Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Tuzimek: Jak sobie Lewandowski z Bońkiem o futbolu pogadali (felieton)

Sezon ogórkowy w pełni. W poważnej piłce nuda, mało się dzieje. Więc gdy się o futbol spierają najlepsi polscy piłkarze w historii, my - kibice maluczcy - możemy tylko cieszyć się i słuchać: kto mądrze mówi, a kto włoski makaron nawija na uszy.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Zbigniew Boniek (z lewej) i Robert Lewandowski podczas treningu reprezentacji Newspix / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT / / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek (z lewej) i Robert Lewandowski podczas treningu reprezentacji

Robert Lewandowski krzywi się na styl gry, jakim nas ostatnio raczyła młodzieżówka Michniewicza. Za to Bońkowi się podobało, bo młodzi piłkarze i ich trener postawili na… spryt. To, że "Lewy" stawia na odważny futbol, a Boniek na spryt, w ogóle mnie nie zaskakuje.

Gdy Mateusz Skwierawski, dziennikarz WP SportoweFakty, spytał Roberta Lewandowskiego o ocenę gry polskiej młodzieżówki w mistrzostwach Europy U-21, kapitan reprezentacji skrzywił się, jakby przełknął coś wyjątkowo kwaśnego. Widocznie jemu też nie spodobał się "autobus Michniewicza" postawiony we własnym polu karnym i kopanie do przodu: na najszybszego. To nie była dobra reklama polskiej piłki i "Lewy" wie to najlepiej.

- Ja jeszcze przed turniejem wiedziałem, co będzie. Wiedziałem, że wszystko będzie robione pod wynik. Tam nie było gry. Nie dało się zobaczyć, czy zawodnik będzie w przyszłości się nadawał do reprezentacji seniorskiej. Jeśli w wieku 20 czy 21 lat grasz tylko defensywnie i ustawiasz się z tyłu, to jak mamy nauczyć młodych piłkarzy, żeby podejmowali ryzyko? - mówił Lewandowski.

Zobacz wywiad, w którym Robert Lewandowski skrytykował system szkolenia w Polsce.


Kapitan kadry nie pozostawił suchej nitki na polskim systemie szkolenia młodzieży: - Mi się wydaje, że szkolenie jest cały czas na niskim poziomie. Nie ma szkolenia: idź, ryzykuj, kiwaj. Wiedziałem, czego się spodziewać, ale byłbym zszokowany, gdyby nasza reprezentacja grała w piłkę. Mogłaby przegrać, bo inne reprezentacje są na wyższym poziomie. Gdyby próbowała atakować i grać jak równy z równym, to miałbym jednak więcej powodów do zadowolenia - stwierdził Lewandowski.

"Lewy" na ripostę Bońka długo czekać nie musiał. Prezes PZPN skorzystał z gościnności jednego z dziennikarzy - równocześnie (zupełnym przypadkiem oczywiście) członka PZPN-owskiej Komisji Mediów - i "sprostował" Roberta. Bo mu przecież "Lewy" burzy propagandę sukcesu, tak misternie tkaną przez dziennikarskich specjalistów od robienia pro-związkowego jazgotu. Się chłopaki narobili, napocili, przekonywali jak domokrążcy, że pokonanie Tahiti (U-20) albo niewyjście z grupy (U-21) to wielkie sukcesy polskiej piłki pod światłym kierownictwem… wiadomo kogo! A tu im "Lewy" jednym skrzywieniem twarzy rozwalił narrację, którą tak udanie karmili kibiców, mając ich za  "Januszy".

Boniek nie zgadza się z oceną "Lewego". Jak widać, nawet w klinicznych przypadkach, sportową ambicję potrafi zdominować pragmatyka sprawowania władzy. Boniek jest też zadowolony z poziomu szkolenia piłkarskiej młodzieży w Polsce. Ale przestaniemy się temu dziwić, gdy zdamy sobie sprawę, że to… on sam za to szkolenie odpowiada. Bo odpowiada za szkolenie trenerów, którzy później futbolu uczą młodzież. Ale ze szkolenia trenerów też jest zadowolony. I to również mnie nie dziwi.

