WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gole Lewandowskiego dały Bayernowi Monachium Puchar Niemiec

Robert Lewandowski zaliczył fenomenalny występ i strzelił dwie bramki, które dały Bayernowi Monachium Puchar Niemiec. Ostatecznie zespół Polaka wygrał 3:0, a drugim bohaterem drużyny był Manuel Neuer.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
PAP/EPA / FILIP SINGER / Na zdjęciu: Robert Lewandowski (z lewej)

Nie ma żadnych wątpliwości, kto jest dziś największą gwiazdą drużyny z Monachium. Gdyby napisać, że Polak był głównym aktorem meczu w Berlinie, byłoby to spłycenie tematu. On był genialny, fenomenalny, wybitny. Spotkanie z coraz mocniejszym rywalem z Lipska pokazało raz jeszcze - Robert Lewandowski jest najlepszym zawodnikiem Bundesligi i wciąż znajduje się na szczycie świata.

Nie ma też dziś wątpliwości, że Bayern Monachium nie ma konkurencji w Niemczech. Dopiero co Bawarczycy zdobyli 7. kolejny, a w sumie 28. tytuł mistrza kraju, zaś teraz dołożyli do tego 19. Puchar Niemiec. Piąty w ostatniej dekadzie. Może to trochę nudne, ale sądząc po reakcjach fanów z Monachium, którzy przyjechali do stolicy Niemiec, nie dla nich.

Bayern wygrał przeciętny w sumie mecz finałowy z RB Lipsk, ale zostanie on zapamiętany ze świetnego występu Polaka. Pierwszą bramkę dla mistrzów kraju Robert Lewandowski strzelił głową.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Sukcesy Roberta Lewandowskiego przechodzą bez echa. Czas na nowe wyzwania?

David Alaba dostał piłkę od Kingsley Comana, dośrodkował, a Polak uciekł obrońcy i ekwilibrystycznym uderzeniem głową - ni to bokiem, ni to tyłem - z około 10 metrów pokonał zdezorientowanego bramkarza rywali Petera Gulacsiego. Węgier nie mógł uwierzyć, przecież żaden śmiertelnik nie miał prawa tego strzelić. Chyba, że jakimś zupełnym przypadkiem. A przecież zagranie Polaka było w 100 procentach celowe. Tak może strzelać tylko napastnik wybitny. Być może wciąż najlepsza "dziewiątka" świata. Była to 29. minuta meczu i teoretycznie wiele mogło się jeszcze wydarzyć.

Tyle tylko, że Bayern miał w bramce Manuela Neuera. Jeden z najlepszych bramkarzy świata przegapił końcówkę sezonu ligowego z powodu kontuzji, ale teraz zagrał. I to jak.

W 11 minucie w sobie tylko wiadomy sposób obronił strzał głową Yussufa Poulsena. Duńczyk próbował z najbliższej odległości i pewnie nawet 10 powtórek nie wyjaśni mu co się właściwie stało. Niemiecki bramkarz zareagował błyskawicznie, instynktownie.

Zupełnie inaczej powstrzymał Emila Forsberga na początku drugiej połowy. Szwed wyszedł sam na sam z Neuerem, a ten zatrzymał go doskonałą interwencją, zmniejszając możliwości strzału przeciwnika do absolutnego minimum.

ZOBACZ: Lewandowski królem strzelców Pucharu Niemiec

Swoją szansę miał też Timo Werner, ale jego rajd zatrzymał Joshua Kimmich. Napastnik z Lipska jest przymierzany w przyszłości do Bayernu, być może jako następca Lewandowskiego. Mecz w Berlinie pokazał to, co wszyscy w sumie wiedzą. Dziś Werner jest co najmniej półkę niżej niż Polak.

ZOBACZ: Lewandowski w jedenastce sezonu Bundesligi

Wątpliwości rozwiał Kingsley Coman, który kapitalnym zwodem ograł obrońcę drużyny z Lipska i pokonał efektownym strzałem Gulacsiego. A ostateczny stempel postawił  Robert Lewandowski, który trafił po raz drugi. Polski snajper fantastycznie zachował się na połowie rywala, przepchnął w sobie tylko wiadomy sposób Dayotchanculle Upamecano a więc zawodnika o potężnej posturze, biegającą górę mięśni, i świetną "podcinką" pokonał bramkarza z Lipska po raz trzeci.

Bayern wygrał i być może dzięki temu posadę zachowa Niko Kovac. Teoretycznie sprawę przesądził dzień wcześniej Karl-Heinz Rummenigge. Prezydent Bayernu stwierdził, że szkoleniowiec zachowa posadę bez względu na wynik. Przyszły sezon, po kilku głośnych transferach zweryfikuje tego trenera. Czy Bayern będzie regionalnym hegemonem, czy jednak jest w stanie ponownie rzucić wyzwanie światu.

RB LipskBayern Monachium 0:3 (0:1)
0:1 - Lewandowski 29'
0:2 - Coman 79'
0:3 - Lewandowski 85'

Składy:

RB Lipsk: Gulacsi - Klostermann, Konate (82' Haidara), Orban (70' Upamecano), Halstenberg - T. Adams (65' Tyler), Kampl - Sabitzer, Forsberg - Werner, Y. Poulsen.

