WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lotto Ekstraklasa. Piast - KGHM Zagłębie: niewykorzystana szansa Miedziowych

Mimo tego, że KGHM Zagłębie Lubin grało w Gliwicach od 21. minuty w przewadze jednego zawodnika, to i tak przegrało z Piastem 0:1 w ramach meczu 32. kolejki Lotto Ekstraklasy. Jedynego gola zdobył Piotr Parzyszek.
Sebastian Kordek
Sebastian Kordek
Newspix / TOMASZ WANTULA / Na zdjęciu: piłkarze Piasta Gliwice

Pierwszy kwadrans w wykonaniu Piasta Gliwice był podobny do tego z wygranego meczu 4:0 z Koroną Kielce. Gospodarze nieco usypiali swoją grą, a rywal dłużej utrzymywał się przy piłce, jednak to wówczas Piast wyszedł na prowadzenie. I Korona, i KGHM Zagłębie Lubin dały się zatem "nabrać" gliwiczanom. W 15. minucie niebiesko-czerwoni otworzyli wynik. Tomasz Jodłowiec dorzucił piłkę z prawej strony pola karnego, a Piotr Parzyszek efektownymi nożycami pokonał Konrada Forenca.

W 21. minucie Jorge Felix skonfrontował swoją podeszwę z twarzą Alana Czerwińskiego i początkowo sędzia pokazał mu żółtą kartkę. Po analizie VAR zmienił decyzję i wyrzucił Hiszpana z boiska. Przed Zagłębiem otworzyła się zatem szansa na wywiezienie nawet kompletu punktów. Miedziowi jednak nie rzucili się do huraganowych ataków, a próby ich strzałów dalekie były od stwarzających zagrożenie. Lepszą szansę miał nawet Piast. Jodłowiec po podaniu Parzyszka urwał się obrońcom i przymierzył z okolic narożnika pola karnego, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Ostatecznie lubinianie zdołali przejąć inicjatywę. Ich akcje były jednak rwane i w dalszym ciągu nie potrafili wystawić defensywy i bramkarza Piasta na poważną próbę. Gospodarze mądrze się bronili, a w obronie królował Jakub Czerwiński, który kasował wszystkie akcje rywala. Podopieczni Waldemara Fornalika czekali na kontry i błyskotliwość Joela Valencii.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Niepokojąca forma Lechii. "W Gdańsku kolejny raz coś poszło nie tak"

Czytaj też: Dariusz Dziekanowski obawia się o polskie kluby

Po przerwie jako pierwsi groźniej zaatakowali przyjezdni. Damjan Bohar zgarnął piłkę zbitą przez Czerwińskiego, wycofał na osiemnasty metr do Bartosza Slisza, który potężnie przymierzył po ziemi. Futbolówka w nieznacznej odległości minęła słupek. Po chwili znowu zrobiło się gorąco pod bramką Frantiska Placha. Po kilku podaniach Filip Starzyński szukał gola strzałem z obrębu pola karnego, a próbujący interweniować Jodłowiec tak przeniósł piłkę nad poprzeczką, że ta otarła się o górną siatkę.

W 70. minucie przed szansą stanął Bartłomiej Pawłowski. Była to jednak szansa nieoczywista, ponieważ skrzydłowy Zagłębia huknął jak z armaty z bardzo ostrego kąta. Plach miał ręce pełne roboty. Piast z kolei ciągle przyjmował przeciwnika na własnej połowie i nie myślał o kolejnych golach. Najlepszym tego przykładem była zmiana w 68. minucie. Pierwotnie awizowany do wejścia był Michal Papadopulos, lecz Waldemar Fornalik szybko zmienił decyzję i w miejsce Parzyszka puścił bo boju Patryka Sokołowskiego. Zatem na boisku zameldował się defensywny pomocnik, a opuścił je napastnik. Co ciekawe na "szpicę" przesunął się inny z graczy odpowiedzialny za bronienie, czyli... Tomasz Jodłowiec.

Miedziowi atakowali coraz odważniej. Po przebitce w polu karnym sytuacyjny strzał z kilku metrów zdołał oddać Patryk Tuszyński, a Plach końcówkami palców i z największym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po chwili kapitalną okazję miał Sasa Balić, który doszedł do uderzenia głową po wrzutce z prawej strony. Obrońca fatalnie jednak skiksował, i mimo że nie był atakowany nie potrafił skierować futbolówki do siatki.

Zobacz również: Kasper Hamalainen ujawnia, jak Ricardo Sa Pinto pożegnał się z Legią

Ostatecznie Piast pokonał Zagłębie 1:0. Lubinianie mają czego żałować, bo przecież od 21. minucie grali w przewadze po czerwonej kartce dla Jorge Felixa. Nie wykorzystali jednak tej okoliczności i z Gliwic wyjechali na tarczy. Niebiesko-czerwoni natomiast po raz kolejny pokazali, że są piekielnie mocni i mimo osłabienia zgarnęli kolejne trzy punkty i nadal liczą się w walce o mistrzostwo Polski.

Piast Gliwice - KGHM Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
1:0 - Piotr Parzyszek 15'

Składy:

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Tomasz Mokwa, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Tomasz Jodłowiec, Patryk Dziczek - Martin Konczkowski (77' Marcin Pietrowski), Joel Valencia (87' Michal Papadopulos), Jorge Felix - Piotr Parzyszek (68' Patryk Sokołowski).

KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Alan Czerwiński (23' Jakub Tosik), Damian Oko, Lubomir Guldan, Sasa Balić - Damjan Bohar (72' Jakub Mares), Filip Jagiełło (82' Maciej Dąbrowski), Bartosz Ślisz, Bartłomiej Pawłowski - Filip Starzyński - Patryk Tuszyński.

Żółte kartki: Dziczek (Piast) oraz Dąbrowski (KGHM Zagłębie).

Czerwona kartka: Felix (Piast) /za niebezpieczne zagranie/.

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa).

Czy Piast Gliwice zostanie mistrzem Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Adam Poleciński 0
    Najpierw karny w doliczonym czasie dla legii , teraz wątpliwa czerwona kartka , coś mi to zaczyna przypominać
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×