          wiedzialem, ze sie skonczy fart... mam nadzieje, ze z ZSO tez dostana w tylek
          • Wiślak zks Zgłoś komentarz
            I po co ten cały VAR? Po co? Arbiter tego meczu wraz kolegami z barakowozu powinni odpocząć od piłki do końca sezonu. Mam nadzieję, że Wisła złoży w tej sprawie odpowiednie wnioski o
            Czytaj całość
            ukaranie arbitrów. Nie można tolerować takiego nieudacznictwa.
            • Sławomir Lubczyński Zgłoś komentarz
              tak wysędziowane mecze powinny być UNIEWAŻNIANE !!! Innej drogi nie ma ! (przecie to wszystko jest zapisane - wystarczy chłodna analiza a nie "analiza" typu PZPN, czy Liga+), czyli Legia +
              Czytaj całość
              ... Choć w tym przypadku, to chyba sędzia NIEDOJDA - ale jest jeszcze VAR, itd, itd, - JEST ??? Czy to nadal Polska zniewolona, przez siebie samą !
              • Sławomir Lubczyński Zgłoś komentarz
                Sędzia (NIEDOJDA Z LUBLINA) - wypaczył wynik meczu. Nie wspomnę o nieprzytomnych głąbach na VAR, no i o komentatorach - pożal się Boże z Eurosport ... I to wszystko dzieje się na
                Czytaj całość
                oczach, "na żywo" w TV. I nic ... i nic ... I póki będzie tak "uchodziło na sucho" i na oczach wszystkich - TAK długo będzie ten gnój nas otaczał !!! ... Dziurowicz, Listkiewicz - kuźfa terz BONIEK !!! GROZA !!!
                • Grzegorz Firsof Zgłoś komentarz
                  KABARET W GDAŃSKU!! Karny z d....y, brak czerwonej kartki dla Mladenovicia, mecz przedłużony o 13min!!! I TAK DRUKARZOWI SIĘ NIE UDAŁO!! !!!
                  • VViślak81 Zgłoś komentarz
                    Sobiech to powinien grać w teatrze dramatycznym.
                    • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
                      Gra Lechii to jest dramat !
                      • Witold Kot Zgłoś komentarz
                        Już myślałem, że zacznę regularnie chodzić na Lechię. 7 punktów przewagi to było coś. Jednak po meczach w Lubinie i dzisiejszym, które obejrzałem w telewizji, wyleczyłem się na
                        Czytaj całość
                        dłużej. Przykro jest patrzeć na tę bandę niedożywionych ignorantów. Taki Paixao to obraz nędzy i rozpaczy. 13 letnia dziewczynka jest silniejsza fizycznie od niego. Augustyn gaśnie w oczach i nie ma pomysłu na grę. To fizol. Makowski powinien jak najszybciej wrócić do rezerw bo nic nie wnosi do drużyny. Mladenowic to dzisiaj grał chyba dla Płocka, wszystkie podania kierował do gości. Człapaki bez pomysłu, bez krzty kreatywności, bez siły i szybkości. Stojąc na środku boiska przez nikogo nie atakowani, podają w tył albo w bok, zamiast szukać rozwiązać ofensywnych, zwłaszcza gdy grali w przewadze. To jest też efekt niskiego poziomu inteligencji. Odnoszę wrażenie, że im nie zależy na zwycięstwach. Chyba wiedzą, że gdyby Lechia zagrała w eliminacjach Ligi Mistrzów, to większość z nich straciła by miejsce w składzie. Mają wysokie kontrakty i robią wszystko, żeby jak najmniejszym nakładem sił jakoś przetrwać i ciągnąć tę degrengoladę w nieskończoność. Oni nawet biegać nie potrafią. Nie mają kondycji. W Lubinie po przegranym meczu nie widziałem u nich nawet sportowej złości. Były za to przyjacielskie pogawędki z uśmiechem na ustach z zawodnikami Zagłębia. W weekend oglądam ligę angielską. Wiem, że to inny świat, ale tam ciągle coś się dzieje, jest bieganina i ostra walka. Widać chęć gry, pasję i zaangażowanie na całego. U nas jest człapanie i ciągłe podania w tył. Przypadkowe i szczęśliwe zwycięstwo z Pogonią już powinno otworzyć oczy władzom klubu. Ale oni myślą, że to takie wyrachowanie. Dziennikarze im wmówili. Poza tym dlaczego Paixao ponownie strzela karne? Przecież znowu niewiele brakowało, aby nie strzelił. To był fuks, że piłka wpadła do siatki, ześlizgując się po palcach bramkarza. W najbliższych latach nie ma szans, żeby ten stadion wypełnił się kibicami.
                        • JS2015 Zgłoś komentarz
                          było tak pięknie i przewaga Lechii nad pozostałymi była znaczna i nawet rosła i co się stało i już mamy ...jedna następna wygrana Legii i jedna następna przegrana Lechii i mamy
                          Czytaj całość
                          zmianę lidera ....coś idzie nie tak a może zimę przespali:)
                          • VIPekspert Zgłoś komentarz
                            Jak co roku o tej porze zaczyna się akcja :liga gra pod Leg..." :)
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×