Bayern: Neuer - Kimmich, Süle, Hummels, Alaba - Javi Martinez (65' Tolisso), Thiago - T. Mueller - Coman 87' Ribery), Gnabry (73' Robben)  - Lewandowski.

Widzów: 75 000.

Sędziował: Stieler.

Żółta kartka: Upamecano (Lipsk).

Czy Bayern w najbliższych 5 latach wygra Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Stevie Wonder 2
    Piszesz wybiórczo. Zapomniałeś o tytule największego gamonia, który w Bundeslidze zmarnował najwięcej sytuacji. Nie chce mi się rozwijać tematu bo i tak Cię nie przekonam. Ostatni mecz niezły - ale ja będąc jeszcze dzieckiem też zrobiłem zdjęcie które powaliło fotografa (a fotografem nie byłem i nie jestem). Odklej się od ilości bramek - popatrz na grę, bo idąc tym tokiem rozumowania trzeba by Neuera wyrzucić.
    Forest1997 Dzięki dobrym partnerom jest mu łatwiej grać to jest oczywiste(uwaga każdy piłkarz tak ma nawet Messi jest słabszy w reprezentacji Argentyny niż w Barcelonie). Dokładanie drewnianego kopyta zwłaszcza po meczu finałowym z Lipskiem serio? Bramki, które wbijał z rzutów wolnych to też "dokładanie drewnianego kopyta"? Napastnik żyje z podań i to jest fakt, ale jakoś w ostatnich latach nie było tak skutecznego napastnika w Bayernie(poza Mario Gomezem), a sama ekipa Bayernu w czasach kiedy grał tam np. Mandżukić miała lepszy zespół i jakoś chorwacki napastnik nie trafiał z taką regularnością jak Lewandowski. Swojego zdania nie zmienię według mnie jest to jeden z najlepszych napastników na świecie i człowiek, który naszą dość średnią kadrę potrafił ciągnąc za uszy(chociażby 3 bramki z Danią). Ludzie tobie podobni potrafią mu tylko umniejszać, pomijam już fakt że facet od kilku lat co sezon trafia około 40 bramek we wszystkich rozgrywkach. Tak we wszystkich w lidze mistrzów też gdzie z reguły jest w czołówce strzelców i jest jednym z najlepszych strzelców w historii tych rozgrywek. Tak więc przykro mi, ale mnie nie przekonasz do swoich tez i "super" argumentów o "drewnianym kopycie".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Forest1997 0
    Dzięki dobrym partnerom jest mu łatwiej grać to jest oczywiste(uwaga każdy piłkarz tak ma nawet Messi jest słabszy w reprezentacji Argentyny niż w Barcelonie). Dokładanie drewnianego kopyta zwłaszcza po meczu finałowym z Lipskiem serio? Bramki, które wbijał z rzutów wolnych to też "dokładanie drewnianego kopyta"? Napastnik żyje z podań i to jest fakt, ale jakoś w ostatnich latach nie było tak skutecznego napastnika w Bayernie(poza Mario Gomezem), a sama ekipa Bayernu w czasach kiedy grał tam np. Mandżukić miała lepszy zespół i jakoś chorwacki napastnik nie trafiał z taką regularnością jak Lewandowski. Swojego zdania nie zmienię według mnie jest to jeden z najlepszych napastników na świecie i człowiek, który naszą dość średnią kadrę potrafił ciągnąc za uszy(chociażby 3 bramki z Danią). Ludzie tobie podobni potrafią mu tylko umniejszać, pomijam już fakt że facet od kilku lat co sezon trafia około 40 bramek we wszystkich rozgrywkach. Tak we wszystkich w lidze mistrzów też gdzie z reguły jest w czołówce strzelców i jest jednym z najlepszych strzelców w historii tych rozgrywek. Tak więc przykro mi, ale mnie nie przekonasz do swoich tez i "super" argumentów o "drewnianym kopycie".
    Stevie Wonder Zaraz, zaraz - to w końcu kto jest dobry ON czy jego partnerzy. W Twoim zdaniu zamyka się clue całego myślenia i dyskusji o NIM. Czy to partnerzy grają a ON wystawia tylko Drewniane Kopyta czy oni chrzanią robotę a ON swoim geniuszem ratuje im tyłki? Czy to jest Twój "argument". To jest nonsens.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stevie Wonder 2
    Zaraz, zaraz - to w końcu kto jest dobry ON czy jego partnerzy. W Twoim zdaniu zamyka się clue całego myślenia i dyskusji o NIM. Czy to partnerzy grają a ON wystawia tylko Drewniane Kopyta czy oni chrzanią robotę a ON swoim geniuszem ratuje im tyłki? Czy to jest Twój "argument". To jest nonsens.
    Forest1997 Szczerze mojego zdania to nie zmienia, wiem co masz na myśli. W ogóle pomijam już fakt, że niektórzy oczekują od niego w kadrze takiej samej gry jak w Bayernie pomimo tego, że ma znacznie gorszych partnerów. Generalnie nie jestem fanem wzajemnego wyzywania się wolę raczej odpowiadać argumentami, choć przy nim czasem jest to bardzo trudne, pozdrawiam.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×