KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Zbigniew Długosz o Pogoni Szczecin: Żyjemy dużymi nadziejami

- Drużynę stać na dużo. Pierwszy mecz będzie bardzo istotny - mówi Zbigniew Długosz, były bramkarz Pogoni Szczecin, która w 1983 roku po raz ostatni wygrała ligowy pojedynek na stadionie Legii Warszawa.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Ricardo Nunes i Iuri Medeiros WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Ricardo Nunes i Iuri Medeiros
Zbigniew Długosz był zawodnikiem Pogoni Szczecin od 1977 do 1985 roku. Później pracował w morskim klubie jako trener bramkarzy. Szczecinianin wystąpił w 81 meczach ligowych Portowców, a jednym z nich był ten przeciwko Legii Warszawa w kwietniu 1983 roku. Ostatni wygrany przez Pogoń przy Łazienkowskiej. Było 3:2. Kolejne generacje granatowo-bordowych nie potrafiły nawet skromnie ograć na wyjeździe stołecznego zespołu mimo blisko 30 podejść.

- Pogoń stać na dużo, więc żyjemy dużymi nadziejami, ale nowy sezon to też wielka niewiadoma. Ten pierwszy mecz będzie bardzo istotny. Pogoń nie wygrała na wyjeździe z Legią od 36 lat. Kiedy to przeczytałem nie chciało mi się w to wierzyć. Czas to zmienić, dobrze rozpocząć sezon i kontynuować to później. Z drugiej strony w Pogoni pojawiło się sporo nowych piłkarzy i jeszcze nikt nie wie, na co ich stać. Sparingi to tylko sparingi, a liga powie o nich prawdę - mówi Zbigniew Długosz.

Czytaj także: Pogoń Szczecin wykonała cele transferowe. Kosta Runjaić ma komfort

Do Pogoni dołączyli przed sezonem obrońcy Igor Łasicki, Konstantinos Triantafyllopoulos i Benedikt Zech, pomocnik Srdjan Spiridonović oraz napastnik Michalis Manias. Na pozycji, na której w przeszłości występował Długosz, będą rywalizować zakontraktowany latem Dante Stipica z młodzieżowcem Jakubem Bursztynem. Legendarny bramkarz uważa, że trener Kosta Runjaić postawi na początku sezonu na Chorwata, a nie na kończącego poprzednie rozgrywki Polaka. Na to wskazywały również sparingi.

ZOBACZ WIDEO: Robert Lewandowski nie patyczkuje się. "Szkolenie jest na niskim poziomie"

- Nie po to został sprowadzony nowy bramkarz, żeby siedział na ławce. Bursztyn pewnie musi jeszcze poczekać na swoją kolej. Trener musi czuć, który bramkarz pasuje do obrońców, jak się z nimi komunikuje, jak gra nogami. To jest cała kompozycja. Pierwszy mecz może być zimnym prysznicem dla Stipicy, ale może on też sprawdzić się i zamknąć "klatkę". Taka jest specyfika tej pozycji - opowiada Długosz.

- Jedna rzecz jest dla mnie bardzo istotna. To, że Pogoń zaczęła budować drużynę od obrony. Z tym w poprzednich latach bywało różnie. W ostatnim sezonie traciła dużo bramek i to był duży problem. Jeżeli będzie więcej meczów rozegranych na zero z tyłu, wyniki będą lepsze. To klucz. Jestem optymistą w tym względzie. Nowi obrońcy Austriak i Grek są doświadczeni i mogą być gwarantem spokoju w tyłach - dodaje piłkarz, który występował w europejskich pucharach.

Pogoń w rozpoczynającym się dla niej w niedzielę sezonie będzie walczyć o powrót do europejskich rozgrywek po 15 latach nieobecności. Po raz ostatni rywalizowała w Pucharze Intertoto w 2005 roku. - Najszybszą drogą jest Puchar Polski. Trzy razy byłem w finale z Pogonią i trzy razy przegraliśmy w nim 0:1. Jestem już naprawdę tym wkurzony. Przy szerokiej kadrze, a także ma Pogoń, powinna walczyć również o najwyższy cel w pucharze. Jeżeli przy okazji uda się stanąć na podium w ekstraklasie, będzie to podwójne szczęście - podsumowuje.

Czytaj także: Srdjan Spiridonović nowym skrzydłowym Pogoni Szczecin. Dostał numer "10"

Pierwszy mecz Portowców na stadionie Legii rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17.30.

Czy Pogoń Szczecin wygra najbliższy mecz na stadionie Legii Warszawa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×