Samozadowolenie Bońka jest bezkresne. I - z upływem lat - wcale się nie zmniejsza. Wręcz przeciwnie, dominująca narracja jest odwrotna: dawne sukcesy "Zibiego" robią się jakby większe, lista osiągnięć zdaje się puchnąć bez końca, a wszelakie medale i puchary połyskują jaśniej. Nie wierzycie? Tak! Jaśniej, jaśniej, na pewno. No i te salony piłkarskie: a to PZPN, a to FIFA, a to UEFA. A jeszcze CEFTA, BAFTA. Może i NAFTA.

I tylko to szkolenie młodzieży uwiera jak kamień w bucie. Trudno je sprzedawać jako sukces, bo fakty są niemiłosierne. No rysa na portrecie idealnym… Boniek szuka więc argumentów ratujących pomysł na futbol, jaki pokazał światu we Włoszech Czesław "711 połączeń z Fryzjerem" Michniewicz.

A że stylem młodzieżówki trudno się chwalić, to Boniek postawił na apoteozę… sprytu. Czyli trzeba grać sposobem. Jakbym pana Zagłoby słuchał: fortel, sztuczka, spryt. A gra w piłkę? Rozgrywanie? No cóż, nie da się. Nie ma potencjału. Dlaczego? Szef od futbolu na Polskę tego nie wyjaśnia.

Za to próbuje wrzucić kamyk do ogródka Lewandowskiego, który dotąd Ligi Mistrzów nie wygrał i trochę go to uwiera. - Zapytam Roberta, czy wolałby z Bayernem wygrać Ligę Mistrzów dzięki defensywnej taktyce, czy lepiej jednak przegrać, atakując - przekonuje Boniek - i tak już przekonanego - dziennikarza.

Tyle tylko że zapomniał, że Michniewicz nic dzięki temu stawianiu "autobusu" w polu karnym nie wygrał. Z grupy nie wyszedł.

W sumie, przy takim stylu, może to i dobrze, że nie wygrał. Jakby fartem wygrał (tak jak z Włochami), musielibyśmy gęby pozamykać i klaskać jak tłum ogłupiały, udając że nam się podoba. Choć nie podobało nam się wcale.

Mogli by się wtedy w tym PZPN-ie zacząć upierać, że ten "autobus Michniewicza" to jest ten fantom, ta zjawa z mgły i wiatru, to nasze Yeti, o którym wszyscy słyszeli, a nikt go nie widział, czyli osławiony Narodowy Model Gry. I mogliby kazać grać w tym modelu na wszystkich boiskach, w kraju całym, od Bugu po Odrę.

A jednak Hiszpanie, którzy wsadzili polską młodzież na karuzelę, pokazali, że minął już czas autobusów. Powinny trafić do zajezdni, albo lepiej od razu na złom.

A młodych piłkarzy uczmy w Polsce po prostu grać w piłkę. Tak od nogi do nogi. Uczmy odwagi i podejmowania ryzyka. Wynik musi zejść na dalszy plan. Ważne by kiedyś ta młodzież trafiła do pierwszej reprezentacji. Wybijaniem piłki byle dalej, w kartofle, trudno się czegoś nauczyć.

A na pewno nie da się nauczyć takiego futbolu, jakiego nie wstydziłby się Robert Lewandowski.

Dariusz Tuzimek

Czytaj też:
-> Robert Lewandowski rozwinął się dzięki Smudzie. "Chłopak z tego skorzystał"
-> Robert Lewandowski zachwycił kibiców. Imponująca sylwetka napastnika Bayernu Monachium

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (24):

