W sobotę w ostatnim meczu grupowym na mistrzostwach Europy U-21 we Włoszech i San Marino Polska zmierzy się z Hiszpanią (początek spotkania o godz. 21). Biało-Czerwoni do awansu do półfinału turnieju, miejsca 1-4 gwarantują udział w igrzyskach olimpijskich w Tokio 2020, potrzebują co najmniej zremisować.
W programie "Stan futbolu" w TVP Sport goście Adama Kotleszki: Tomasz Kłos, Łukasz Olkowicz, Arkadiusz Onyszko oraz Robert Podoliński, dyskutowali o sukcesach zespołu Czesława Michniewicza w Euro 2019.
Rozmowa przybrała ciekawy obrót, kiedy padło nazwisko bramkarza kadry U-21 - Kamila Grabary. - Ja byłem mega pewny siebie, ale przy Kamilu to jeszcze jestem żak. To jest totalny świr. Ta pewność siebie, jaka od niego bije... - powiedział były golkiper m.in. Zawiszy Bydgoszcz, Lecha Poznań, Widzewa Łódź, Viborg FF i Odense BK, Onyszko.
ZOBACZ: Mistrzostwa Europy U-21. Czesław Michniewicz: Najtrudniejszy ostatni krok >>
2-krotny reprezentant Polski (w 1997 r.) podkreślił, że postawa Grabary udziela się całej drużynie. - Gość ma tak ogromną pewność, wiarę w siebie, to oddziałuje bardzo pozytywnie na całą drużynę. Mając takiego świra w drużynie, który cały czas chodzi i mówi, że jest najlepszy i my na pewno wyjdziemy (z grupy - przyp. red.), to inni też w to wierzą - dodał ekspert.
W dwóch pierwszych meczach na Euro 2019 piłkarze Michniewicza pokonali Belgię (3:2) i Włochy (1:0). Do fazy półfinałowej mistrzostw awansują zwycięzcy trzech grup oraz najlepszy zespół z drugiego miejsca - więcej TUTAJ.
ZOBACZ WIDEO Euro U-21. Mentalność i dyscyplina atutami Polaków. "Nigdy nie będziemy wielkimi technikami"