  • Stefan Kostanek Zgłoś komentarz
    Boniek widział mecz z Hiszpanią i tak nic nie zrobi bo nikt nic nie zrobi z polską piłką bo każdy ma to gdzieś.
    • Stefan Kostanek Zgłoś komentarz
      Lewy Hameryki nie łodkrył
      • grzegorz 1970 Zgłoś komentarz
        Lewy ma rację. Formę polskiej piłki widać w pucharach europejskich.
        • zavi Zgłoś komentarz
          Popieram Roberta w 100% , to są młodzi głodni sukcesu i pełni pasji chłopcy dajmy im piłkę i niech grają po swojemu a nie bawienie się w asekurancką grę byle by nic nie stracić .
          Czytaj całość
          Wszyscy widzieliśmy styl gry a nasze słabości pokazała Hiszpania , jeśli Boniek widział tam spryt to zastanawiam się jakim cudem on sam karierę zrobił . Młodzieżowa kadra ma na celu wyłonić przyszłych kadrowiczów którzy będą ciągnąć pierwsza drużynę prze 10 następnych lat . Prawda jest taka grasz tak jak umiesz jak ciebie wszkolono ...
          • Marek Kanarek Zgłoś komentarz
            Co do RL9. Polska myśl trenerska w 18sto letnim piłkarzu nie widziała przeciętnego kopacza. Takiego na pierwszą, może i druga ligę. W człowieku który jest najlepszym polskim piłkarzem
            Czytaj całość
            ever. Zresztą chłopak dostał w dupę kopa od Legii w czerwcu 06, a 26 miesięcy później zadebiutował w reprezentacji. Pytanie. Co ci geniusze widzą w....15sto letnim piłkarzu? Pewnie coś widzą, bo wizje można mieć po różnych środkach. Ale zastawiam się w talentów jest marnowanych przez tych gównianych fachowców.
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Administratorze-cenzorze czyżbyś był/a poplecznikiem Bońka? Jeszcze raz pytam na czyje zlecenie działa cenzura w SF? W zamian- Boniek najlepszym piłkarzem i trenerem we współczesnym
              Czytaj całość
              świecie.
              • prym Zgłoś komentarz
                To jest najprostsza droga do katastrofy Polskiej kopanej.Nawałka,Brzęczek to żywe dowody na to.To dzieci Polskiej szkoły trenerskiej....Górski pewnie w grobie się przewraca.
                • zbych22 Zgłoś komentarz
                  Tuzimek ma rację i bardzo dobrze,że znalazł się ktoś w mediach kto o tym pisze. PR Bońka przekracza granice przyzwoitości. Pierwszy narcyz Rzeczpospolitej uwielbia chwalenie się i bycie
                  Czytaj całość
                  naj naj. Uprzedzę wszystkich krytykantów-jakie to wielkie osiągnięcia piłkarskie miał Boniek z reprezentacją Polski i polską piłką klubową. III miejsce na MŚ w Hiszpanii i wszystko. On sam i jego medialni kompani napompowali i pompują dalej balon o wielkości Zibiego. O trenerskich osiągnięciach we Włoszech i z I reprezentacją Polski nie wspomnę.
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Jest mowa o szkoleniu piłkarskiej młodzieży,a czy coś takiego istniało i istnieje?Od 40 lat wszyscy prezesi PZPN,a zwłaszcza Boniek, byli i są bardzo zadowoleni z efektów szkolenia.
                    Czytaj całość
                    Dużo lepiej to wyglądało wcześniej jak podwórka i osiedlowe trzepaki kształtowały piłkarzy. Sławetna Szkoła Trenerów Bońka i system szkolenia każe klubom kupować zagraniczny szrot bo polska młodzież nie potrafi grać w piłkę.Bońka należy odseparować od mediów wtedy kibice będą mieli prawdziwy obraz polskiej piłki i PZPN.
                    • Bob Kraków Zgłoś komentarz
                      Porażony tym njusem udają się do WC celem...
                      • Mo39 Zgłoś komentarz
                        Ciekawy i mądry artykuł. Szkoda , że nie przyniesie żadnego pożytku, gdyż największy bufon jest tak zarozumiały że nie przyjmuje żadnych uwag. Trudno nauczyć piłkarzy techniki gdy
                        Czytaj całość
                        gra się na śniegu i w błocie.
                        • Roman Maćkowiak Zgłoś komentarz
                          prawda jest taka,że nie potrafimy uczyć się od lepszych!!!!! Te nasze szkółki futbolu to sprzedawanie kopaczy( których stać na te szkółki) do II i III lig zachodnich byle zarobić!!!!!!
                          • marcinowiec Zgłoś komentarz
                            Polski futbol zszedł na psy. Jeszcze 10-20 lat temu w Pucharach z drużynami z Białorusi, Słowacji czy Gibraltaru to byśmy byli faworytami i wygrywali . Natomiast dzisiaj to cieszymy się
                            Czytaj całość
                            już tylko ''zwycięskich remisów '' z Białorusinami i Słowakami.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×